Sławek: O sondażowni, która przewidziała Polskę9 min czytania

()


28.10.2025

Studio nagraniowe, czerwone krzesła, dwa mikrofony i napięcie gęste jak w finale teleturnieju. Z jednej strony Krzysztof Ziemiec – dziennikarz, który po dwudziestu latach pracy w TVP i prowadzeniu propagandowych „Wiadomości” próbuje teraz udowodnić, że ma jeszcze coś do powiedzenia w niezależnych mediach. Z drugiej – Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, człowiek, który przewidział wyniki ostatnich wyborów z niemal chirurgiczną precyzją, gdy inni sondażowcy taplali się w błędach jak dzieci w kałuży.

Właśnie w tym studio, w programie „Otwarta konserwa”, odbywa się rozmowa, która jest zarazem fascynująca i żałosna. Fascynująca, bo Pawłowski – jak zwykle – operuje twardymi danymi i analizami, które kłują w oczy polityków obu opcji. Żałosna, bo Ziemiec, najwyraźniej ciągle uwięziony w mentalnych kajdanach swoich czasów z TVP, nieustannie próbuje podważyć opinie swojego rozmówcy, jakby wciąż miał w uszach szept Jacka Kurskiego: „Krzysztof, pamiętaj – PiS musi wygrać”.

Badacz, który wie więcej niż chcieliby politycy

Łukasz Pawłowski to nie jest typowy „ekspert”, którego stacje zapraszają, żeby powtórzył to, co chcą usłyszeć widzowie. To analityk z krwi i kości, który w ostatnich latach zbudował firmę badawczą o najlepszej reputacji w Polsce. Ogólnopolska Grupa Badawcza wielokrotnie zdobywała Złoty Puchar Pytii przyznawany przez Uniwersytet Jagielloński za najdokładniejsze prognozy wyborcze – coś, czym nie mogą pochwalić się ani United Surveys, ani IBRiS, ani tym bardziej te internetowe „śmieciówki”, które media kupują, bo są tanie.

Co ważne, OGB nie polega na tanich panelach internetowych, które są obarczone błędami metodologicznymi. Pawłowski inwestuje w metodę CATI – badania telefoniczne, które są droższe, ale znacznie dokładniejsze. Po każdych wyborach zespół OGB analizuje wyniki, porównuje je z prognozami i wprowadza poprawki metodologiczne. To podejście naukowe, które w świecie sondaży jest tak rzadkie jak szczerość w polskim parlamencie.

W wywiadach – w tym w rozmowie z Ziemcem – Pawłowski przedstawia Polskę, jakiej nie chcą widzieć ani PiS, ani PO. Mówi o zmęczeniu elitami, o podziale nie na lewicę i prawicę, ale na „górę” i „dół”. O tym, że młodzi wyborcy mają dość duopolu PiS-PO i szukają czegoś nowego. Opisuje wzrost poparcia dla Konfederacji, rosnące nastroje antyelitarne i fakt, że Donald Tusk – mimo medialnej wszechobecności – traci poparcie.

Te analizy są niewygodne dla obu stron polskiej sceny politycznej. Dlatego Pawłowski często spotyka się z atakami – zarówno z lewej, jak i prawej strony. TVP przez miesiące ignorowała sondaże OGB pokazujące przewagę Karola Nawrockiego nad Rafałem Trzaskowskim, by nagle pokazać jeden sondaż korzystny dla KO i nazwać go „pierwszym, który TVP pokazała”.

Ziemiec – dziennikarz w poszukiwaniu tożsamości

Krzysztof Ziemiec. Człowiek, który przez osiem lat był jedną z twarzy propagandowej TVP za rządów PiS. Współtworzył „Wiadomości”, które w raportach ekspertów z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji były opisywane jako narzędzie manipulacji i indoktrynacji. Sam Ziemiec w felietonach w katolickim tygodniku „Idziemy” bronił TVP przed zarzutami fake-newsów – podczas gdy jego własna stacja produkowała je masowo.

Po odejściu z TVP w marcu 2024 roku – podobno za porozumieniem stron, choć media sugerowały zwolnienie – Ziemiec próbował różnych rzeczy. Przez chwilę malował ściany, co stało się memem w internecie. Potem założył kanał YouTube „Otwarta Konserwa”, który mimo 191 tysięcy subskrybentów zarabia symboliczne pieniądze. Wreszcie zaczął współpracować z FMC27NEWS, gdzie prowadzi program „Halo! Tu Ziemia”.

I w tych programach – w rozmowach z ekspertami – widać cały dramat Ziemca. Z jednej strony chce być postrzegany jako niezależny dziennikarz, który „szuka prawdy”. Z drugiej – w każdej wypowiedzi, w każdym pytaniu przebija desperackie pragnienie, by jego rozmówca powiedział coś korzystnego dla PiS.

Gdy Pawłowski mówi o słabych notowaniach rządu Donalda Tuska, Ziemiec momentalnie próbuje skierować rozmowę na „sukcesy” poprzedniego rządu. Gdy ekspert analizuje wzrost poparcia dla Konfederacji i Grzegorza Brauna, Ziemiec stara się to sprowadzić do „problemu z lewicą”. Gdy Pawłowski mówi o zmęczeniu Polaków duopolem PiS-PO, Ziemiec szuka sposobu, by to przedstawić jako problem wyłącznie Platformy Obywatelskiej.

To jest żałosne, bo widać, że Ziemiec nie potrafi wyjść z roli, którą grał przez osiem lat. Nie potrafi zadawać pytań neutralnych, analitycznych, takich, które naprawdę pogłębiają wiedzę widza. Zamiast tego cały czas próbuje „ustawić” rozmówcę, znaleźć haczyk, wbić szpilkę – w tych, którzy PiS krytykują.

Momenty prawdy

Najbardziej bolesne momenty wywiadu przychodzą wtedy, gdy Pawłowski mówi rzeczy, które są absolutnie niekwestionowalne – poparte danymi, badaniami, analizami – ale jednocześnie dewastujące dla narracji, którą Ziemiec najwyraźniej chciałby promować.

Na przykład: Pawłowski podkreśla, że afera ze sprzedażą działki pod CPK silnie uderzy w PiS. Ziemiec próbuje ten skandal zrównoważyć, sugestią, że jest równoważne z projektem zniesienia dwukadencyjności w samorządach. Pawłowski wyraźnie dementuje tę sugestię.

Inny przykład: Pawłowski mówi, że młodzi wyborcy masowo odwracają się od PiS i PO, bo widzą w nich dwie strony tego samego establishmentu. To kluczowa obserwacja, która wyjaśnia fenomen Sławomira Mentzena i wzrost poparcia dla Konfederacji. Ale Ziemiec próbuje to sprowadzić do „buntu młodych”, jakby to była jakaś przemijająca moda, a nie głęboka zmiana społeczna.

Jeszcze inny moment: Pawłowski analizuje, dlaczego Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie, mimo że był kandydatem establishmentu (popieranym przez PiS). Wyjaśnia, że to była walka „góry” kontra „dół”, i Rafał Trzaskowski – jako reprezentant warszawskich elit, mediów mainstreamowych, kultury liberalnej – był najgorszym możliwym kandydatem w tej rywalizacji. To precyzyjna analiza, która tłumaczy wiele. Ale Ziemiec nie jest w stanie tego docenić, bo skupia się na jednym: „No ale jednak Nawrocki wygrał, więc PiS jest w dobrej formie, prawda?”. Nie, to nie o to chodzi.

Ważne dla obserwatorów

Ta rozmowa – i szersze zjawisko, które ona reprezentuje – jest kluczowa dla zrozumienia stanu polskiego dziennikarstwa i debaty publicznej. Mamy w Polsce niewielu prawdziwych ekspertów, którzy operują twardymi danymi, mają naukowe metodologie i są w stanie powiedzieć prawdę nawet wtedy, gdy jest ona niewygodna dla wszystkich stron politycznego spektrum. Łukasz Pawłowski jest jednym z nich.

Jednocześnie mamy dziennikarzy, którzy – nawet po odejściu ze ściśle partyjnych mediów – nie potrafią wyzbyć się nawyków propagandysty. Krzysztof Ziemiec jest tego przykładem. I to jest problem, bo tacy dziennikarze nie służą prawdzie. Służą propagandzie. A gdy ona się kończy (jak w przypadku odejścia z TVP), zostaje pustka – i desperacja.

Dla ludzi, którzy chcą rozumieć Polskę, a nie tylko w nią wierzyć, takie rozmowy są jednocześnie frustrujące i pouczające. Frustrujące, bo widzimy, jak dziennikarz marnuje szansę na pogłębioną rozmowę, bo woli szukać haczyków na „drugą stronę”. Pouczające, bo w reakcjach Ziemca widać cały mechanizm myślenia ludzi, którzy przez lata pracowali w propagandzie: wszystko jest walką, każda wypowiedź musi służyć „naszej stronie”, nie ma miejsca na obiektywizm.

Co badania Pawłowskiego mówią o Polsce ?

Jeśli odsuniemy na bok postawę Ziemca i skupimy się na tym, co mówi Pawłowski, dostajemy interesujący obraz Polski roku 2025. To kraj głęboko zmęczony polityką ostatnich dwudziestu lat. Kraj, w którym tradycyjny podział lewica-prawica przestaje mieć znaczenie, zastępowany przez podział elity-lud. To kraj, w którym młodzi ludzie – nawet ci, którzy głosowali na PO 15 października – dziś mówią: „Dość, chcemy czegoś nowego”.

Pawłowski przewiduje, że w nadchodzących latach zobaczymy dalszy rozpad Trzeciej Drogi, erozję poparcia dla PO wśród młodych, wzrost Konfederacji i – co najbardziej interesujące – możliwość pojawienia się nowych sił politycznych zarówno po stronie liberalnej jak i konserwatywnej, które nazywa „Czwartą Drogą”. Jeżeli powstaną, a Pawłowski dostrzega wyraźne potrzeby społeczne w tym zakresie, to będą ruchy antyestablishmentowe, krytykujące Tuska i krytykujące Kaczyńskiego. I jeśli Pawłowski ma rację – a zazwyczaj ma – to będzie to trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej.

Żeby to zrozumieć, trzeba słuchać ekspertów. Prawdziwych ekspertów, rzetelnych badaczy, a nie propagandystów udających dziennikarzy. I tu dochodzimy do sedna problemu: Ziemiec i jemu podobni nie chcą słuchać. Chcą walczyć. Chcą wygrywać. Nawet wtedy, gdy bitwa już dawno się skończyła, a oni stoją na ruinach własnej wiarygodności.

Epilog – szpilki trafiające w próżnię

Jest coś głęboko smutnego w oglądaniu Krzysztofa Ziemca, jak próbuje być kimś, kim nie jest. Nie jest niezależnym dziennikarzem. Nie jest badaczem rzeczywistości. Jest byłym propagandystą, który nie potrafi przestać być propagandystą. I gdy siedzi naprzeciwko prawdziwego eksperta – Łukasza Pawłowskiego – to rozmowa staje się bolesna do oglądania.

Ziemiec wbija szpilki. Ale te szpilki trafiają w próżnię. Bo Pawłowski nie jest politykiem, którego można zahaczać retoryką. Jest analitykiem, który operuje faktami. Każda próba Ziemca, by „podważyć” te fakty, tylko podkreśla jego własną bezradność.

Niezależny obserwator wyciąga wnioski: nie każdy, kto nazywa się dziennikarzem, zasługuje na ten tytuł. Nie każdy, kto zadaje pytania, szuka odpowiedzi. Niektórzy szukają tylko potwierdzenia własnych przekonań. I gdy tego nie znajdują, to zamiast refleksji wybierają desperację.

Krzysztof Ziemiec to smutny obraz desperacji. Łukasz Pawłowski to profesjonalizm w najczystszej formie. I rozmowa między nimi jest jak zderzenie dwóch światów: świata, który już minął, i świata, który dopiero nadchodzi. Problem w tym, że Ziemiec wciąż nie zdaje sobie sprawy, że jego świat już nie istnieje.

_____________________________________________________

Najważniejsze informacje o rozmówcach:

Łukasz Pawłowski: (zaproszony ekspert)

  • Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej (OGB)
  • Ekspert od badań społecznych i sondaży
  • OGB ma najlepszą dokładność prognoz wyborczych w Polsce (wielokrotnie nagradzana przez Uniwersytet Jagielloński – Złoty Puchar Pytii)
  • Używa metody CATI (badania telefoniczne), które są droższe ale dokładniejsze niż internetowe panele
  • Często gościem w mediach, gdzie analizuje sytuację polityczną w Polsce

Krzysztof Ziemiec: (gospodarz podcastu)

  • Przez lata pracował w TVP jako prezenter „Wiadomości” i „Teleexpressu” (2009-2024)
  • Za czasów PiS TVP była uznawana za propagandową tubę władzy
  • W marcu 2024 odszedł z TVP po zmianach w mediach publicznych
  • Założył kanał YouTube „Otwarta Konserwa”
  • Obecnie prowadzi program „Halo! Tu Ziemia” na kanale FMC27NEWS
  • Również prowadzi sobotni program „Gość Krzysztofa Ziemca” w RMF FM


Wywiad można obejrzeć pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=KT2pev9nEK4

Sławek

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

12 komentarzy

  1. WaszeR Londyński 29.10.2025
  2. JUREG 29.10.2025
    • slawek 31.10.2025
  3. JUREG 31.10.2025
    • slawek 31.10.2025
      • JUREG 01.11.2025
  4. slawek 01.11.2025
    • JUREG 03.11.2025
      • slawek 04.11.2025
        • JUREG 04.11.2025
  5. slawek 04.11.2025