Marek Jastrząb: Fintifluszki2 min czytania

()

17.06.2021

Co nas winno zajmować? Czym musimy się kłopotać? Odpowiedź narzuca się od razu: przejmować się należy jedynie tym, co dotyczy nas bezpośrednio. Nas, naszych najbliższych, z którymi odczuwamy emocjonalną więź. Pozostałe sprawy są błahostkami.

Tymczasem jest odwrotnie: błahostki wysuwa się na czoło, a sprawy istotne, odkłada na nieokreślony czas. Na odległe później. Co zazwyczaj oznacza, że rozwiążemy je po następnych wyborach.

Mamy więc korowody zastępczych problemów i nic to, że na ogół są po wielokroć odgrzewanymi kotletami, działaniami sztucznymi, pozornymi, niebywale głupimi, jak partyjne walki pomiędzy ratlerkami aspirującymi do miana buldogów. Jak przedwyborcze zaklęcia rzekomego antysystemowca, iż nigdy-przenigdy nie wjedzie w żaden polityczny układ. Jak tendencyjne głosowanie na RPO i jego z góry przewidywalny wynik.

Tymi kwestiami żyją ci, co są zadowoleni z namiastek. Którym dynda los kraju, bo nie interesuje ich cudzy ból, a do szczęścia potrzebują parę groszy na flaszkę i zagwarantowany obrok. Tymi kwestiami żyją ci, co są oderwani od zwykłego życia, którzy nie mają żadnych trudności z dostępem do lekarza i nie zetknęli się z realiami obecnych posług zdrowotnych, nie oczekują miesiącami na operację, posyłają dzieci do najlepszych, prywatnych szkół pozbawionych ksenofobicznych wyziewów, nie są w stanie pojąć, o co chodzi ze stworzoną przez nich groteską wolności, czym różni się demokracja od skleconej przez nich parodii demokracji, nie dostrzegają własnych absurdów dotyczących procesów sądowych lub szkodnictwa pedagogicznego.

Obojętnych na frukta przyszłego młodzieży chowania, nieczułych na niepotrzebne cierpienia spowodowane złą organizacją narodowych placówek zdrowia lub placówek nauczania – nie brak. Lecz poniecha w tym, że ich szeregi rzedną.

*

Przed uszczęśliwionymi dodrukowanymi tynfami, zaledwie początek koszmaru. Przed nimi zetknięcie z niewydolnością wszystkiego, co go dotyczy. Pytanie: co dostali w zamian za regres i planowany powrót na PRL-owskie łono? Rzecz jasna, co dostali w zamian za powrót inkrustowany pozorami demokracji, wolności, sądowej i medialnej niezawisłości?

Odpowiedź: nie każdy kiep korzystał będzie z powrotu do peerelowskiej macicy: nektar z ust Prezesa spijać będą WYŁĄCZNIE PATRIOCI.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM