Marek Jastrząb: Zgniłe jest piękne3 min czytania

()

25.03.2022

Taniec wariatów otworzył Tyberiusz, perfidny władca słynący ze skazywania zamożnych na śmierć i przejmowania ich majątków; co który z owoczesnych oligarchów dorobił się fortuny większej od bogactwa dyktatora, stawał się jego wrogiem.

Złowieszcze rządy tego cesarza zapoczątkowały imperialny horror. Za nim dreptał jego nieśmiały następca, z wyglądu cherubinek, w istocie – kanalia. Podobno Tyberiusz wybrał go dlatego, by się w przyszłości okazało, że w porównaniu z nim był nie aż takim łajdackim łajdakiem. I rzeczywiście: w porównaniu z nim, był aniołem.

W trakcie dalszej karuzeli wydarzeń zmieniła się dekoracja i oto szaleńca Kaligulę zastąpił cezar Klaudiusz, człowiek wolny od przywar swojego poprzednika.

Okres panowania Klaudiusza nie był długi, lecz odznaczał się względnym odprężeniem i normalnością, która okazała się ciszą przed burzą: skutkiem intryg i morderstw, na polityczną estradę wtarabanił się następny pomyleniec: Neron.

Tak czy inaczej, chlubne dzieje cesarstwa rzeźbiły psychiczne nowotwory; Kaligule odlatujące w niebyt razem ze swoim paranojami.

Ci pozornie śmieszni, a naprawdę groźni kacykowie o wrednym charakterze, figury, przed którymi poddani drżeli z obawy o życie, zostały wyputinowane z władzy przez ludzi mających dosyć rządów chorego władcy.

Pozbawieni jej wszakże chwilowo. Na krótko, bo ludzie, są głusi na wyciąganie wniosków z Historii. Szybciutko i skwapliwie zapominają nauk przeszłych niepowodzeń. Lekceważą fakt, że po Kaligulach i Neronach przychodzą stada pomniejszych naśladowców chętnych do dzierżenia pały. Hordy skarlałych przez los, pragnących doskoczyć do swoich bożków. Doskoczyć, a jak im się poszczęści, to i prześcignąć. Zakasować i pogrążyć cały świat w nieustannej trwodze. Żądnych wyjaśniania mu, że zgniłe jest piękne.

*

Siła by gadać o wyczynach tak zacnych popaprańców, lecz nie sądzę, by było warto skrobać elaboraty na ów temat; analizą tych przypadków powinny zająć się podręczniki głupologii.

Rozpatrywanie poczynań obłąkanego jest być może zajęciem ciekawym i pouczającym, ale mnie ono nie rajcuje. Uważam je za ohydne. Szczególnie, kiedy od świra zależy mój los.

Pomijam aspekt szpitalny zagadnienia. Poruszam się wyłącznie w politycznych rewirach. Jedynie, bo gdy szaleniec zaczyna błyszczeć brakiem rozumu i swoim działaniem wpływa na jakość życia swojej rodziny, szkody dotyczą tylko tej rodziny. Zatem niewielu osób.

Lecz są niepowetowane i ciężko je naprawić wtedy, gdy sprawuje realną władzę nad wielomilionowym krajem. Zabójcze są zwłaszcza wówczas, kiedy na skutek niewiedzy, czy przyzwoitości, zawiaduje siłami zbrojnymi bądź dąży do rozpętania wojny.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM