17.02.2024
Ci, którzy się spieszyli, już odeszli…
Kenijczyk Kelvin Kiptum do nich dołączył
Rekordzista świata w maratonie Kenijczyk Kelvin Kiptum zginął 11 lutego siedząc za kierownicą Toyoty Premio, spiesząc się z jednej transmisji meczu piłkarskiego na drugą. 24-letni zawodnik stracił panowanie nad pojazdem w wysoko położonym regionie Kaptagat w Kenii, uderzył w drzewo, a następnie wylądował w rowie – podały media tego kraju i lokalny komendant okręgu Peter Mulinge.

Zamiast – jak to planował – przebiec jako pierwszy człowiek maraton w czasie poniżej 2 godzin, stracił życie w zaledwie parę sekund, a wraz nim jego rwandyjski trener Gervais Hakizimana. Samochodem podróżowała jeszcze kobieta, która w ciężkim stanie trafiła do szpitala.
Premier Kenii Raila Odinga napisał na swym profilu, że rodacy opłakują głęboką stratę niezwykłej osoby. Śmierć Kiptuma, zaledwie cztery miesiące po pobiciu rekordu świata, zszokowała jego rodaków i świat lekkoatletyki. Pogrzeb odbędzie się 24 lutego.
Rekordowy wynik – 2:00:35 – Kiptum uzyskał w październiku 2023 roku w maratonie w Chicago. Poprawił wówczas rezultat rodaka Eliuda Kipchoge, który w Berlinie w 2022 roku pokonał dystans 42 km 195 m w 2:01:09.
Kiptum zadebiutował w maratonie w Walencji w 2022 roku, zwyciężając wynikiem 2:01:53. Zapowiadał walkę o złamanie dwóch godzin w kwietniu tego roku w Rotterdamie. W lipcu miał wziąć udział w igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Zdaniem ekspertów Kenijczyk był w stanie przebiec maraton w czasie krótszym niż dwie godziny.
„To może wydawać się ambitne, ale nie boję się wyznaczać tego rodzaju celów. Nie ma ograniczeń dla ludzkiej energii” – powiedział w listopadzie ubiegłego roku, odnosząc się do filozofii Kipchoge’a, że „żaden człowiek nie jest ograniczony”.
Kiptum był bardzo skromną osobą. „Nie mówił zbyt wiele, ale kiedy ruszał na trasę, biegł jak maszyna” – wspomniał stacji BBC Focus on Africa czołowy przed laty maratończyk Wesley Korir, który był z Kelvinem w Chicago.
Teraz w sprawie śmierci zawodnika pojawił się nowy, zaskakujący wątek. Policja zatrzymała trzy osoby, które mogą mieć związek ze sprawą. Ojciec Kiptuma, Samson Cheruiyot udzielił wywiadu stacji Citizen TV; opowiedział o zajściu, do którego doszło kilka dni przed feralnym wypadkiem.
„Niedawno do domu syna przybyło kilka osób, które poszukiwały Kelvina, ale nie chciały się przedstawić. Poprosiłem o dokumenty tożsamości i wtedy odeszli” – mówił Cheruiyot.
Ten wątek zainteresował kenijskie służby. Policja aresztowała trzech mężczyzn, którzy kilka dni przed śmiercią Kiptuma mieli go szukać. Zatrzymani zostali przewiezieni do Iten, gdzie ich przesłuchano. Na razie nie wiadomo, jakie były ich motywacje i czy ich „poszukiwania” miały związek ze śmiercią lekkoatlety.

24-letni ojciec dwójki dzieci planował zbudować dom dla swojej rodziny. Prezydent Kenii William Ruto wysłał inżynierów z instrukcją budowy domu z trzema sypialniami. Prace ziemne na czteroakrowej farmie już się rozpoczęły. „Mamy nadzieję, że dom będzie gotowy przed upływem 40-dniowego okresu żałoby” – powiedział dziennikarzom rzecznik rodziny Philip Kiplagat.
„Ci, którzy się spieszyli, już odeszli” – napis wyryty na jednej z tablic hinduistycznej świątyni Aghori w Waranasi zatrzymał grupę, z którą jesienią podróżowałem najpierw po Nepalu, potem po Indiach. Wielu z nas – tak jak Kelvin Kiptum, prowadzi życie w pośpiechu. Przemieszczamy się z miejsca na miejsce, sprawdzamy harmonogramy, obowiązki, spotkania. Często mówimy, że doba ma za mało godzin. Żyjemy w związku z „muszę” lub „trzeba”, odłączeni od siebie i wszystkiego, co nas otacza.
I również ja tak żyłem, pracując w PAP. Do czasu kiedy, gdy jadłem w pośpiechu, zerkając co chwilę na zegarek, aby nie spóźnić się na konferencję prasową, moją dłoń z widelcem zatrzymał przyjaciel i zapytał: Czy wiesz, co jesz? Czujesz smak? – Niestety, nie za bardzo – odpowiedziałem. Janku, bo tak mnie zwał Waldemar, zwolnij, wrzuć na luz, delektuj się, niech ta czynność będzie rytuałem. I od tego dnia posilam się i chodzę w ślimaczym tempie.
Powiada się: „podróże kształcą”. Z wędrówki przez Nepal oraz Indie można zrobić doktorat życia. Porzuć życie w pośpiechu – radzą mieszkańcy tych krajów. Zatrzymaj się, jesteś tu teraz – ciesz się tym. O tym zapomniał rekordzista świata. Wielu z nas zapomina, że życie jest bardzo kruche. Wystarczy chwila i … będziesz żył tylko we wspomnieniach znajomych. Dopóki będą pamiętali o tobie.
Mombasa, Kenia
Janusz Kalinowski

JANUSZ KALINOWSKI – legendarna postać w historii polskich biegów (uczestnik 50 maratonów w 10 krajach i 10 supermaratonów na 100 km). Współtwórca pierwszego w kraju maratonu – Maratonu Pokoju. Wiceprezes Klubu Sportowego Polskie Himalaje im. Wandy Rutkiewicz. Pracował w zespole sportowym PAP.

Starożytni Rzymianie i Kicia Chruszczow podzielali maksymę „Festina lente” (Spiesz się powoli).
Mój testosteron udawało mi się rozładować do końca w sporcie i u Pań. Dlatego pewnie żyję trochę dłużej. Oczywiście, to przykre. Bo człowiek. Wszystko inne to margines.