26.05.2025
Moja teza, że Podkarpacie jest do wzięcia przez demokratów budzi zdecydowany opór sceptyków i samych lokalnych mieszkańców odwołujących się przede wszystkim do wpływu kleru. Obstaję jednak przy swoim zdaniu nie dlatego, że wierzę w odmianę stanowiska księży, z których większość zbyt wiele zawdzięcza PiS-owi by zrezygnować z kandydata tej partii. Jednak to właśnie kler ma najwięcej do stracenia przy wygranej Nawrockiego, bo oznacza ona w praktyce wzrost chaosu w polityce krajowej, a przede wszystkim powtórkę z napięć z UE, które w czasach rządów zjednoczonej prawicy w latach 2015-2023 kosztowały Polskę miliardy euro wrzucone dosłownie w błoto. Stało się tak tylko dlatego, że minister Ziobro uznał, że niszczenie praworządności wzmocni jego władze, a homofobiczne obsesje prezydenta Dudy (słynne LGBT to nie ludzie, to ideologia), czy niektórych hierarchów (tęczowa zaraza Jędraszewskiego) przyprawiły Polsce gębę kraju ksenofobicznego z dominacją mowy nienawiści w przestrzeni publicznej.
Wygrana Rafała Trzaskowskiego gwarantuje uspokojenie dyskursu publicznego i powrót kultury słowa w debacie publicznej. Przykładem rozmowa Trzaskowskiego z Mentzenem i wspólne piwo z udziałem ministra Radka Sikorskiego. Pokazuje ono, że można się różnic w sposób cywilizowany, bez konieczności odwoływania się do inwektyw, pomówień i oszczerstw. Ale to nie wszystko. Za prawdopodobnym zwycięstwem Trzaskowskiego przemawia również statystyka, na która zwrócił mi uwagę kolega, który nie jest zwolennikiem Trzaskowskiego. Oto jego argumenty. Zwolennicy Brauna pozostaną w domu, bo brzydzi ich PiS na równi z KO i lewicą, zwolennicy Mentzena też nie zagłosują na kandydata PiS, bo to ich naturalny konkurent, wiec po co maja go wzmacniać, kiedy lepiej pozostać w opozycji i czekać na swój czas. Poza tym w samym PiS-ie Nawrocki ma sporo negatywnego elektoratu, wiec nie jest wcale powiedziane, że wszyscy pisowcy go gremialnie poprą. Jeśli chodzi o możliwe głosy dla Trzaskowskiego. to dojdą nie tylko głosy koalicjantów, ale też sporo głosów z lewicy, której nie wszyscy wyborcy są użytecznymi idiotami. Wielu potrafi myśleć pragmatycznie i bez entuzjazmu, ale jednak poprą kandydata sił demokratycznych. Przykładem zachęta do głosowania na Trzaskowskiego ze strony Strajku Kobiet i wielu intelektualistów i intelektualistek, jak i celebrytów i celebrytek. Nie ma takich głosów ze strony kleru, ale może to i dobrze, bo autorytet kościoła katolickiego jest słaby.
Tyle mój kolega, któremu nie sposób nie przyznać racji. Od siebie powtórzę jeszcze raz apel do polityków PO, którzy koncentrują się na Warszawie i zapominają, a w każdym razie nie pamiętają w sposób wystarczający o Polsce powiatowej, a zwłaszcza ścianie wschodniej. Warto im przypomnieć, że wyborów prezydenckich nie wygrywa się w Warszawie, ale na Podlasiu, Podkarpaciu, Małopolsce i Świętokrzyskim. Dlatego w tym ostatnim tygodniu warto przede wszystkim tam inwestować. No i oczywiście trzeba pamiętać o kobietach i w ogóle o młodych wyborcach, którzy myślą przyszłościowo i nie interesuje ich rozgrywka miedzy Tuskiem i Kaczyńskim, tylko liczą na co przełoży się ich głos. Jak dotąd ich rachuby nie przemawiają na korzyść aktualnie rządzących, którzy właśnie od młodych i kobiet dostali żółtą kartkę w pierwszej turze. O tym powinien pamiętać Rafał Trzaskowski i zdaje się, że marsz w niedzielę 25 maja potwierdził, że zdaje sobie z tego sprawę.


Do tej analizy warto dodać, że w ostatni weekend 23-25 maja 2025 r. zmieniła sie nieco dynamika poparcia dla kandydatów. Rafał Trzaskowski zaczął odzyskiwać świeżość i wigor, podczas gdy kontrkandydat zaliczył szereg wpadek, które osłabiaja jego pozycje i szanse. Zarzut sutnerstwa sformułowany przez poważne medium dołącza do szeregu innych zarzutów wobec tego kandydata z wcześniejszego okresu.
*
Jako puentę warto traktować opinie politilogów i badaczy wyborów, według których frekwencja wyborcza powyżej 70% uprawnionych, na jaką się zanosi, sprzyja zwycięstwu Rafała Trzaskowskiego.
Po I rundzie wyborów myślałem, że raczej jest po zawodach – Nawrocki wygrał.
Po weekendzie jest zdecydowanie więcej nadziei.
.
Katastrofalny, slużalczy występ Nawrockiego u Mentzena raczej nikogo z nieprzekonanych nie zachęcił.
Ewentualnie mógł za to zniechęcić „Lewicę socjalną”.
Ta z doświadczenia wie, że w wielu kwestiach typu: prawa kobiet, ochrony LGBT przed dyskryminajcją itp. kandydat Donalda Tuska nie posunie się ani krok do przodu, zawsze znajdzie jakiś powód, żeby w tych kwestiach nic nie robić.
Tak samo nie posunie tych kwestii do przodu kandydat Kaczyńskiego. Tu wychodzi na remis.
Natomiast kilka kwestii „socjalnych” mogło się podobać typu 500+, ale też np z innych dziedziń choćby piątka dla zwierząt.
Nawrocki się od wszystkiego, co mogło się ludziom o przekonaniach lewicowych podobać odciął i potępił.
.
Z drugiej strony luźny, broniący swoich racji Trzaskowski idący potem na piwo z konkurantem, z którym się nie zgadza. Dla wszystkich zmęczonych podziałami i skrajną polaryzacją to jednak sygnał, że Trzaskowski może być rzeczywiście trochę bardziej „prezydentem wszystkich Polaków” i nawet jeśli wyborców Mentzena nie zachęcił, by głosowali za nim, to może przynajmniej zdemobilizował – żeby nie głosowali przeciwko niemu.
Tu przy okazji dużo dobrej roboty dla Trzaskowskiego zrobił sztab Nawrockiego i inni politycy PiSu atakując Mentzena, co spowodowało reakcję i mało pochlebne słowa o decyzji prezesa.
.
Wreszcie marsz/wiec poparcia Trzaskowskiego i przekazanie korali mocy – to też pozytywny sentyment na korzyść prezydenta Trzaskowskiego
Warto też zwrócić uwagę, że w tej chwili, po rewelacjach Grand Hotelu i raporcie NIK z działalności IPN, to już nie jest li tylko wybór polityczny, ale głęboko etyczny. Stąd zaciekawia ciągłe poparcie ze strony kleru, już nie mówię o milczeniu wobec jawnie, ostantacyjnie wręcz, zachowań nagannych moralnie. To już jest gorzej niż w przypadku Trumpa, który zachowywał się nagannie wobec kobiet, ale stręczycielem jednak nie był.
Oby słowa Kolegi, który „nie jest zwolennikiem Trzaskowskiego”, przemieniły się w złoto!
Wspomniany w tekście kolega zwrócił mi też uwagę na wypowiedz prof. Andrzeja Nowaka, który jak wiadomo zaprezentował onegdaj kandydaturę „obywatelskiego” kandydata na prezydenta Karola N. komentując krótko, Nowak stracił wszelką wiarygodność. Warto ją poznać bo z entuzjazjem kolportują ją media prawicowe: „Od czasów Stalina, których nie pamiętam, ale poznaję jako historyk, nie było takiego poziomu kłamstwa, łajdactwa, zakłamania, jakie reprezentuje Donald Tusk i jego ekipa. Ci ludzie są zdolni do kłamstwa, które pozwoliłem sobie nazwać 13 lat temu 'sowieckim kłamstwem’ – to znaczy dokładnym odwróceniem rzeczywistości. To ludzie, z Tuskiem i Sikorskim na czele, którzy zrobili więcej niż jacykolwiek inni politycy w Europie środkowej i wschodniej, żeby pomóc Putinowi w jego agresji – mam na myśli ich politykę w latach 2007-2014, co wielokrotnie, na bieżąco opisywałem (m.in. często w 'Rzeczpospolitej’). Poziom moralny i umysłowy R. Sikorskiego pokazały dobitnie – pozyskane nielegalnie, to wiem, ale niewątpliwie autentyczne i nie zanegowane przez tegoż Sikorskiego nagrania z restauracji. Te 'rozkoszne’ rozważania o 'niespuszczaniu stewardessy z czubka…’ I ten człowiek, który na łamach 'Wyborczej’ posunął się do najbardziej obleśnego aktu wazeliniarstwa wobec Putina przed hołdem złożonym mu przez Donalda Tuska 1 IX 2009 na Westerplatte, razem z tymże swoim szefem, odpowiedzialnym za oddanie wszystkich materiałów dowodowych w sprawie katastrofy smoleńskiej w ręce prokuratorów Putina (speców od sprawy Litwinienki i Bieriezowskiego) jest wybierany przez Polaków na ich reprezentanta? W tym nie widzi Pani zagrożenia? Pana Nawrockiego znam od kilku lat z posiedzeń Kolegium IPN, głosowałem za jego wyborem na prezesa nie dlatego, że tak mi ktoś kazał, ale dlatego, że przekonał mnie do swojej kandydatury i zrezygnowałem z innego kandydata, którego pierwotnie byłem skłonny poprzeć. Potem poznałem jego rodzinę. Mało znam lepszych, piękniejszych, szlachetniejszych rodzin. Niech Pani zastanowi się, jaką krzywdę tej rodzinie, żonie i dzieciom pana Nawrockiego robi kampania kłamstwa onetu”
Przywołany przez prof. S.Obirka tekst-odpowiedź prof. Andrzeja Nowaka na list pewnej Pani kończy się taką konkluzją: „Ale, wie Pani, na końcu i tak wygrywa Chrystus…”. Pamiętamy, że Tenże Chrystus wygrał na końcu na krzyżu powieszony między dwoma łotrami. Ciekaw jestem, który z kandydatów jest dla autora listu „dobrym łotrem”, a który „złym łotrem”…?
Virtus ma oczywiście święta racje zastanawiając się nad teologicznymi implikacjami przywołania przez prof A. Nowaka Chrystusa w kontekście obecnej kampanii tym bardziej, ze wielu księży uciekają się również do konsekwencji dyscyplinarnych głosowania na Trzaskowskiego. Dzisiejsza GW szeroko rozwodzi się nad komentarzami proboszcza z Bemowa, który zapowiedział ekskomunikę zarówno dla kandydata na prezydenta i na tych, co na niego zagłosują. Dziennikarz uciekł się do nader uczonej wykładni prof. P. Boreckiego, który tonował zapały krewkiego proboszcza. Krótko mówiąc na ostatniej prostej przed cisza wyborcza (a może i w czasie ciszy) czeka nas jeszcze sporo niespodzianek.
Andrzej Nowak to zwykły, pisowski hejter i szowinista, wykorzystujący tytuł naukowy do siania nienawiści wobec PO, Tuska i Sikorskiego. Najgorsze jest to, że nienawiść i szowinizm Nowaka polega na paskudnych kłamstwach, pomówieniach i oszustwach, także intelektualnych. Nie jestem pewien czy ktoś taki powinien dysponować tytułem profesora belwederskiego , który to tytuł do czegoś zobowiązuje. TO zobowiązanie na całe życie dotyczy poszukiwania i dążenia do prawdy – tymczasem ten człowiek poszukuje i rozpowszechnia parszywe kłamstwa.
Rok, czy dwa po katastrofie smoleńskiej prof. Nowak (na falach Radia Kraków) powiedział był, że zginęło w niej nie 96 osób, a 116! Na pytanie dziennikarza – jak to możliwe?, do ofiar zaliczył ludzi, którzy – z powodu katastrofy – zmarli tu, w Polsce. Zabiły ich ból, żal i poczucie narodowego nieszczęścia… Tak więc list do 'pewnej Pani to pikuś.
Pisał Boy:
Pamiętajcie, drogie dziatki,
Nie żartować z ojca, matki,
Bo paraliż postępowy
Najzacniejsze trafia głowy.
Premier Tusk przechodzi sam siebie.
Ogłasza dziś, że w ciągu kilku godzin (!) rozpocznie się postępowanie mające na celu wyłonić wykonawcę generalnego terminala pasażerskiego lotniska CPK.
Tego samego, którey od dawna czeka na pozwolenie na budowę.
W głowie się nie mieści jaka banda gnoj*w, szkodników i sabotazystow jest u władzy.
Aha, nie głosowałem na Nawrockiego
Kuba na Kubę – głosować na potomków Fidela!
Oj, u pana Kuby podobnie jak u prof. Nowaka uwyraźnia się szczególne przed-rozumienie, które każe widzieć rzeczy właśnie tak – że sabotażyści, gnoje, zakłamani łajdacy i co tam jeszcze. Nie znam panów, ale mi żal, że tak im się porobiło.
Podziwiam premiera za to jak potrafi uwodzić wyborców i komentatorów.
Co chwila ogłasza nowe otwarcie, rok przełomu, gigantyczne inwestycje. I nic z tego nie wynika.
Tak piekielnie zdolnego populisty chyba nie było w historii polskiej polityki.
@Kuba, kiedy Pan już wreszcie zostanie premierem, to się Pan przekona, ze to nie jest takie łatwe, jak to się Panu teraz wydaje. Zycze Panu powodzenia w staraniach o fotel!
Niedawno szumnie ogłoszono jakąś, na kolanie skleconą, „doktrynę piastowską”. Ktoś to pamięta?
To było kilka tygodni temu. Za miesiąc – nikt nie będzie pamiętał.
Doktryna 40 milionowego kraju, w sercu Europy, po ponad 30 latach nieustannego wzrostu gospodarczego, z aspiracjami.
Przywołanie opinii prof Nowaka jest błędem. Ta długa wypowiedź podpisana jest nazwiskiem prof Obirka. i ja w pierwszej chwili myślałem że to prof Obirek tak myśli o Nawrockim, Tusku, Sikorskim. Trzeba się wczytać by zrozumieć o co chodzi. to było niepotrzebne, daje okazje do głosów takich jak Kuba i podobni
To jest ważne bo to jest głos ludu którego nie można lekceważyć dlatego ten głos Prof. Nowaka trzeba czytać jak szczepionkę przeciw zarazie