13.02.2022

Ewa Wilk, „Polityka”:
Władza PiS oparła się na dogmacie, że ignorancja jest cechą ludu, więc nie ma co z tym walczyć. Lud ma karty wyborcze, dlatego trzeba ten elektorat hodować, pielęgnować jego fobie i kompleksy.
To pociąga za sobą wciąganie do polityki ignorantów, a kiedy oni już tam są, to wymuszają przepisy zgodne z ich światopoglądem, bo dla PiS nie ma nic ważniejszego niż utrzymanie władzy.
* * *
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Opozycja wygrywa z PiS i przejmuje rządy. Czy uda jej się uzgodnić i przeforsować parę podstawowych rzeczy? Czy zdecydują się np. na usunięcie ustaw o klauzuli sumienia oraz obrazy uczuć religijnych?
W partiach opozycyjnych są różni ludzie i słuchają różnych autorytetów. Na przykład prof. Andrzej Zoll, były przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego, powiedział swego czasu: Konwencja o przemocy wobec kobiet jest zamachem na naszą cywilizację.
Inny przewodniczący Trybunału, prof. Andrzej Rzepliński, załatwił w czasie swojej kadencji orzeczenie, że lekarz nie tylko nie jest zobowiązany udzielić pomocy chorej, ale nie musi wskazywać innego lekarza, który tej pomocy udzieli (chodziło o aborcję).
Inne wyroki Trybunału z czasów wspaniałych rządów Platformy:
– Trybunał zawyrokował, że ocena z religii, przedmiotu obcego w szkole, bo nie podlega nadzorowi Ministerstwa Oświaty, może być wliczana do średniej z ocen ucznia i nie narusza to zasady świeckości i neutralności państwa.
– Trybunał nie uchylił też ustawy pozwalającej bezterminowo więzić osoby uznane za potencjalnie niebezpieczne.
W zwycięskim obozie opozycji może się znaleźć ktoś z wrażliwym sumieniem i zapytać Trybunał Konstytucyjny na przykład o to, czy usunięcie klauzuli sumienia jest zgodne z konstytucją. Ponieważ Trybunał Konstytucyjny jest już opanowany przez Zjednoczoną Prawicę i to się nie zmieni przez najbliższe lata, więc łatwo się domyślić odpowiedzi.
* * *

* * *
„Nie, bo nie” to częste wyjaśnienia władzy. Władza nie chce się tłumaczyć, a nawet tam, gdzie powinna udzielić wyjaśnień czy udostępnić dokumenty, trzeba dopiero wyroku sądu, żeby to wymusić.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji od ponad roku nie przedłuża koncesji dla TVN 7. Zadaniem Rady jest tylko sprawdzenie, czy nie nastąpiło naruszenie warunków koncesji, jakieś zmiany itp. Nic takiego nie miało miejsca. Ale w Radzie dwóch członków głosuje przeciwko przedłużeniu koncesji, trzech jest za a potrzeba co najmniej czterech głosów. Członkowie Rady głosujący przeciwko nie mają obowiązku uzasadnienia swoich decyzji. Zapewne, gdyby koncesja nie została przedłużona i stacja zaskarżyłaby decyzję do sądu, sąd by wymusił jakąś opinię.
Wydaje mi się, że to typowe dla rządzącej formacji staranie się, aby nękać i poniżać przeciwników – instytucje lub osoby myślące inaczej niż władza. Kaczyński nie mógł się powstrzymać po wygranych wyborach, żeby nie powiedzieć posłom opozycji, że są oni drugim sortem. Szkoda, że nie wstał wtedy jakiś poseł i wskazując na Kaczyńskiego, powiedział: Popatrzcie, to jest wasz przywódca.
Przed przyszłym niepisowskim rządem stoi zadanie, aby wprowadzić do przepisów ustalenia, że urzędnicy podejmujący decyzje muszą je uzasadniać. A swoje obowiązki wykonywać w określonym czasie, pod groźbą dotkliwej kary. Nie może być tak, że premier nie publikuje dokumentów, bo nie. I może jeszcze jeden przepis: w przypadku kolizji pojazdu z prezydentem, premierem, posłem itd. dochodzenie nie może trwać dłużej niż pół roku (od wypadku samochodu z premier Szydło minęło właśnie pięć lat, a sprawa wciąż się toczy). A gdyby znowu ktoś zabił prezydenta miasta, śledztwo i rozprawa sądowa nie mogą trwać dłużej niż rok.
* * *

Odpowiedzi czytelników „NIE” na pytanie „Co Macierewicz powiedział Morawieckiemu, że ten zrobił taką minę?”:
– Przepisałem komisję smoleńską na twoją żonę.
– Zostałem nowym ministrem finansów.
– Wszystkie orgazmy udawałem.
* * *
Oburzamy się na wyjaśnienia Rosji, że obawia się tego, iż za jakiś czas Ukraina może wstąpić do NATO i wtedy na jej terytorium mogą być rozmieszczone rakiety, które będą miały w bliskim zasięgu Moskwę. Wobec tego Rosja domaga się zapewnienia na piśmie, że Ukraina nie zostanie przyjęta do NATO, na co oczywiście kraje NATO nie mogą się zgodzić, choć nie planowały przyjęcia Ukrainy w jakimś dającym się przewidzieć czasie.
Ale przecież podobnie idiotyczne uzasadnienia padały z naszej strony, kiedy planowano zbudowanie tarczy antyrakietowej w Polsce. Tłumaczono to jako wsparcie dla USA, które chciały w ten sposób zabezpieczyć się przed atakiem Iranu. To idiotyczne tłumaczenie całkiem poważnie próbowano nam wmówić. Bo przecież to oczywiste, że za ileś lat Iran może mieć bombę atomową. Za jeszcze parę lat zbuduje być może rakiety dalekiego zasięgu, a wtedy nie będzie myślał o niczym innym jak tylko o zaatakowaniu USA. I zrobi to w ten sposób, że rakiety będą przelatywać nad Polską. Mając tarczę, a więc radar, który pozwoli zobaczyć te nadlatujące rakiety, oraz antyrakiety, zestrzelimy te irańskie pociski z bombami atomowymi. Zamiast więc na naszego sojusznika, Amerykę, spadną one najwyżej gdzieś na terenie Rosji czy Ukrainy, ale tym nie warto się przejmować.
Dopiero potem zaczęto mówić, że ta tarcza ma bronić Polski przed Rosją.
* * *
W rozważaniach dotyczących przyczyn głosowania na PiS i na inne partie brakuje mi jednego elementu: poziomu wyborców. Przypisuje się wyborcom różne motywy skłaniające ich do głosowania na określoną partię, ale co oni mają w głowach, gdy podejmują decyzję?
Nie tylko na wsi czy w małych miejscowościach, ale ogólnie ludzie mają marne rozeznanie o tym, co się dzieje, o swoich prawach, o obowiązkach władzy czy kleru. Niewiele osób śledzi wiadomości, jeszcze mniej zastanawia się nad tym, co słyszy, niewielu czyta gazety. Zwykle edukacja kończy się po ukończeniu szkoły.
Ale nie przeceniałbym też wykształcenia. Poniżej rozmowy ze studentami, którym zadano pytania z wiedzy ogólnej.
PIRS
