Waldemar Piasecki: Mark Brzeziński ambasadorem w Polsce4 min czytania

()
Mark Brzeziński w stroju ambasadorskim. U góry – dziadek Tadeusz i ojciec Zbigniew. Foto: Wikipedia

19.12.2021

To już oficjalne. W sobotę 18 grudnia br. Senat Stanów Zjednoczonych zatwierdził prezydencką nominację Marka Brzezińskiego na ambasadora w Polsce. W głosowaniu żaden z senatorów nie głosował przeciwko kandydaturze. Mamy zatem trzydziestego w tej roli reprezentanta amerykańskiego w Warszawie.

Dramaturgia stosunków polsko-amerykańskich sprawiła, że senacka aprobata przyszła nazajutrz po przyjęciu przez Sejm ustawy o stosunkach właścicielskich w mediach zwanej potocznie Lex TVN. Powszechnie krytykowanej w Ameryce, bowiem godzącej w interesy właściciela TVN, koncernu medialnego Discovery, który musiałby się pozbyć 51 procent udziałów polskiej stacji – dlatego, że ma siedzibę w Stanach, a nie Europie. Takie pomysły legislacyjne Amerykanie identyfikują jako zamach na wolność mediów.

Aby udać się do Warszawy, ambasador musi jeszcze zostać zaprzysiężony. Uroczystość ta może mieć mniej lub bardziej prestiżową formę. W 2011 roku od Marka Brzezińskiego, nominowanego na ambasadora w Szwecji, przysięgę odbierał ówczesny wiceszef amerykańskiej dyplomacji William Burns. Dzisiejszy dyrektor CIA. (zdjęcie niżej).

Przed kim tym razem będzie przysięgał Mark Brzeziński – zobaczymy. Może to być sekretarz stanu, wiceprezydent, a nawet prezydent. W kilku takich zaprzysiężeniach ambasadorskich uczestniczyła już Kamala Harris.

Wraz z Brzezińskim zatwierdzono kilkunastu innych ambasadorów. Na ważne stanowisko przedstawiciela w Unii Europejskiej udaje się Mark Gitenstein, bliski przyjaciel Joego Bidena, dotąd szef zespołu radców senackiej Komisji Sprawiedliwości. Długoletni dyplomata Nicholas Burns został ambasadorem w Chinach. Rahm Emanuel były burmistrz Chicago, były szef personelu Białego Domu za prezydentury Billa Clintona, w Japonii. Marc Evans Knapper, doświadczony dyplomata o stażu w kilku ambasadach azjatyckich przejmuje placówkę w Wietnamie. Claire Cronin, liderka demokratycznej większości w legislaturze Massachusetts i szefowa kampanii prezydenckiej Bidena w tym stanie będzie ambasadorować w Irlandii, skąd emigrowali do Stanów jej przodkowie. Znany żydowski demokrata i przedsiębiorca z Florydy Michael Adler, od dekad zaangażowany w kampanie Bidena został ambasadorem w Belgii. Dominikanka z pochodzenia Julissa Reynoso Pantaleón, szefowa personelu Pierwszej Damy, zawodowa dyplomatka ambasadorująca już w Urugwaju udaje się do Hiszpanii. Z kolei były gubernator stanu Delaware i prezydencki przyjaciel będzie reprezentował Stany w Międzynarodowej Organizacji Współpracy Ekonomicznej i Rozwoju.

Desygnacja Marka Brzezińskiego do Polski pokazuje, że Joe Biden chce mieć w Warszawie człowieka zdecydowanie kompetentnego i nietracącego czasu na uczenie się kraju misji. Ponadto wywodzącego się ze znanej, dobrze Polsce zasłużonej rodziny dyplomatycznej.

Dziadek ambasadora, Tadeusz Brzeziński, syn sędziego i sam absolwent prawa Uniwersytetu Lwowskiego, jako ochotnik bronił Lwowa w wojnie polsko-ukraińskiej (1918-1919), a potem w 1920 roku – Warszawy przed najazdem bolszewickim. Rok później wstąpił do służby zagranicznej, przechodząc drogę kariery konsularnej poprzez placówki w: Essen (1921–1922), Lille (1928–1931), Lipsku (1931–1935), Charkowie (1936–1937). W Lipsku, jako konsul generalny zaangażował się w pomoc prześladowanym przez reżim hitlerowski Żydom, pomagając im emigrować na polskich dokumentach. W 1938 roku został konsulem generalnym w Montrealu. Po wojnie – prezesem Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Walnie przyczynił się do powrotu do Polski skarbów wawelskich, wywiezionych z kraju w pierwszych dniach wojny. Wspierał polską opozycję i Solidarność. Do emerytury pracował w ministerstwie kultury prowincji Quebec. Zmarł w 1990 roku.

Patriotycznie uformował swoich synów, z których Zbigniew zrobił imponującą karierę polityczną i dyplomatyczną, będąc uznawanym za jednego z głównych autorów upadku bloku sowieckiego. Poczynając od zakładania polskiej rozgłośni Radia Wolna Europa, poprzez dorobek akademicki w obszarze sowietologii i pracę w strukturach administracji państwowej, dochodząc do pozycji narodowego doradcy do spraw bezpieczeństwa za prezydentury Jimmy’ego Cartera i doradcy prezydenta Ronalda Reagana. Uważa się za jego bezsprzeczną zasługę zdefiniowanie ogromnego potencjału w walce z systemem komunistycznym, jakim był wybór Wojtyły na papieża oraz nawiązanie z nim bliskich relacji przez prezydenta Cartera. Zbigniew Brzeziński entuzjastycznie wspierał ruch Solidarności. W czasie stanu wojennego angażował w pomoc jego strukturom podziemnym. Był zwolennikiem pierwszego demokratycznego rządu Tadeusza Mazowieckiego oraz wyboru Lecha Wałęsy na prezydenta. Konsekwentnie wspierał dążenia Polski do NATO i Unii Europejskiej. Zmarł w 2017 roku otoczony powszechnym szacunkiem i wdzięcznością Polaków.

Wnuk Tadeusza i syn Zbigniewa, akademicko wyedukowany i doktoryzowany w przedmiocie polskiej demokracji konstytucyjnej, znający Polskę, dobrze jej życzący i doskonale rozumiejący jej szanse w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi – idzie w ich ślady.

Waldemar Piasecki

Waszyngton

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.