Andrzej Lewandowski: Lewandowski-Messi4 min czytania

()

03.04.2022

ECHA WYDARZEŃ: Kłębi się, kłębi…

1. Losowanie katarskich mistrzostw świata. Gramy w grupie z Argentyną, Meksykiem i Arabią Saudyjską. Znów m.in. Lewandowski – Messi… Znów, ale na boisku mistrzostw świata.

Nie wróżę, nie prognozuję. Trudno będzie. Ale może nie zaczniemy – jak sugeruje zła tradycja- od gadania, że „wyjście z grupy” to już będzie TO

Jest czas, trzeba go dobrze spędzić, by grać, jak choćby przeciw Szwedom. A może i lepiej… To na adres piłkarzy, że czas na toasty przeminął. Na adres trenera – nieśmiała prośba. By „szwedzki nastrój” umiał utrwalić, zaś spory ze światem mediów ominął i czynami, nie słowem dochodził swoich racji… A na adresy nas – kibiców: Ważmy słowa, aspiracje; nie dajmy się zwariować… Pesymizmu nie proponuję, przed łatwiutką wiarą, że musi być dobrze- przestrzegam…

2. Włoch przyszła wiadomość bolesna – Egon Franke osiągnął metę życia. Rocznik 1935. Wielki sportowiec, człowiek skromny; czasem trochę korespondowaliśmy na Facebooku. Przeważnie wymieniając dobre życzenia. Kilkadziesiąt lat we Włoszech; z niemieckiej rodziny- w Gliwicach, z wyboru rodak, zawsze to demonstrujący.

Pasja sportowa – floret, korona tej pasji – złoty medal olimpijski w Tokio, 1964. Pierwszy dla Polski złoty medal olimpijski w szermierce!!!

Ostatni pojedynek o złoty medal…

Wspominał:

Znów z Magnanem. Po pierwszych akcjach prowadziłem 3:0. Nagle przestraszyłem się, że zwyciężę. Francuz jakby wyczuł mój strach. Nie miał nic do stracenia. Wyrównał na 4:4. Ale w tej chwili to on stał się nerwowy. Był bliski złotego medalu i jedna akcja mogła nadzieję przekreślić. Zaatakowałem długim wypadem (toż to była specjalność Polaka) i wszyscy mogli się tego spodziewać –. Nawet nie drgnął. Zapaliło się tylko jedno światełko. Po jego stronie. Kiedy grano Mazurka Dąbrowskiego, myślałem wyłącznie o tym, by uciec z sali, położyć się spać. Byłem potwornie zmęczony.

Floret – w rodzinie, żona Elżbieta – mistrzyni tego sportu. Floret – jako nić zawodowa, we Włoszech. Ale w wielomedalowym dorobku także światowe złoto, w drużynie SZABLOWEJ. Fechtmistrz, ważny trener włoskiej kadry.

3. Przynudzam, ale intencje mam szczere. I powtarzam komplementy nie dlatego, że Panna Iga ubarwia mi noce, grając ostatnio w takich strefach czasowych. Co wyczynia pan Hubert, idąc jakby śladem panny Iga tylko mnie w tej refleksji umacnia.

Widzę w tym graniu nie tylko urok oraz młodzieńczą urodę, ale coś z sedna sportu. Wojowniczość, ambicję, sztukę – już wielką, a wciąż wzbogacaną. Pieniężne – stawki bajeczne, a jednak dopiero za zasłoną ze stylu współzawodniczenia. To wątpiącym przywraca jednak wiarę, że sport uprawiany zawodowo nie sprowadza się do „za ile”, ale „CO i JAK” wciąż ma rację bytowania…

A – jeśli o forsie, to czas wrócić też do innej prawdy, piłkarskiej. Od strony kasy, nie samego grania. Już dom ludzi szalonych, sami kandydaci na milionerów. Tak się porobiło, że nie trzeba być sportowo wirtuozem (na korcie raczej trzeba, plus sporo zainwestować), by z boiska wykopać miliony.

Nie rozwijam, przestrzegam przed uproszczeniami, zdania proponuję odbierać jako tzw. ciekawostkę (do przemyśleń indywidualnych), i jako argument, że futbol to… inny świat. Jakby inne państwo. Tak kasą mocny, że paru premierów i innych potentatów pewnie w zazdrości…

Jako sygnał – wyimek, związany z awansem naszych piłkarzy do katarskich finałów:

Awans reprezentacji do mistrzostw świata 2022 w Katarze to ogromny zastrzyk finansowy dla Polskiego Związku Piłki Nożnej — co najmniej 10,5 miliona dolarów. Za samo zakwalifikowanie się do turnieju FIFA wypłaci każdemu uczestnikowi 2,5 mln dolarów, a kolejne 8 – za udział w fazie grupowej.

A potem – wielkie premie za każdy mecz (wcześniej wielka dotacja na przygotowania), premia dla klubów, by nie biadoliły, że w związku z obowiązkami najlepszych kasa klubowa może cierpieć… No i fantastyczne pieniądze dla turniejowej czołówki.

Aż pcha się pytanie: skąd FIFA, skąd gospodarze takie fundusze biorą? A przecież jeszcze muszą na piłce zarobić – takie są prawa biznesu? Odpowiedzi nie szukam, bo… prawdziwej i tak nie znajdę. Co na stole, co pod stołem, jak, skąd, co z układów politycznych, co z gospodarczych, reklamowych, praw tv itd.?

4. Mają skoczkowie na nartach nowego trenera. Przedziwny koncert analiz, dysput, niedomówień, informacji oraz sprostowań, podejrzeń i plot jakby się zakończył.

Czas pójść po paletka do szatni… Ale czy w dość żenujących tzw. analizach związkowcy i zawodnicy doszli do oceny, dlaczego było ze stromej górki?

Samo odbrązawianie tego, co wcześniej bezdyskusyjnie złote, tylko by twórczą część sporu sprowadziło do uczucia niesmaku…

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.