Janusz J. Tomidajewicz: Demokratyczna opozycja zwyciężyła ! … I co dalej?4 min czytania

()


21.10.2023

Lewy sierpowy

C:\Users\Walter\Desktop\1.jpg

Partie demokratycznej opozycji uzyskały w nowym sejmie i senacie wyraźną przewagę pozwalającą na sformułowanie rządu i uchwalanie ustaw.

Wbrew, wyrażanym tu wcześniej moim obawom co do wyniku wyborów, partie demokratycznej opozycji uzyskały w nowym sejmie i senacie wyraźną przewagę pozwalającą na sformowanie rządu i uchwalanie ustaw przywracających w Polsce system demokratyczny i realizujących oczekiwania społeczeństwa.

Zwycięstwo to jak sądzę opozycja zawdzięcza między innymi temu, że wprawdzie późno (znowu się okazało, że lepiej późno niż wcale), ale jednak w końcu Donald Tusk i KO zrezygnowali z całkowitego podporządkowania sobie całej opozycji, czy to poprzez budowę jednej listy, czy też poprzez przejmowanie wyborców słabszych partnerów. W efekcie to dzięki przejęciu wyborców niezdecydowanych przez mniejsze partie (głównie Trzecią drogę) udało się pokonać PiS.

Teraz jednak opozycja stanie przed zadaniem, może nawet jeszcze trudniejszym niż zwycięstwo w wyborach. A będzie nim powołanie rządu i przeprowadzenie zmian legislacyjnych niezbędnych zarówno dla odkręcenia autorytarnych patologii wprowadzonych przez PiS, jak i dla przekonania społeczeństwa, że warto było dokonywać tej zmiany.

W przyszłym roku czekają nas bowiem wybory samorządowe i do parlamentu europejskiego, a w kolejnym wybory prezydenckie. Jeżeli obecne zwycięstwo opozycji nie ma być zmarnowane, to także w tych kolejnych wyborach powinna ona potwierdzić swoją siłę. Nie da się zaś tego osiągnąć, jeśli nie zostaną zrealizowane przynajmniej najważniejsze obietnice złożone przez opozycję. Tu jednak opozycja może natrafić na skuteczną blokadę ze strony PiS. Zdolności PiS do blokowania działań legislacyjnych obecnej opozycji wynikają z jego wpływu na dwie niedające się pominąć w procesie legislacyjnym instytucje – Prezydenta i Trybunał Konstytucyjny. Bez uzyskania przynajmniej neutralności PAD, opozycja przez najbliższe dwa lata będzie skazana na ograniczenie swoich działań do bieżącego zarządzania. Można sobie bowiem wyobrazić, że każda inicjatywa legislacyjna nowego parlamentu będzie wetowana przez prezydenta, a demokratyczna większość jest niewystarczająca, by prezydenckie weto odrzucać. W konsekwencji będzie można dokonywać zmian kadrowych i będzie można inaczej rozdzielać środki, jednak nie da się przeprowadzić żadnych istotnych zmian instytucjonalnych. Bez tego zaś nie da się chyba uzyskać nawet tak oczekiwanego przez społeczeństwo, a obiecywanego przez opozycję, odblokowania środków z KPO. A w konsekwencji utrzymać obecnego poparcia społecznego.

W tej sytuacji, dla skuteczności przyszłych rządów demokratycznej większości, kluczowe będzie dojście przez nią do choćby ograniczonego porozumienia z Prezydentem. Na razie nic nie wskazuje, by był on do tego skłonny. Obawiam się także, iż pojawiające się już wezwania do zajęcia przez PAD postawy odpowiedzialności za państwo i do wzniesienia się ponad partyjne podziały okażą się wołaniem na puszczy. Jedynym, co może go przekonać do pewnej współpracy z przyszłą większością to obietnice dotyczące jego dalszej przyszłości. Przede wszystkim trzeba mu więc obiecać, że nie grozi mu ze strony demokratycznej większości postawienie przed Trybunałem stanu za niewątpliwe przecież delikty konstytucyjne. Można mu także obiecać promowanie przez nowy rząd jego kandydatury do organizacji i instytucji międzynarodowych. Co jeszcze? O tym zapewne liderzy demokratycznej większości będą musieli zadecydować w bezpośrednich, dyskretnych pertraktacjach.

Czy PAD będzie skłonny podjąć takie rozmowy, zmierzające do ułożenia pewnego modus vivendi z demokratyczną większością? Trudno to przesądzić. Jednak obawiam się, że bez znalezienia tu kompromisu prawie cały program zmian proponowanych przez obecną opozycję, będzie musiał być odłożony na prawie dwa lata. To zaś może podważyć jej społeczną wiarygodność i ostatecznie doprowadzić do powrotu PiS do władzy.

Janusz J. Tomidajewicz

Em. profesor ekonomii na UEP i w Uniwersytecie Zielonogórskim.
Założyciel Unii Pracy i wieloletni członek jej władz krajowych i regionalnych.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

2 komentarze

  1. AnGor 21.10.2023
  2. slawek 24.10.2023