Ernest Skalski: Luźne uwagi 194 min czytania

13.11.2022

Pochód nacjonalistów – 11.11 – w Warszawie był mniejszy niż rok temu i spokojniejszy. Konkurenci wyrolowali Bączkiewicza – i pochód już nie był jego. Zaś przyczyną, oprócz wygórowanych ambicji rzeszy wodzów, były pieniądze, które zgarniał Bączkiewicz. Podobnie jak te, które zgarniała Justyna Socha, doprowadzając do rozłamu w stworzonym przez nią ruchu „STOP NOP”. Teraz pora na podobną sytuację w ruchu „Zatrzymaj Aborcję”, stworzonym przez Kaję Godek.

Skandal w Ordo Iuris miał charakter obyczajowy. Wiadomo, że jeśli nie chodzi o pieniądze to „cherchez la femme”. Czyli poszło o jedną d… i dwóch panów, z których każdy pociągnął za sobą grupkę poparcia. A o pieniądze ci moraliści też już zaczęli prosić.

Po prostu, w skrajnych ruchach gromadzi się wredny gatunek ludzi.

„Czasem jestem zaskoczony wypowiedziami prezesa NBP Adama Glapińskiego, nie cieszą mnie”- powiedział Polskiej Agencji Prasowej prezes PiS, w lutym 2019. A w listopadzie 2022, na spotkaniu ze swoją obwoźną publiką w Olsztynie, okazał się konsekwentny, mówiąc o Glapińskim: „Przyznaję uczciwie, że się przedtem nieco mylił, był zbyt optymistyczny”.

Glapa na takie oceny zasłużył. W marcu zeszłego twierdził, że jeśli nam coś grozi, to deflacja. W maju br., gdy inflacja już/jeszcze wynosiła 13,9 procent, za bardzo prawdopodobny uważał brak dalszych podwyżek stóp procentowych, a wkrótce była ich seria. Nie wykluczał nawet obniżek. Zaś 12 maja rozpoczął kolejną sześcioletnią kadencję w NBP, po tym, dopiero gdy oberprezes Kaczyński uznał, że prezesować ma nadal Glapiński.

A ten walczy. Nie z inflacją, lecz z tymi członkami Rady Polityki Pieniężnej, którzy się z nim nie zgadzają.

Sto procent racji z nadwyżką ma Krzysztof Łoziński, gdy pisze w SO, że Ukraina ma dostać taką broń, by mogła razić Rosjan również na ich terytorium. Żeby ta wojna przestała być tak cholernie asymetryczna. Ten słuszny pomysł staje się coraz bardziej popularny i być może zostanie zrealizowany. Co daj Boże, nawet jeśli Cię nie ma!

Ale ten słuszny pomysł wymaga doprecyzowania: jakie cele miałaby razić Ukraina na terenie Rosji? Wet za wet, cywilną infrastrukturę i tereny mieszkalne?

Pierwszy odruch, czy zasługują na śmierć i kalectwo ludzie niemający realnego wpływu na władzę, nawet ci, którzy z nią sympatyzują? A dzieci? Pociski nie są jeszcze aż tak precyzyjne, by dokonać moralnego wyboru. A jeśli już chodzi o moralność, to Ukraina straciłaby moralną przewagę w oczach Zachodu i reszty świata. Czyli czynnik, który decyduje o jej być albo nie być. Prawdopodobnie obawa przed taką eskalacją też hamuje chęć dozbrojenia Ukrainy, oprócz strachu przed wojną nuklearną.

Lotniska i poligony, składy wszystkiego, co służy wojnie, czyli infrastruktura wojskowa, OK. Walić! Lecz burzyć Kursk? Czy to nie będzie dla wielu Rosjan kolejna Wielka Wojna Ojczyźniana? Po co nam to?

Haubica D-1, 152 mm, wz.1943. Zasięg do 13 km, pocisk inercyjny. Rosjanie przywożą ten sprzęt na front w Ukrainie. Google Ru informuje, że jedno takie działo można zobaczyć na cytadeli w Poznaniu.

Pierwszy rok studiów -1952/1953 – w ZSRR, odbyłem w Rostowie nad Donem. (Potem, do końca, Uniwersytet Moskiewski) Uczęszczałem tam na studium wojskowe, a ten uniwerek był przypisany do artylerii. Praktykowaliśmy na stojącej w piwnicy D-1. Ja bym chyba jeszcze dziś mógł ją obsłużyć, gdybym miał trochę czasu na pomajstrowanie przy niej. Mógłbym być celowniczym, zamkowym, ładowniczym, amunicyjnym, który wybiera pocisk i tym, który szykuje ładunek – rozdzielne ładowanie – zgodne z odległością do celu. I z tabelą strzelań – kąt lufy+siła ładunku – bym się uporał, gdybym się wczytał.

Jako porucznik rezerwy piechoty WP nie miałem okazji, by skorzystać z wiedzy o tej haubicy, choć pewnie jeszcze była u nas na uzbrojeniu. Nie pamiętam jaki limit wystrzałów ma D-1. Wiem, że lufa, rozgrzewana przy każdym wystrzale – nawet 7/8 na minutę – rozkalibrowuje się, a jej materiał zmienia swe właściwości na gorsze. I nie sądzę, by w artylerii Armii Czerwonej prowadzono tę buchalterię każdego działa.

Przypuszczam, że w Ukrainie ruscy artylerzyści leżą plackiem i jak najdalej, kiedy to strzela, a sznur spustowy musi być wydłużony, by go można było pociągać z daleka. I dobrze.

Ernest Kajetan Skalski

Ur. 18 stycznia 1935 w Warszawie) – dziennikarz i publicysta,
z wykształcenia historyk.

person standing near table

Ernest Skalski: Political fiction?

03.12.2022 Możliwa jest zmiana rozkładu sił w dość krótkim czasie, choć to wygląda na political fiction. Pewne jest, że minister Szynkowski vel Sęk dowiadywał…

Czytaj

Ernest Skalski: Generalna cofka?

15.11.2022 Byłem 11 listopada, po południu, w centrum Pragi; Targowa, Ząbkowska. Co krok grupki i pojedynczy ludzie z białoczerwonymi opaskami i flagami. Wracali z pochodu nacjonalistów, zakończonego…

Czytaj

Ernest Skalski: Wina, kara, odpuszczenie?

30.10.2022 Photo by RichardsDrawings on Pixabay Czy widziałeś jak wieszają przestępcę? – pytano przestępców, którzy niebawem mieli być powieszeniu. Odpowiedzi były jednoznaczne. Widzieli, przeważnie…

Czytaj

Ernest Skalski: Urban – ja wam pokażę!

08.10.2022 Był człowiekiem, którego najdłużej znałem w życiu. Od jesieni 1948 roku. Poznaliśmy się na deptaku, jakim był odcinek chodnika głównej ulicy Łodzi, Piotrkowskiej….

Czytaj
Kalkulator w notesie

Ernest Skalski: Luźne uwagi 18

23.08.2022 – Specoperacja. Tylko co, trafiłem na informację z „New York Times” sprzed kilku dni. A czas tu się liczy i to bardzo. Otóż skrupulatni analitycy wyliczyli,…

Czytaj
Print Friendly, PDF & Email
 

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo