Andrzej Markowski-Wedelstett: Goście w domu uciążliwi (4)5 min czytania

()


05.10.2025

Majsterkowicz

Nadzwyczaj uciążliwymi gośćmi w mieszkaniu są myszy i bardzo groźne dla zdrowia, a nawet i życia człowieka, szczury. Ssaki te, przywleczone z kontynentu amerykańskiego, należą do rodziny gryzoni. Około 600 gatunków myszowatych charakteryzuje się wydłużonym ciałem o długości od kilku do 40 cm. Są wszystkożerne. Bardzo szybko się mnożą. Wiele z nich przenosi choroby zakaźne. Przystosowały się do różnych środowisk.

Jak dotąd nie znaleziono szybkich i skutecznych metod pozwalających na definitywne pozbycie się tych gryzoni, zwłaszcza szczurów. Sposobów jest wiele, każdy ma zalety, ale też i wady.

Koty się sprawdzają w tępieniu myszy lecz tylko do pewnego stopnia, jaki jest zależny od stanu budowlanego i higienicznego obiektu mieszkalnego. Gorzej koty radzą sobie ze szczurami. Przy większej ilości grasujących gryzoni pułapki zabijające, tanie i łatwe w obsłudze, są mało skuteczne. Rodencytydy (środki trujące), stosowane od lat, również nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Używając ich związków (I i II kl. toksyczności) istnieje niebezpieczeństwo zatrucia ludzi i zwierząt (nie tylko domowych). Najlepiej się sprawdzają trucizny działające z opóźnieniem. Szczury bowiem, jako zwierzęta społeczne o wyraźnej hierarchii, nie wszystkie zjadają wyłożoną trutkę. Giną nieliczne ponieważ tylko kilka osobników wstępnie próbuje pokarmu. Przy stosowaniu trucizny z opóźnionym skutkiem, szczury nie kojarzą nagłej śmierci pobratymców ze zjedzonym pokarmem.

Najwłaściwsze są dwa, radykalnie przeprowadzane rozwiązania. Po pierwsze: wynajęcie fachowej firmy trudniącej się deratyzacją – koszty trucia i wyłapywania zależą od złożoności usługi i kubatury domu lub mieszkania i wynoszą od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Po drugie: stosowanie rodentycydów działających z opóźnieniem. Na rynku istnieje wiele takich środków. Toxanox+, Rat Killer SuperRat Killer Perfekt, czy Racumin. Najskuteczniejszy efekt uzyskuje się przez wykładanie kilku preparatów równocześnie lub wszystkie dostępne, ale jeden po drugim. Niezależnie od wyboru metody, koniecznie trzeba uszczelnić budynek i trwale zamknąć możliwości przemieszczania się gryzoni oraz zablokować miejsca, w jakich szczury mogą znaleźć schronienie.

Deratyzacji w zasadzie nie powinno się przeprowadzać samemu – ze względu na wysoki stopień toksyczności preparatów. Jeżeli jednak decydujemy się przystąpić do akcji zwalczania gryzoni, to należy pamiętać o przestrzeganiu następujących zasad:

a) w pomieszczeniu, w jakim się znajdują artykuły żywnościowe ustawia się środki trujące w płynie,

b) w miejscach, gdzie jest woda (wilgotne piwnice, kotłownie, pralnie, łazienki) można rozkładać truciznę w postaci stałej. Trutki w płynie, to np. Tomirin 3, Kumatoks, czy też Kumaran. Przykłady preparatów w postaci stałej przygotowanych do użycia, to Vacor, Deratox, Klerat, Ceder, Mice Killer.

Podobnie, jak w przypadku walki w mieszkaniach z karaluchami, czy prusakami, do zwalczania gryzoni w domach wielorodzinnych, aby było jak najskuteczniejsze, należy przystępować wspólną akcją wszystkich mieszkańców, obejmującą poza lokalami mieszkalnymi także piwnice, poddasza, miejsca składowania odpadów, szyby instalacyjne i wentylacyjne. Niestety, takie przedsięwzięcie może być nawet kilka razy powtarzane. Nikłe efekty, tylko krótkotrwałe, będą mieli mieszkańcy domów wielorodzinnych i szeregowych, podejmujący walkę w osamotnieniu.

W domach jednorodzinnych szeregowych, posiadających przynależną do nich działkę od co najmniej 300 m2 i wolnostojących na podobnej powierzchni, a zwłaszcza większej, można pokusić się na sposób walki z gryzoniami tzw. ekologiczny, a więc bez stosowania środków chemicznych. Jest to metoda na „zwierzę przez zwierzę”. Polega ona na budowaniu na terenie posesji zimowisk dla… jeży i zaskrońców, które to zwierzęta są wielkimi wrogami naszych uciążliwych lokatorów. Przy okazji udziela się pomocy w hamowaniu kurczącej się populacji zagrożonych w istnieniu gatunków fauny. Zimowiska takie nie wymagają ponoszenia na nie jakichkolwiek kosztów. Dla jeży można je zbudować ze starej skrzynki drewnianej, dnem do góry ułożonej stabilnie na kopce suchych, jesiennych liści, a nawet z samych liści przykrytych kawałkiem folii (ochrona przed opadem deszczu). Takie zimowisko dla zaskrońców warto przygotować jeszcze latem, też z liści drzew zmieszanych z chwastami, albo kuchennymi odpadami roślinnymi. Do czasu szukania przez zaskrońce schronienia przed zimą taka mieszanka zdoła ulec częściowemu zgniciu. Proces ten wydziela pewien stopień ciepła, który sprzyja hibernacji tych węży. Wiosną z takiego zimowiska może się wywieść nawet kilkanaście młodych, długości ołówka. Gryzonie dla zaskrońców i jeży są wielkim przysmakiem, także i wiele innych naszych niechcianych gości w domu, czy w ogrodzie. Należy jednak pamiętać, że aby zaaklimatyzować w naszym terenie i jeże i zaskrońce, to należy przeznaczone dla nich zimowiska przygotować w przeciwnych końcach działki, bowiem zaskrońce też są przez jeże traktowane jako smakowita przystawka. I jeszcze jedna uwaga: zaskrońce nie są wężami jadowitymi i tak, jak jeże, znajdują się pod ścisłą ochroną.

Oto rysunkowe przykłady takich zimowisk.

Andrzej Markowski-Wedelstett

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.