Jonasz: Sapere aude…*

27.07.2021

Bronisław Łagowski nie boi się być mądrym i nie ma to nic wspólnego z wymądrzaniem się. Unika moralizowania (które zresztą precyzyjnie definiuje), autorytatywnych wypowiedzi czy kreowania się na osobę wszechwiedzącą. Pouczanie jest mu obce, chociaż miałby ku temu wiele powodów, na przykład bogate życie akademickie i tytuł profesora filozofii.

Czytelnik poszukujący swojego guru, który wskaże kierunek i powie jak myśleć, zapewne będzie mocno zawiedziony i szybko porzuci lekturę błyskotliwych felietonów Autora, który swoją propozycję refleksji nad licznymi problemami Polski i świata – w tym szczególnym okresie dziejowym – kieruje do ludzi myślących, poszukujących prawdy. Takich, którzy mają świadomość, że wnioski i konstatacje z tej lektury mogą – oprócz satysfakcji intelektualnej – być źródłem cierpienia, poczucia bezradności, a nawet irytacji. Wszak rządzą nami głupcy i ludzie, dla których osobista zemsta jest jednym z motywów dążenia do władzy i jej sprawowania.

Łagowski nie boi się mówić o faktach. Nie obawia się wygłaszać niepoprawne politycznie sądy i przekonania. Jest spolegliwym orędownikiem postawy, która nie dała się zawłaszczyć przez postmodernistyczną narrację. Ta w połączeniu z kaznodziejską manierą środowisk intelektualnych – zapowiada śmierć jasnej myśli i zrozumiałego sposobu wyrażania się.

Mądrość Łagowskiego jest budowana oparciu o wnikliwe badanie rzeczywistości i opisujących ją pojęć. Biorąc na warsztat lata III Rzeczpospolitej, zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z materią oporną i trudną. Przysłowiową stajnią Augiasza, zasypywaną coraz to nowymi pokładami czczej gadaniny, usłużnych dziennikarzy, pseudoekspertów, a przede wszystkim polityków, przywiązanych do swoich stołków i niewolniczo uzależnionych od sondaży opiniotwórczych mediów. Bezskutecznie, z narastającym smutkiem, niepokojem i zniechęceniem wypatruje wśród klasy politycznej przywódcy, którego mógłby obdarzyć mianem męża stanu.

Uwagi na marginesie lektury felietonów Bronisława Łagowskiego z lat 1988 – 2005, zebranych w tomie ,,Duch i bezduszność III Rzeczpospolitej’’, (Wyd. UNIVERSITAS 2021).

Z troską patrzy na Polskę na przełomie wieków, każde wydarzenie osadzając w kontekście historycznym, w którym porusza się swobodnie, z łatwością sięga po przykłady ze starożytnej Grecji, jak i z okresu Rewolucji francuskiej; również epoka średniowiecza, oświecenie czy wiek XIX i XX nie mają dla niego tajemnic. W jego felietonach najwięcej miejsca zajmują aktualne wydarzenia; przede wszystkim te o charakterze politycznym, dotyczące stosunków z sąsiadami, relacji z Unią Europejską i USA. Nieobce mu są zjawiska społeczne i obyczajowe. Nie pozostaje obojętny na życie kulturalne – szczególnym zainteresowaniem darzy literaturę i jej twórców. Jest w tym wierny swoim młodzieńczym fascynacjom – w latach 50–60. pisał o Stanisławie Brzozowskim. Sięga też do innego myśliciela, o którym nieraz pisano w SO – Andrzeja Walickiego. Właśnie jemu poświęca jeden z najbardziej osobistych felietonów, ujawniając pełen pietyzmu, podziwu i uznania stosunek do filozofa.

Chociaż sam określa się jako historyk idei, jest przede wszystkim filozofem. Jeden z felietonów zawiera niezrównany opis, czym są idee, jakie prowadzą życie – aktywne, a zarazem ukryte – wchodząc w wielopoziomowe relacje z funkcjonowaniem państw, narodów, społeczności i jednostek.

Profesorowi Łagowskiemu udało się to, co osiągają tylko nieliczni. Naświetlając znaczenie aktualnych, politycznych sporów i dylematów (na przykład: spór o rolę rządu SLD w odniesieniu do 50-letniej historii PRL, który rozgrzewał dyskutantów do czerwoności), tworzy analizy i wykładnie, zdumiewające świeżością myśli i proroczą wymową. Można z dużym prawdopodobieństwem sądzić, że za kolejnych dwadzieścia, trzydzieści lat będą poruszały swą przenikliwością i wejdą do kanonu pism społeczno-politycznych. Podobnie jest, gdy Autor rozprawia się z upiorem polskiego mesjanizmu albo poddaje negatywnej ocenie dojście do władzy partii postsolidarnościowych. Jeśli ktoś chce zrozumieć, czym jest Polska i jacy są Polacy, felietony Łagowskiego są niezbędną lekturą.

Bronisław Łagowski jest filozofem i gruntownie wykształconym historykiem, ale to, co uderza od pierwszych zdań, to niezwykła uroda języka, jasność wywodu, precyzyjna i piękna polszczyzna, dbałość o właściwe użycie słów, głębokie wyczucie semantycznych niuansów. Autor ujawnia swe przywiązanie do języka polskiego, komplementując niektórych polityków jako mówców. Jeden z felietonów, o słowach właśnie, uświadamia czytelnikowi, jak wielu schematom ulega, powielając bezkrytycznie język mediów; np. przymiotnik „spolegliwy”; myli się ten, kto je kojarzy ze słowem „uległy”…. Styl Profesora jest jasny i klarowny, każdy tekst kończy puenta, w której punktuje myśl, jaką pragnie przekazać – często w formie ciętej ironii.

Jakie jest przesłanie Profesora? Jak każdy szlachetny człowiek pragnie przekazać innym to, co ma najlepszego. Dla Łagowskiego najważniejsze są: myślenie, trzymanie się faktów, dążenie do prawdy w opisie świata i ludzi… A także ruch idei, rozumiany jako uważne czytanie i słuchanie tego, co piszą i mówią inni, po to, by samemu zabrać głos. Szkoda, że rządzący dawniej i teraz, nie korzystają ze światłych rad i uwag mądrego Autora.

Na uwagę zasługuje oprawa graficzna książki. Na okładce widnieje reprodukcja obrazu Pietera Bruegla Ślepcy z 1568 roku. Czyżby postacie czterech kalekich ludzi, prowadzących jeden drugiego na zatracenie, z widniejącym w tle kościołem, stanowiły nawiązanie do roli pierwszej, drugiej, trzeciej i czwartej władzy?

Jonasz

PS

W tym samym czasie wznowiono inną książkę prof. Łagowskiego, zbiór felietonów z lat 2005 – 2010. Jej tytuł Symbole pożarły rzeczywistość wystarczy za komentarz i jest zachętą do lektury.

*Sapere aude (łac. „miej odwagę być mądrym”) – sentencja autorstwa Horacego (Epistulae 1,2), która brzmi: Dimidium facti, qui bene coepit, habet, sapere aude, incipe (Połowę pracy ma za sobą, kto dobrze zaczął, miej [więc] odwagę być mądrym [i] zacznij.). (Wikipedia)

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com