11.02.2024
Fakty TVN, czwartek, 8 lutego 2024 r. (około 19. minuty), materiał na temat „nieodwołanych wizyt” lekarskich oraz skutkach w postaci niewykorzystania czasu lekarzy i sprzętu, wydłużania kolejek do lekarzy specjalistów i na badania użyciem specjalistycznego sprzętu.
Wiem z doświadczenia, że można z tym coś zrobić.
W USA, praktycznie w każdej placówce zdrowia jest ostrzeżenie, że nieuzasadnione nieprzyjście na wizytę wiąże się z opłatą w wysokości np. 65 dolarów.
W kilku krajach, w których pracowałem i gdzie państwowa opieka medyczna miała problem z nieodwołanymi wizytami, sugerowałem proste rozwiązanie: Przy umawianiu, klinika pobiera depozyt, na przykład 50 złotych (płatne w gotówce, lub kartą kredytową). Depozyt jest oddawany podczas wizyty.
Przyznaję, że nie wpadłem na to rozwiązanie sam. Wprowadzono je dla małżonków pracowników mojego pracodawcy, zapraszanych na doroczny wystawny obiad w ekskluzywnej restauracji w Waszyngtonie. Potwierdzając uczestnictwo, małżonek(ka) musiał(a) dołączyć czek na $35 (dziś pewnie podać numer karty kredytowej). Czek był oddawany w drzwiach przez asystentów szefa firmy, który witał gości w drzwiach restauracji.
Wracając do danych przedstawionych w Faktach TVN, 1.3 miliona „nieodwołanych wizyt”, przy depozycie 50 złotych od wizyty i mówimy o 65 milionach złotych, czyli pewnie niewiele poniżej połowy tego co zebrała (netto, po odjęciu kosztów) WOŚP w 2023 roku. Oczywiście, w praktyce, „dochód” byłby znacznie niższy, ale i kolejka, i czas oczekiwania byłyby znacznie krótsze.
Jeśli ktoś czytelników ma kontakt z panią Minister Zdrowia, proszę przekazać pomysł.

Roman Zytek

dr Roman Zytek jest ekonomistą z prawie 40-letnim doświadczeniem zawodowym w środowisku akademickim, w międzynarodowej organizacją finansowej, międzynarodowym banku inwestycyjnym oraz jako doradca ds. polityki gospodarczej rządów i banków centralnych.

Słusznie. „Money talks”…
Ale jakie depozyty muszą zostawiać niedouczeni politycy za niepoczytalne decyzje?
Auto elekryczne Izera…
CPK…
Elektrociepłownia w Ostrołęce…
Kary za kopalnię Turów
Wybory kopertowe…
Przekop Mierzei Wiślanej – donikąd…
etc, etc, etc…
Czemu tylko podatnik (stojący w kolejce do lekarza…) ma płacić za miliardy stracone przez głupotę czy złą wolę?…
Jest jeszcze jeden użyteczny wynalazek, który już jest powszechnie stosowany w prywatnych placówkach. Mianowicie wysyłają one SMS, zwykle dzień przed wizytą, przypominający o terminie wizyty wraz z linkiem odwołującym wizytę. Takie wynalazki u nas rozpowszechniają się z oporem. W Centrum Onkologii wysiadła kiedyś aparatura do badań. Nie powiadomiono o tym pacjentów, którzy zjeżdżają się na takie badania z połowy Polski.
Ale jaki wynalazek uruchomi myślenie i empatię?
” … Ale jaki wynalazek uruchomi myślenie i empatię? … ”
Własnie! Znakomity post. Bo często, np. w przypadku ludzi starszych, którzy częściej zapominają traca OBIE strony.
W Szwecji gdy ktoś nie przyjdzie na wizytę lekarską, to musi zapłacić jej pełen koszt. Chyba jakieś 10 razy więcej niż opłata za wizytę, którą ubezpieczony pacjent płaci.
Wszystko to prawda, ale czy pomyśleliście Państwo, że za lwią częścią tych nieodwołanych wizyt mogą stać ludzie, którzy po prostu nie doczekali wizyty, bo im się zmarło, a rodzinie (jeśli takowa istniała) nie w głowie było sprawdzanie, gdzie i na kiedy pacjent był zarejestrowany? A może by tak poprawić coś w systemie informatycznym – e-pacjent na przykład mógłby po skasowaniu nieboszczyka (mam nadzieję, że to się dzieje) anulował wszystkie wystawione na niego skierowania?
O tym samym pomyślałem.
Umawia się pacjentowi wizytę na za dwa i pół roku, a do tego czasu jego sytuacja się może zmienić – nawet ostatecznie.
Co do pieniędzy – seniorzy często się zastanawiają czy wydać pieniądze na leki czy na jedzenie. To będą się przy kaucjach zastanawiać jeszcze, czy zjeść obiad czy umówić wizytę (a może potrzebują nie daj Panie 5 wizyt?)
Jak pisał PIRS – placówka medyczna może powiadomić SMSem o zbliżającej się wizycie, albo nawet prosić o potwierdzenie jej na tydzień czy dwa dni przed. I w razie niewykorzystania – zapełnić wolne miejsce.
Wreszcie – miesjc u specjalistów nie ma, są horenadlne kolejki, ale jeśli do specjalisty ktoś się umówi w jego prywatnej klinice, to zapłaci za jedną wizytę, ale potem przeskakuje oczekujących w wielomiesięcznych kolejkach. Nagle wolny termin się znajduje. Znaczy się są zasoby i ludzkie i czasowe, żeby przyjmować więcej ludzi, skracać kolejki (co może skutkować mniejszą liczbą nieodwołanych wizyt) tylko są niedostępne.
Warto chyba przypomnieć, że wspaniałe pomysły szanownych przedpiszców były wymyślone, oprogramowane i wdrażane na Śląsku w latach 1998-2001 przez Andrzeja Sośnierza (tak – w projekcie o ile pamiętam było też telefoniczne – głosowe! – przypominanie pacjentom o umówionych wizytach). Podstawowa część systemu wraz z elektroniczną kartą pacjenta została wdrożona w 2001 roku. Był też przez dział informatyki Śląskiej Kasy Chorych przygotowany proces wdrożenia systemu w całym kraju (oprogramowanie od początku miało architekturę wspierającą wiele Kas wraz z modułami wymiany informacji pacjentów pomiędzy Kasami) Z pewnych przyczyn o nieustalonej dotąd kwocie SLD (personalnie Mariusz Łapiński) nie tylko nie dopuścił do wdrożenia krajowego, ale usiłował zniszczyć również to regionalne – które jednak udało się zachować aż do 2021r). Opór i zapewne kwoty „nieznanych przyczyn” były tak silne, że panu Sośnierzowi nie udało się wprowadzić tego systemu nawet gdy został szefem NFZ.
https://katowice.naszemiasto.pl/sosnierz-karty-chipowe-w-woj-slaskim-to-bylo/ar/c3-1226853
PS. Nieznane przyczyny zgłosiły też większość materiałów prasowych na podstawie „prawa do zapomnienia” do G. więc jeśli chcieliby państwo poszukać więcej proszę skorzystać z mniejszych wyszukiwarek, np. DuckDuckGo (lub G. ale przez VPN w USA).
Pomysły doskonale tylko ze jak zwykle każdy sadzi według siebie
Bo my jesteśmy przekonani ze 100 procent rodaków ma „komórkę” ma komputer i posługuje się karta kredytowa O koncie w banku nie wspomne
Bo my jesteśmy przekonani ze każdy rodak dysponuje własnym pojazdem a tym publicznym dojedzie wszędzie zawsze i na czas
Bo my jesteśmy przekonani ze każdy pacjent ma tak samo świetną pamięć ze nie tylko pamieta o wszystkim ale o wizytach u lekarza wyznaczonych za miesiąc i rok na pewno pamieta a nawet zapisane gdzieś mu się nie zapodzieje
Bo my jesteśmy przekonanie ze odwołanie wizyty nawet telefoniczne jest genialnie proste Genialne i proste dla tych co nie odwoływali Bo albo nikt w rejestracji nie podnosi/nie odbiera telefonu/lub miło głosik oznajmia Jesteś 150 w kolejce.Wiem bo sprawdzałem
SMS byc moze sie sprawdzają pod warunkiem ze jak wyzej i tym w rejestracji przychodni się chce
Robia tak w prywatnych Dzwonia upewniają sie ale czy pacjenci przychodza Nie wiem.
To tyle moze macie inne pomysły Mnie ten finansowy szczególnie lezy widząc jak karnie odstawiane są wózki pod marketami gdzie w wózku tylko jedna złotówka zostać może
.