Dr Jan Niżnikiewicz: Zwycięstwo

05.06.2021

Tym razem nic o medycynie. Będzie trochę pesymizmu.

Nie ma co ukrywać, że PiS w ostatnim czasie osiągnął spory sukces polityczny, dzięki któremu zapewne partia ta nie uległa zagrażającej jej całkowitej destrukcji. Nie wiem, komu personalnie zawdzięcza swój ratunek, ale odbył się on przez realizację pomysłu zawarcia porozumienia z Lewicą. Modus operandi obu tych partii jest zdumiewająco podobny.

Moim zdaniem – jest to wynik starannie zaplanowanej wieloletniej współpracy PiS z w pełni profesjonalnym zagranicznym ośrodkiem, zajmującym się utrzymywaniem władzy w wielu państwach. Zapewne jest to ten sam zespół fachowców, który doradza Orbanowi. Wiadomo o nim niewiele; poza tym, że jest tradycyjnie uwolniony od wpływu lokalnego aparatu partyjnego i działa podobno w pełni autonomicznie. W dodatku za ogromne wynagrodzenia. Wiadomo, że tego typu ośrodki zawsze funkcjonują w całkowitym ukryciu. Prawdopodobnie są w znacznej części zależne od aparatu wywiadowczego z różnych krajów. Stosują sprawdzoną zasadę łacińską mówiącą „Audaces fortuna adiuvat”, co oznacza, że odważnym szczęście sprzyja.

Właśnie niewymierny czynnik szczęścia oraz taktyka i strategia pozwoliły PiS wydobyć z zaścianka politycznego Lewicę. Weszła w ten sposób ponownie na salony i ma teoretycznie wpływ na losy państwa… zupełnie nie realizując swojego programu ideologicznego.

Dzięki temu zabiegowi doszło bez większych problemów do uchwalenia Funduszu Odbudowy. Oddalono w ten sposób paraliż parlamentu i groźbę przedwczesnych wyborów, realizację wytoczenia procesów przed Trybunałem Stanu, czy kwestie rozliczeń nadużyć dokonanych przez osoby powiązane z partią. Gigantyczne pieniądze z Unii Europejskiej mogą pozwolić rządzącym na pełny luz finansowy, dowolne rozdawnictwo, składanie populistycznych obietnic.

Ponadto Nowy Polski Ład spowoduje podwyżkę podatków świadczonych przez obywateli o około 30 do 40 procent względem lat ubiegłych. W kasie państwa pojawi się znaczne bogactwo środków prowadzące do całkowicie dowolnego rozdysponowania posiadanych kwot. Prawdopodobnie wedle starych sprawdzonych wzorów. Nikt nad nimi nie będzie miał kontroli, gdyż jest to wewnętrzny mechanizm podziału dostępny wyłącznie dla rządzących, a bezmiar finansowy zawsze będzie można ukryć przed UE w sprytnie prowadzonej latami kreatywnej księgowości. Zostanie zapewne wprowadzony janosikowy dodatek do emerytury lub dla górników. Na przykład 1500 + lub 2500+ celem sprawiedliwego złupienia klasy „bogaczy” zarabiających nawet ponad 8000 złotych miesięcznie.

Ściana wschodnia wpadnie w zachwyt. Nawet będzie można przestać tam pracować, jak to było ongiś w PGR–ach, ale wówczas był to istny raj, który w pełni niestety już nie wróci. A jeśli PiS tego zapragnie każdy obywatel przed wyborami otrzyma do domu bilbord z mądrymi sentencjami i uśmiechniętymi twarzami kierownictwa. A czemu by nie?

Demokracja nikomu nie będzie już potrzebna. Poza głupkami. Koszyk w Biedronce dla zdrowej części narodu po dawnemu zostanie dwa razy w tygodniu zapełniony po brzegi. W sobotę każdemu obywatelowi pozwoli się rozpalać ogrodowy grill, wypić z żoną zgrzewkę schłodzonego piwa. Potem pójścia na mecz piłkarski celem nabycia kultury i pełnej fraternizacji z elitami. Koalicja rządząca, jeśli stworzy wrażenie uporania się z pandemią, zyska zaufanie kibiców i ludności małych miast. Kierownictwo partii odetchnie z prawdziwą ulgą. Zatem do annałów historii przejdą następujące nikomu niepotrzebne tematy jak:

  1. Rozliczenie powodów ogromnej śmiertelności Polaków w pandemii, w której całkowitemu unicestwieniu uległo 80-tysięczne miasto wielkości na przykład Elbląga.
  2. Kwestia reformy Służby Zdrowia.
  3. Kwestia imponderabiliów ustroju państwa.
  4. Kwestia trójpodziału władzy.
  5. Niezależność sądów i prokuratury.
  6. Prawomocność działania Trybunału Konstytucyjnego.
  7. Przejęcie mediów publicznych.
  8. Realizacja porozumień z UE.
  9. Kwestia przyjęcia euro jako wspólnej waluty.
  10. Zamknięcia kopalni węgla kamiennego. Za zaprzestanie pracy wydobywczej przyznanie zastępczych świadczeń emerytalnych górnikom.
  11. Kwestia energetyki jądrowej.
  12. Problem demograficzny kurczącego się państwa.
  13. Reanimacja Ministerstwa Spraw Zagranicznych .
  14. Kwestie ekologiczne.
  15. Likwidacja błędnych projektów jak Batory. Milion aut elektrycznych, Luxtorpeda, Cyberpark Enigma, Centralny Port lotniczy, Elektrownia Bełchatów itp.

To tylko pobieżny indeks ważniejszych spraw.

Problem w tym, kto ma te zadania wykonywać. Konieczne są pozapartyjne kadry doświadczonych fachowców – aby nie doszło do takich kolizji, jakie wywołuje prezes Orlenu Obajtek, lub minister Czarnek, istny Miczurin nauki, który zdemolował szkolnictwo, wreszcie pani Szydło, replika Olgi Lepieszyńskiej, tyle że w polityce międzynarodowej i ostatnio także w muzealnictwie. Nie wierzę też w zdolności menedżerskie panów Suskiego, Terleckiego, Glińskiego i im podobnych.

Nadchodzi wielki reset, który przykryje ekscesy ustrojowe w wymiarze wewnętrznym i międzynarodowym. Niebawem odbędzie się kongres partii i uroczystości dwudziestolecia PiS.

Niewątpliwie szczególnie uhonorowany wówczas zostanie JK . Moim zdaniem całkowicie słusznie i sprawiedliwie za przeprowadzenie prawicowej rewolucji, sprawczość polityczną i utrzymanie władzy. Ferment związany z przystawkami zostanie zażegnany radykalnie, gdyż Lewica z naddatkiem w postaci Kukiza zaspokaja potrzeby parlamentarne. Opozycja w składzie PO, PSL, Konfederacja nie ma większego znaczenia z uwagi na permanentne konflikty, w których poziom wzajemnej nienawiści od dawna jest już zgubny i nieodwołalny, powodując rozpad koalicji co dwa dni.

Partia Hołowni jest przyszłością, która oby nastała wcześniej niż w 2050 roku.

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że nadchodzi czas samodzielnego władania krajem przez PiS. Przystawki już nie uzyskają wciągnięcia na główne listy wyborcze. Śluby posłuszeństwa dla niektórych zaufanych zostaną odnowione. Nikt już nie będzie dyskutował nad poleceniami płynącymi z ulicy Nowogrodzkiej.

Kandydat na następnego Prezydenta RP czyli Mateusz Morawiecki został chyba namaszczony. Obecny prezydent Duda pojedzie do Chin, do swojego nowego protektora. Ziobro i Gowin zejdą do podziemia.

Całości tych przemian odpowiada łaciński cytat z Owidiusza „Finit coronat opus”, czyli koniec wieńczy dzieło. Mówiąc nawiasem, w pełni na to wszystko zasłużyliśmy. Amen.

Jan Niżnikiewicz

Pracownik naukowy Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Doktor medycyny, specjalista neurolog, członek wielu towarzystw naukowych oraz Komisji Chronoterapii PAN. Członek rzeczywisty Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Autor 35 prac naukowych opublikowanych w piśmiennictwie naukowym w kraju i za granicą.

Debiutował jako pisarz w wydawnictwie Prószyński  powieścią „Krzyż Nilu” w 1998 roku. Co dwa lata  publikuje nową pozycję książkową z różnych dziedzin. Są to poradniki i książki  medyczne, ponadto felietony, powieści  polityczne, eseje naukowe. Współpracuje z kilkoma mediami jako autor artykułów medycznych i publicystycznych.  Otrzymał w 2017 roku nagrodę  Gryfa Pomorskiego przyznaną przez Marszałka Województwa Pomorskiego i medal Prezydenta Miasta Gdańska w dziedzinie literatury. W 2020 roku pojawiła się  jego 11 kolejna książka pt.: „Ecce homo, czyli alternatywna historia ludzkiej cywilizacji”.

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com