12.02.2022

Gdy czytam lub słucham tzw. uniwersyteckich politologów, skupionych na analizie słupków i wizerunku, to chwilami mam wrzenie, że ci państwo są co nieco oderwani od rzeczywistości. A myślę tak dlatego, że rozważają politykę PiS-u tak, jakby to była zwykła partia polityczna w demokratycznym kraju. Tymczasem tak nie jest.
Prawidłowe, moim zdaniem, rozumowani powinno składać się z kolejnych kroków.
- Czym jest to ugrupowanie?
- Jakie są jego cele?
- Jakie są metody osiągania tych celów?
Zacznijmy od początku.
Moim zdaniem PiS jest nie tylko partią polityczną, ale i wielką zorganizowaną grupa przestępczą, która podstępem opanowała państwo i przeprowadziła zamach stanu. Pierwszym krokiem było sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego za pomocą przestępstwa, bo niepublikowanie wyroków TK było przestępstwem (tzw. przestępstwo urzędnicze, przekroczenie uprawnień, świadome niedopełnienie obowiązku). Pozwoliło to na kolejne przestępstwa, zmienianie ustroju państwa z demokracji w dyktaturę nie mając większości konstytucyjnej, za pomocą zwykłych ustaw, uchwał – a nawet resortowych rozporządzeń.
Doprowadzono o ogromnego chaosu prawnego, jawnego łamania prawa przez rządzących, a nawet karania ludzi za przestrzeganie prawa (np. sędziów).
W efekcie mamy de facto dyktaturę, w której całą władzę wykonawczą sprawuje jeden człowiek, który wedle prawa wcale władzy nie ma. Ale w realu ją ma.
Jakie są cele tej organizacji? Takie jak jej decyzyjnych postaci. Jest to w pierwszej kolejności rabunek zasobów kraju do prywatnych kieszeni, przez zawłaszczenia majątku, wysokopłatne posady, często fikcyjne, fikcyjne organizacje dotowane przez państwo, różne machloje finansowe itp. Dla tych ludzi cel jest jeden: bogacić się dzięki posiadanej władzy.
Jakie są metody osiągania celu? Po pierwsze, zapewnienie sobie bezkarności poprzez podporządkowanie prokuratury, policji i służb specjalnych głównym żołnierzom gangu. Po drugie dążenie do dyspozycyjności sądów. Po trzecie nawała propagandowa, zorganizowane kłamstwo na wielką skalę.
Dla gangu kluczowe jest utrzymanie władzy za wszelką cenę. Poparcie w parlamencie uzyskuje się już czysto kryminalnymi metodami: korupcją, szantażem, nielegalną inwigilacją. Jeżeli posłowi proponuje się zmianę klubu w zamian za wysokopłatną posadę w państwowym banku (gdzie nie ma pokoju i biurka i nawet nie musi do pracy przychodzić), to nie jest to „korupcja polityczna”, tylko po prostu korupcja, przestępstwo z kodeksu karnego.
Czystą kryminalną metodą, przestępstwem, jest też tworzenie fikcyjnych inwestycji (megalotnisko, Izera), tylko po to, by setki osób pobierało wysokie apanaże w fikcyjnej dyrekcji, fikcyjnej budowy, za nic nierobienie.
I na koniec: jaki jest stosunek tego towarzystwa do obywateli? No właśnie te tytułowe 3 razy „o”.
Okłamać, oszukać, okraść.
TRZY RAZY „O”, proszę państwa.

Krzysztof Łoziński
Emeryt
Ur. 16 lipca 1948 r., aktywista wydarzeń marca 68. Były działacz opozycji antykomunistycznej z lat 1968-1989, wielokrotnie represjonowany i dwukrotnie za tę działalność więziony.
Członek Honorowy KOD i NSZZ „Solidarność”
