15.08.2021

Zastanawiając się nad określeniem charakteryzującym obecny czas, dochodzę do wniosku, że jego pierwszym podstawowymi wyróżnikiem jest… hipokryzja.
Udoskonalona, masowa i o wiele sprytniejsza od stosowanej niejawnie, gdyż świadoma. Prezentowana otwarcie i w majestacie prawa, podsuwana pod naiwniacką kichawę tak zwanego plebsu, podawana na tacy i do wierzenia w jadący tramwaj w oku, jest podróbką wiarygodności funkcjonującą jako odwieczna zaleta władzy dyktatorskiej. Władzy określanej modnym mianem autorytaryzmu.
*
Wbrew powszechnym przeświadczeniom, twierdzę, że istnieje władza, która walczy z dyktaturami, lecz jej hipokryzja polega na tym, że sama jest dyktaturą: stara się narzucić innym krajom swój model postępowania.
Zawczasu, zanim dopadną mnie oburzeni znawcy tego państwa, wyjaśnię, że po części lubię USA i nie zamierzam potępiać go ryczałtem. Lecz są w tym kraju cechy, które budzą mój sprzeciw, a jedną z nich jest wtrącanie się w sprawy niepoznanej mentalności autochtonów.
Źle się wyraziłem: nie chodzi o wtrącanie, gdyż jeśli reżyserski proces jest skuteczny, a na dodatek słuszny, to klawo. Ale gdy wprowadzanie zmian w obcą mentalność kończy się exodusem i porażką, kończy się rozjątrzeniem niezabliźnionych ran i dalszym wzrostem rozpaczy rdzennych mieszkańców, gdy efektem ingerencji w problemy tamtejszych ludzi, jest ich opuszczenie, trzeba zadać sobie pytanie o sens takiej konsekwencji działania.
Przykład Afganistanu powinien być ostrzeżeniem, że demokracja w amerykańskim stylu nie jest wzorem do naśladowania dla wszystkich tubylców podbitego terenu; o tym, w jaki sposób chcą żyć powinni decydować jego mieszkańcy. Ponieważ przeflancowanie własnych obyczajów na obce grunta, wypełnia znamiona klęski. O czym należałoby wiedzieć, zanim się weźmie za narzucanie własnych porządków. Za rozpoczęcie wojny o nie przez wszystkich chcianą demokrację. O czym świadczą dantejskie sceny z pospiesznej ewakuacji z miasteczka Sajgon.

Marek Jastrząb
Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.
źródła obrazu
- jastrzab: BM
