Telewizja pokazała (679)

18.06.2021

Znajoma opowiedziała mi, jak przez dłuższy czas miała różne dolegliwości i lekarze nie mogli dociec co jej jest. W końcu zaczęli podejrzewać boreliozę i skierowali ją na badania. Badania wykazały, że to borelioza i to niedawno nabyta. Nauczona wieloletnim doświadczeniem wykonała badania w innym ośrodku a one wykazały, że owszem miała kiedyś boreliozę, ale bardzo dawno. Teraz leczą ją na coś innego.

Pół roku temu zachorowała z całą rodziną na koronawirusa. Objawy były typowe – zanik poczucia smaku, węchu, wysoka temperatura itp. Zgłosili swoje podejrzenia gdzie trzeba i obiecano przysłać ekipę, aby zrobiła testy. Ekipa dwukrotnie przekładała przyjazd, w końcu w ogóle nie przyjechała.

* * *

Czy znają Państwo jakąś partię centrową? Albo partię, która przesunęła się za bardzo na prawo? Ja o takich nie słyszałem. Owszem, wszyscy zwracają uwagę Platformie, że przesunęła się za bardzo na lewo i może stracić wyborców. A jakby przejęła bardziej język i postulaty PiS to zapewne wygrałaby.

Od postulatów cywilizacyjnych (związki partnerskie, aborcja bez restrykcji, prawa osób LGBT, in vitro itp.) jest lewica, którą wszystkie pozostałe partie oskarżają, że jakby rządziła to zaraz przydusi podatkami producentów, spowoduje wojnę z Kościołem a ten zbuntuje elektorat itd. Widać stąd, że lewica jest wyłącznie potrzebna do popierania innych partii opozycyjnych a tak to lepiej, żeby siedziała cicho. Wystarczy więc, że ukróci się szaleństwa PiS-u i już więcej niczego nie potrzeba.

Nie ma centrum; to, co było kiedyś centrum, teraz jest odchyleniem lewicowym.

Zdaje się, że w centrum znajdują się tylko wyborcy niezdecydowani, tacy jak ten facet który twierdził: Jedni mówią że Hitler umarł, drudzy że żyje, a ja nie wierzę ani jednym ani drugim.

* * *

Premier zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego, aby ten rozstrzygnął, czy prawa Unii Europejskiej stoją wyżej od konstytucji (co jest wiadome od dawna i potwierdza się to w akcie akcesyjnym do Unii). Jeżeli Trybunał stwierdzi, że konstytucja stoi ponad prawem unijnym to właściwie możemy znaleźć się poza Unią. A wtedy może Trybunał stwierdzi, że kara śmierci jest do przyjęcia i sejm uchwali taką karę dla wyjątkowo upierdliwej opozycji. Naród przyjmie to z radością, bo od wielu lat jest za karą śmierci dla przestępców. Nie powinniśmy się cackać z wrogiem wewnętrznym, kiedy grozi nam inwazja z Rosji, o czym zapewnił nas wicepremier ds. bezpieczeństwa – Kaczyński.

* * *

Ludzie domagają się surowych kar, ale łatwo dopuszczają wyjątki. Kiedy znakomity piłkarz Messi został skazany (wraz ze swym ojcem) za oszustwa podatkowe, kibice chcieli, żeby go uwolnić od kary. Wernher von Braun, członek SS, twórca rakiet V-2, został w USA szefem Centrum Lotów Kosmicznych i przyczynił się do sukcesów Ameryki w Kosmosie.

Warto by chyba sporządzić listę dobrych uczynków, które równoważą określone złe uczynki. Czy twórczość Romana Polańskiego lub Woody Allena wymazuje ich grzechy? Nie powinni z tym mieć problemu chrześcijanie – grzesznika, który wyznał grzechy i okazał żal, należy z miłością przyjąć do wspólnoty (ale jak się zdaje brak u nas chrześcijan).

Politycy łatwo się rozgrzeszają ze swoich czynów, bo głoszą że działali w dobrych intencjach – dla narodu, kraju, ludzkości.

W przypadkach wątpliwych można by pójść na kompromis, kierując się poniższą historią.

Pewnego razu jedna pani wpadła w letarg i została uznana za zmarłą. Włożono ją do trumny, którą wstawiono do kaplicy i nazajutrz miał się odbyć pogrzeb. W nocy do kaplicy zakradł się nekrofil i zaczął się dobierać do „nieboszczki”. Jego karesy spowodowały, że kobieta się przebudziła, narobiła krzyku, nekrofila złapano. Sąd stanął przed dylematem: z jednej strony, człowiek popełnił przestępstwo i powinien zostać ukarany, ale z drugiej strony uratował życie – gdyby nie to przestępstwo to kobietę by pochowano żywcem.

W końcu sąd postanowił skazać człowieka za leczenie niedozwolonymi metodami.

* * *

W konkursie na najbardziej durnego prezydenta konkurencja jest duża. Jeśli idzie o poglądy na pandemię, prowadzi wyraźnie Trump, który swego czasu sugerował, aby robić zastrzyki ze środków czystości, bo one zabijają koronawirusa. Ale nasz Duda też ma się czym pochwalić. Na konferencji GLOBSEC w Bratysławie powiedział:

Jeżeli liczba zachorowań w Polsce spadła w tej chwili do takiego poziomu dziennie, jak notowaliśmy rok temu, to czy rzeczywiście możemy się cieszyć, że jest to efekt szczepienia, czy tego, że taka jest pora roku. W zeszłym roku nie mieliśmy szczepionki, a przypadków było tyle samo.

Komentarz lekarza jest oczywisty:

Gdyby nie szczepionki, dzisiejsza sytuacja byłaby katastrofalna.

Może to nie jest wstyd być ćwokiem, ale nie należy się z tym tak ostentacyjnie obnosić.

Przypomnę inne wypowiedzi Dudy i polityków PiS na temat zapobiegania zmianom klimatu (w 2019 r.):

Prezydent Andrzej Duda:

Ja nie wiem na ile w rzeczywistości człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych. Głosy naukowców są bardzo różne. Wiemy doskonale o tym, że mamy do czynienia ze skrajnościami.

Zmiany klimatu były w historii świata. Były bardzo różne te klimaty od epok lodowcowych aż po epoki, kiedy mieliśmy na naszych ziemiach klimat tropikalny. Było różnie. Jakie były tego przyczyny? Naturalne, bo nie było wtedy człowieka na świecie.

Jak myślę że płacimy za „globalne ocieplenie” i popatrzę za okno to mnie trafia szlag.

Henryk Kowalczyk, minister środowiska:

Na pewne działania człowieka wpływają, ale tak naprawdę na ile, w ilu procentach wpływają na to, to my chyba nie wiemy. Dlatego że oprócz działalności człowieka jest wiele innych zjawisk naturalnych, które powodują emisję dwutlenku węgla, to są choćby wybuchy wulkanów i wiele innych rzeczy.

Anna Zalewska, minister edukacji:

Tak naprawdę globalnego ocieplenia nie ma, ponieważ na Arktyce lód powinien topnieć, a przybywa. Dlaczego mówią nam inaczej? Bo to kosmiczna kasa, ekolodzy takie pieniądze zarabiają na tym ociepleniu.

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości:

CO2 to dwutlenek węgla, czyli „trujący” gaz, który każdy z nas pije w wodzie mineralnej albo w pepsi. I z nim walczy Unia Europejska.

Jarosław Kaczyński:

No weźmy, proszę państwa, sprawę CO2 i tego pakietu klimatycznego. Co to jest? Ktoś, kto próbuje wmawiać, że to ma jakieś znaczenie dla klimatu, jest po prostu śmiechu warty. Bo po pierwsze nie ma najmniejszych dowodów, że to w ogóle wszystko razem ma jakiekolwiek znaczenie dla klimatu, a raczej jest bardzo wiele dowodów na to, że nie ma.

Krzysztof Tchórzewski, minister energii:

Możemy powiedzieć, że tego CO2, żeby nasze rośliny, drzewa i tak dalej mogły dobrze się rozwijać i rosnąć to w Polsce jednak potrzeba sporo. To właśnie natura o tym decyduje.

Ryszard Czarnecki:

W Wielki Czwartek, gdy piszę te słowa, na granicy Podkarpacia i Lubelszczyzny jest -6 stopni. Cóż, pozostało ryczeć ze śmiechu nad ideą „globalnego ocieplenia”.

* * *

Sejm wybrał na Rzecznika Praw Obywatelskich Lidię Staroń, z zawodu inżyniera budownictwa. Podobno ma zasługi.

Przypomniał mi się skecz Arkadija Rajkina, wspaniałego komika, żyjącego w ZSRR. Opowiadał, jak jego – szefa kołchozu – w nagrodę za osiągnięcia w hodowli krów wysłano na wystawę do Paryża, gdzie miał prezentować jakiś skomplikowany wynalazek, oczywiście nie swój. Razem z nim wysłano rekordzistkę dójkę, bo jej to obiecano. W czasie prezentacji urządzenia wcisnął jakiś guzik i urządzenie wysiadło. Konstruktorzy prosili go, żeby sobie przypomniał, który guzik wcisnął.

* * *

W 32 rocznicę wyborów z 1989 r. odsłonięto w Warszawie pomnik Solidarności. Z tej okazji politycy wygłosili wiele wzniosłych mów. Tamte czasy przedstawia się jako zryw całego narodu, wszyscy działali w opozycji, była prawdziwa jedność narodu.

Prezes związku Solidarność Piotr Duda powiedział, że związek nie wyraził zgody na użycie logo, więc pomnik jest bezprawny. Warszawski ratusz stwierdził, że to nie jest „wyłączne logo”, ale symbol walki o wolny kraj.

Z tej okazji przypomniałem sobie czasy pierwszej Solidarności. U nas na uczelni wyglądało to tak, że ci sami ludzie, którzy zwalczali innych po linii partyjnej, teraz zaczęli zwalczać pod szyldem Solidarności. Kolega, który pochodził z małego miasteczka, pojechał odwiedzić rodzinę. Po powrocie pytałem go, co się tam zmieniło. Powiedział: – Przedtem, jak dowieziono buty do sklepu, to kierowniczka dzwoniła do miejscowego sekretarza partii i pytała ile mu par odłożyć. Teraz dzwoni do miejscowego przewodniczącego Solidarności.

* * *

Polakom wydaje się, że kiedy są za granicą to nikt tam nie rozumie języka polskiego. To się również nam przydarzyło. W Brukseli wchodziliśmy po długich, wielkich schodach, żeby zwiedzić katedrę która stała na szczycie. Obok nas jakaś pani wjeżdżała pracowicie po tych schodach pchając wózek z dość krzepkim dziecięciem. Taki chłopak mógłby sam wejść po tych schodach skomentowała żona. Jest jeszcze za mały odpowiedziała mamusia.

W czasie meczu ze Słowacją polscy piłkarze nawoływali się, przekazując sobie polecenia trenera. Znający dobrze język polski piłkarz słowacki przekazywał te informacje kolegom.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com