Eugeniusz Noworyta: W oparach absurdu

11.10.2021

Uczestniczymy w trzy lub czteroaktowym teatrze absurdu.

Pierwszy dotyczy naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Podpisaliśmy traktaty unijne, a teraz je ostentacyjnie naruszamy, twierdząc, że nie mamy zamiaru występować ze Wspólnoty. Władze usiłują wmówić, że Unia wykracza poza ramy przyznanych jej kompetencji, a w rzeczywistości gwałci literę i ducha unijnego prawa, a przy okazji przepisy własnej konstytucji. Na terenie rozgrywającej się konfrontacji o kształt i funkcjonowanie sądownictwa szalbiercze metody rządzącej w Polsce prawicy widoczne są jak na dłoni: próbuje się ludziom wmówić, że chodzi o wyłączne prawo krajów członkowskich do organizacji sądów, którego nikt nie kwestionuje, podczas gdy w rzeczywistości spór dotyczy poszanowania zasad, do których należą w szczególności niezależne sądownictwo i praworządność.

Bezpośrednio z tym związany jest drugi akt rozgrywającego się obecnie u nas teatru absurdu, którego treścią jest ogłoszony z pompą tzw. Polski Ład, a w istocie zagmatwane zmiany podatkowe i wmawianie ludziom, że się na tym wzbogacą, gdy widać goły okiem, że znaczna część podatników na tej operacji straci. Zapowiadany hucznie rozwój gospodarczy kraju ma być oparty na unijnych funduszach, które właśnie wskutek pisowskiego bezprawia mogą zostać zablokowane.

Trzeci akt dotyczy uchodźców i rozgrywającego się na polsko-białoruskiej dramatu. Kolejne wywózki migrantów, także małych dzieci na Białoruś naruszają normy polskiego i międzynarodowego prawa zobowiązującego władze do udzielenia takim osobom niezbędnej pomocy. W poszukiwaniu większego poparcia PiS straszy najazdem uchodźców, przedstawiając ich w roli zboczeńców, terrorystów i pospolitych przestępców, a uzasadniane tym brutalne, nieludzkie ich traktowanie współgra z cynicznym postępowaniem reżimu Łukaszenki i jego dążeniem do destabilizacji sytuacji w Polsce poprzez nakręcanie nielegalnej emigracji. Prowokacje Białorusi dotyczą całej Unii, ale polskie władze unikają zaangażowania unijnego FRONTEXU do współpracy w ochronie granicy, nie mówiąc już o zamknięciu dostępu dziennikarzy do strefy granicznej i lekceważeniu apeli mediów i organizacji humanitarnych o zapewnienie większej przejrzystości sytuacji na granicy, której brak dodatkowo obciąża wizerunek Polski na świecie.

Czy do tego ponurego spektaklu dopisze się czwartym aktem społeczeństwo? Czy większość zrozumie i właściwie oceni rzeczywiste intencje władzy, że chodzi o jej utrzymanie, a nie rzekome umocnienie suwerenności w istocie osłabianej konfliktami rządu z unijnymi instytucjami, szorstkimi relacjami z USA i napięciami w stosunkach dwustronnych z kluczowymi europejskimi państwami, w tym również z sąsiadami? Werbalnie ponad 80 proc. respondentów opowiada się za pozostaniem w Unii, ale trudno to pogodzić z tym, że poparcie dla PiS nie schodzi poniżej granicy 30 proc., co może świadczyć o rozpowszechnionym niezrozumieniu zależności między respektowaniem unijnych zobowiązań a transferem środków finansowych do krajów członkowskich i szansami na rozwój i poprawę warunków życia, nie wspominając o ryzyku powrotu do autarkii, zamkniętych granic i perspektywie cywilizacyjnej degradacji. Podobnie, jak może zastanawiać, pomijając hipokryzję władz, brak zdecydowanej reakcji w kraju o chrześcijańskich tradycjach na okrucieństwo wobec migrantów na polskiej granicy.

Znaleźliśmy się w punkcie zwrotnym: zaczęła się niełatwa walka o wyjście z oparów absurdu i utrzymanie Polski w kręgu państw demokratycznych i europejskich.

Eugeniusz Noworyta

Dyplomata, b. stały przedstawiciel Polski w ONZ, b. ambasador w krajach Ameryki Płd.

Więcej: Wikipedia

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com