Marek Jastrząb: Gdzieśmy som?2 min czytania

()

01.07.2025

Ludzi miłujących pokój jest ci u nas olbrzymi dostatek. Na brak kochających ojczyznę też nie możemy narzekać. Co jaka partia, to inna koncepcja miłowania. Nawet Konfederacja rości sobie prawa do miłosnych afektów. O PiS ach i innych wszarzach ze względów cenzuralnych nie wspomnę. Jednak ich zapędy z histerycznymi wybuchami patriotyzmu, nie mają nic wspólnego z praktyką i pozostają w sferach czysto teoretycznych; są to deklaracje bez konkretów.

*

Wspomnienia z lat odległych, budzą niechęć w młodych pokoleniach, a niechęć ta wynika z wybiórczego lenistwa ciekawości; sprawy dotyczące problemów współczesnych, spotykają się z większym zainteresowaniem, niż wypadki pochodzące z Historii. To, że „kiedyś tam” istniała Solidarność z dziaduniem Wałęsą na czele, jest dla nich emocjonalnie neutralną ciekawostką. Podobnie obojętny stosunek do zaszłości zaobserwować można przy okazji świętowania rocznic Powstań i Wojen. Od czasu niedługiego, bo zaledwie przeszło trzydziestoletniego, robimy wszystko, by się zohydzić we własnych oczach. Obrzydzamy PRL owską przeszłość. Celują w tym ci zwłaszcza, którzy jej nie znali. Albo znali ze słyszenia i tylko piąte przez dziesiąte. Którzy nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, że były w niej rzeczy warte zachowania. Jak pomoc socjalna, czy Kultura.

Z werwą godną lepszej sprawy oddajemy się pasji wytykania sobie charakterologicznych usterek; zgodnie potępiamy ustrój minionej epoki, a jednocześnie nowego nie stworzyliśmy (to, co powstało, jest zlepkiem pomysłów z rożnych wsi na państwo naszych marzeń).

Całe skłócone społeczeństwo przerzuca się mnożeniem win, oskarża o doprowadzenie kraju do beznadziejnego stanu. Kryteria ocen uległy zmianie i drzewiej uznawane, poszły precz. Ale czy zastąpiły je lepsze, wątpię z całych sił. W ilościach niespotykanych przedtem, rozrosła się biurokracja; z nor, kanałów i ścieków powyłaziły żądne władzy melepety ze słoniowatymi ambicjami a karłowatym profesjonalizmem, powiększyła się podejrzliwość wobec obywateli, a pomimo spektakularnego wzrostu gospodarki, dużemu procentowi ludzi żyło się gorzej niż źle. Chore na schizofrenię Sądy i Trybunały, ociężałe Prokuratury, Konstytucja w stanie terminalnym, Prezydent z bazaru, oto uzupełnienie krajobrazu po bitwie. Nie ma więc niczego osobliwego, że skoro rząd nie potrafił stanąć na wysokości zadania, statystyczni szarzy rodacy stracili do niego zaufanie i „wzięli sprawy w swoje ręce”; jak za waciakowych czasów PRL, zaczęli „organizować, załatwiać i kombinować” w myśl starej zasady: POLAK POTRAFI. Posłużyli się metodą cokolwiek szwindlarską, ale z braku laku dobry kit.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM