16.09.2021

To oczywiste pomówienie i nie mając podstaw źródłowych, nie powinno się takich bądź podobnych insynuacji puszczać w obieg.
Sam prezes di tutti prezesi twierdzi nawet, że mogłoby to doprowadzić do „utraty zaufania społecznego, a nawet do niemożności wybrania go na kolejną kadencję”.
Belgijska prokuratura ściga Sok z Buraka po doniesieniu Jarosława Kaczyńskiego
Prezes PiS zawiadomił w styczniu organy ścigania w sprawie wpisu zamieszczonego na Twitterze przez profil Sok z Buraka zawierającego sugestię, że Jarosław Kaczyński zaszczepił się przeciw koronawirusowi poza kolejnością. Polscy śledczy poprosili o pomoc prawną swoich kolegów z zagranicy, wynika z dokumentów, z którymi zapoznał się Onet.
Jak dobrze pójdzie, prokuratury z połowy Europy będą zajmować się każdym wpisem na temat prezesa i oceniać stopień jego szkodliwości.
Czekam na prokuraturę dowolnego (poza Polską) kraju, która zostanie wezwana do zbadania zasadności wpisu w Internecie, że „Kaczyński to debil”. Głównie interesują mnie wyniki badań prawdziwości (bądź nie) tego rodzaju wpisu oraz okazane w czasie śledztwa dowody na obie możliwości.
Swoją drogą przy setkach tysięcy wpisów, nieraz bardzo wulgarnych, zawiadamianie prokuratury innego państwa akurat o tym jest, delikatnie mówiąc, niekoniecznie po drodze z rozumem.
Nie to jedno zresztą.
Wylewając hektolitry pomyj na ciasteczkowego za podwójne głosowanie w sejmie, większość wylewających skupiła się na stawianiu mu zarzutu, że „pomagał PiS”, choć moim zdaniem ważniejsze było, że dopuścił się w biały dzień zwykłego oszustwa.
Oszust to oszust. Mamusia nauczała, że z oszustami przyzwoity człowiek się nie zadaje. Bez względu na okoliczności. Mamusię miałem surową, owszem, ale w większości wypadków trudno nie przyznać jej racji.
Tymczasem wspomniany oszust urządza ofensywę najpierw chamsko atakując tych, którzy mu oszustwo wytknęli, a teraz „odzyskuje wiarygodność” wychodząc z rewelacyjnymi inicjatywami.
I co?
Gdybyśmy żyli w normalnym państwie, w normalnych czasach i z normalnymi politykami, apele oszusta pozostałyby bez echa. Z czysto praktycznych powodów — ktoś, kto kłamie i oszukuje, jest w stanie to zrobić po raz kolejny i zostawić nas z ręką w nocniku. Z tego też powodu z oszustem nie wchodzi się w żadne układy.
Nie wchodzi się?
Paweł Kukiz: powstanie zespół ds. zmian ordynacji wyborczej
Kukiz na początku września wysłał pisma do szefów klubów, kół oraz posłów niezależnych dotyczące powołania parlamentarnego zespołu do spraw zmiany ordynacji wyborczej. Jak mówił wówczas w rozmowie z PAP, zespół miałby przedyskutować różne formuły zmiany prawa wyborczego, aby „wypracować taką ustawę, która wyprowadzi państwo z ordynacji partyjnej, która obliguje obywatela do tworzenia jakiegoś stada, jeżeli ten chce wystartować do Sejmu”.
Pomijając jałowe polskie dywagacje o tym, czy nauka religii powinna być zastąpiona nauką etyki (najpierw by trzeba wiedzieć, co to jest) widać gołym okiem jedno.
Polski polityk, obojętnie z jakiej opcji, to menda bez zasad i nie zasługuje na zaufanie niezależnie od tego, czy podciera się autorytetem jakiegoś świętego, czy kogoś innego.

Czego uczy nas polski polityk (uważający sie i będąc uważanym za elitę)?
Uczy nas, że aby osiągnąć cel, można się ześwinić współpracą z kłamcą, oszustem i chamem — nieważne. Ważny jest cel!
A my, dla dobra naszych wnuków powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: „czy na pewno?.
Nigdy nie miałem złudzeń co do PSL, ale przyznam, że Hołownia mnie zaskoczył negatywnie. KO tradycyjnie już robi z siebie idiotów i żaden Tusk nie jest już w stanie jej uratować.
Można tak narzekać bez końca, to tylko kilka drobnych przykładów.
Sęk w tym, że musimy się jakoś w tym szambie odnaleźć.
Czy jesteśmy już na takim dnie, że walczymy o biologiczny byt, w której to walce żadne zasady nie obowiązują?
Czy może jednak spróbujemy jeszcze reagować jak ludzie godni ludźmi się nazywać?
Możliwe zresztą, że starzeję się i „nie rozumiem nowych czasów”.
Ale wiecie co? Chyba nie chcę …
Jerzy Łukaszewski
źródła obrazu
- kaczor: Tweeter

„Ale wiecie co? Chyba nie chcę …” – mało kto z nas chce. Nie za bardzo mamy wyjście i dopóki żyjemy musimy tę żabę konsumować. To wszystko jest coraz bardziej obrzydliwe, frustrujące i zniechęcające i nie rokuje… Mimo tego „…żywi niech nie tracą nadziei”.
*
Podoba mi się tytuł artykułu, bo przypomina kawałek treści piosenki z późnego okresu Hołdysa – Molier :
„Jezus to był świr
Jelcyn wczoraj mało pił
Manson to był bóg
Todor Żiwkow nie mył nóg
Miłosz to jest nikt
Goethe niepotrzebnie żył”
Hołdys miał i ma nadal niesłychany słuch społeczny, w przeciwieństwie do niektórych polityków i wychwycił wcześniejsze stadium tego szaleństwa, które dzisiaj przeżywamy.
Dla porządku warto przypomnieć tę piosenkę w oryginalnym wykonaniu:
https://www.youtube.com/watch?v=UkISX6Y5cgI
Kiedy gremialnie atakowano ciasteczkowego on bronił się, że w ten sposób uzyskał od PiS obietnicę poparcia swojego politycznego pomysłu. Nie chciano uznać jego „racji”. A dziś? Polska 2050 i PSL lecą bo „ugramy coś swojego”, czyli – zachowują się jak Kukiz i tym razem nie widzą w tym niczego niestosownego, ponieważ … no właśnie – ponieważ co?!
Kukiz jest tak głupi, że kiedy PiS wykolegował go w sprawie jego ustawy antykorupcyjnej, zaczął atakować opozycję zamiast prezesa (wymiana „myśli” z Budką), nie rozumiem więc jak ktoś względnie normalny może chodzić z kimś takim na jakiekolwiek układy.
Przecież to grozi śmiercią lub kalectwem.
Tak, to wszystko jest paskudne, głupie i nieodpowiedzialne. Zdaje się jednak, że musimy dojechać do dna a nawet to dno przebić od spodu, inaczej te kilka chwiejnych procent rodaków nie przestanie wierzyć w mannę z nieba. Śmierci i kalectwa też się owi geniusze doczekają na własną prośbę. Kto im zabroni ???
Jest powiedzonko „Lepiej się zgubić z mądrym, niż znaleźć z głupim”. Trochę mi się to przypomniało czytając puentę artykułu i sparafrazowało do „Lepiej się zgubić na pustyni, niźli się znaleźć w szambie”. Nie chcę się szukać z kimkolwiek w szambie. Już wolę szambo zanegować i odrzucić. W warunkach polskich raczej zbojkotować wybory, niż udawać udział w wyborach „mniejszego zła”.