Marek Jastrząb: A przecież mi żal2 min czytania

()

21.04.2026

Dowolność, równość, braterstwo imitacji dusz, są to dzisiaj priorytety. Wyznaczniki demagogicznych poczynań. I te priorytety, i te wyznaczniki każą zastanowić się, dokąd zmierzamy. Niektórzy, myślący bez powikłań, zdają sobie sprawę, dokąd. Nie potrzebują latami medytować, czy warto myć nogi.

Niektórzy tak. Ale światopoglądowy motłoch jest uodporniony na sprawdzoną wiedzę i na wszystkie strony wywija zasłyszanymi pewnikami. Czym terroryzuje mądrzejszych.

*

Myślenie bez powikłań sprawia zwolennikom PiS-u niebywałą trudność; właściwa decyzja zapada po ptakach, niewłaściwa – od razu. Wbrew protestom, na przekór oburzeniom i wściekłym bezradnościom, kpinom lub innym załamywaniom rąk, na chybcika i w akompaniamencie braku dyskusji powstają ustawy niewarte funta kłaków.

Już po paru tumultach pod sejmem czy inną speluną, demonstranci wracają do rodzinnych legowisk i sprawa przysycha, banalnieje, rozpuszcza się w kieratowej codzienności. Na koniec trafia do kuchni jejmość Przyłębskiej, a że z TK żartów nie ma, przeciętny buntownik dowiaduje się, że piątek jest niezgodny z konstytucją i został przemianowany na czwartek. I nic dalej się nie dzieje. Protesty, pikiety, palenie opon, wszystkie te naciski wcięło w niepamięć, ludek się rozszedł i każdemu oburzonemu obwisła ciekawość, co dalej.

*

Być może przejaskrawiam i nie każdemu, ale co drugiemu przestało się chcieć. Być może są jeszcze w narodzie poczciwe zapały, szlachetne ochoty i nieskundlone pragnienia. I być może tylko ja ich nie dostrzegam, ale widząc ślamazarne reakcje po przegłosowaniu leksczarnkowej ustawy, zastanawiam się, ile lat zajmie Polakom naprawianie błędów tej ekipy.

Przeszło 30 lat żyjemy po obaleniu PRL. Od chwili zwycięstwa PiS-u nad logiką mija sześć lat i zostały dwa lata na dewastację i ewakuację. Zakładam, że skoro wróciliśmy do punktu wyjścia (a był on w roku 89), to czeka nas nowa robótka głupiego przez następne 30 lat. I jak za PRL-u, wróci zaciskanie pasa. Wróci też nadzieja, że naszym pra-pra-wnukom będzie się żyło lepiej. A gdy tak się stanie i nasi potomkowie odetchną pełną piersią, przypałęta się do nich kolejny geniusz z rewelacyjną receptą na szczęście dla wybranych.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM