Jerzy Łukaszewski: Ludzie wiedzą …5 min czytania

()


19.03.2026

Coraz częściej zdarza mi się kończyć dyskusję z braku argumentów, szczególnie kiedy interlokutor posłuży się zwrotem, na który nie mam odpowiedzi np. „ ooo, panie! Ludzie wiedzą …!

Warto zauważyć, ze jesteśmy w ciekawym punkcie dziejów. Punkcie, który regularnie powtarza się w historii, ale jeśli zwrócimy uwagę na czas jego trwania, to zauważymy, że zaczyna się i kończy coraz szybciej, czasem tak szybko, iż nie nadążamy za przemianami dziejącymi się obok.

Kiedy Gutenberg upowszechnił druk, minęło ok 100 lat zanim do ludzi dotarło, iż warto inwestować w naukę czytania i pisania. Upowszechnienie szkół nastąpiło późno, a na poziomie podstawowym i powszechnym trwało aż do XIX, choć i wtedy zdarzali się oponenci.
Dziś reakcje na zmiany technologiczne występują szybciej, ale i dziś wcale nie przebiega to bez zakłóceń.
Upowszechnienie się Internetu to wcale nie takie dawne lata. 40 lat temu to wciąż była nowość, ale i dziś nie wszyscy jeszcze z niego korzystają.
Jest jednak na tyle powszechny, by korzystania z niego uczyć w szkole. Niektórzy twierdzą, ze tak się dzieje, ale to nieprawda, sprawdzałem. Szkoła owszem, uczy posługiwania się tym instrumentem, ale jedynie na poziomie technicznym. Przydałoby się jednak coś więcej. Do tego jednak potrzebni są świadomi sprawy nauczyciele, którzy nauczą dzieci tak oczywistej sprawy jak to, ze trzeba umieć czytać internet oddzielając ziarna od plew. No i niestety tego, że plew jest zdecydowanie więcej.

Problem nr 1: a kto nauczy tego nauczycieli?

W Internecie pisać może każdy i pisać może wszystko. Internet zastąpił ongisiejszą psiapsiółkę od plotek.
Swego czasu dowiedziałem się ze zdumieniem, że wspaniały aktor i satyryk, Jacek Fedorowicz ma już trzecią żonę. Na wszelki wypadek zapytałem czy to prawda. Odparł, że prawda, ale wolałby, by tego nie mówić jego małżonce, bo ona nic nie wie i mogłaby się zdziwić.
Ostatnio przeczytałem, że p. Fedorowicz … nie żyje od 2022 roku. Zmarł w czasie covidu osierociwszy dwóch synów. Tu się już trochę zezłościłem. Wiedząc jaką estymą darzę wszelkie uroczystości pogrzebowe nie pofatygował się, by mnie o tym fakcie powiadomić! Skandal! Hmmm… a może po prostu chodziło o tych dwóch synów, o których jego żona także nic nie wie?

Drodzy Państwo! Oczywiście, wiele jest spraw i wpisów, z których możemy się śmiać, ale …
Co zrobić kiedy nie mamy jak zweryfikować informacji?
Pan A.M. jest rosyjskim agentem. Skąd wiem? – Paaaanie … ludzie wiedzą …
I co ma zrobić? Pana A.M. nie znam osobiście, a poza tym nie wiem czy odpowiedziałby zgodnie z prawdą. Zgubiłem gdzieś numer telefonu do rosyjskiego wywiadu, więc u nich też nie potrafię zweryfikować informacji.
Kamil B. to złodziej, a Violetta Z. To … hmmm… sam pan wie …
Szczerze mówiąc nie mam pomysłu na program nauczania nauczycieli, którzy pomagaliby młodzieży posługiwać się Internetem zwracając uwagę na wiarygodność źródeł, a przynajmniej naukę weryfikacji informacji.
Wiem tylko, że jeśli nie nastąpi to w miarę szybko, czeka nas katastrofa informacyjna. Groźniejsza, niż się komuś wydaje.

Ostatnio pewien rodzić oskarżył szpital dziecięcy w Bydgoszczy o to, ze jego córkę diagnozowano przy pomocy sztucznej inteligencji.

„ … „Osobiście mnie to przeraża. Teraz wypis, a jutro leczenie z pomocą AI? Nie widzicie problemu, że diagnozuje nas sztuczna inteligencja, mimo że płacimy na NFZ ogromne podatki. Dodam, że nie wykonali żadnych badań wykluczających wstrząs mózgu mimo drętwienia, braku siły w rękach i narastającego bólu głowy” — pisze dorosły, relacjonując wizytę ze swoją 14-letnią córką na izbie przyjęć bydgoskiego szpitala.
Pod wpisem na Fb pojawiło się kilkaset wpisów osób oburzonych, że szpital wykorzystuje sztuczną inteligencję do diagnozy pacjentów.
Sprawa „poszła w lud”.
Ile z tych osób przeczytało wyjaśnienie szpitala, który tłumaczył, że „ …Z zebranych informacji wynika, że narzędzie ChatGPT nie zostało użyte w celu postawienia diagnozy ani opracowania planu leczenia. Pacjent był konsultowany przez lekarza chirurga dziecięcego, którego zalecenia zostały uwzględnione w karcie informacyjnej. Lekarz rezydent dokonujący wpisu, zarówno w badaniu podmiotowym, jak i przedmiotowym posługiwał się formularzami dokumentacji medycznej obowiązującymi w szpitalu. Narzędzie zostało użyte do zredagowania trzech zdań wywiadu pod kątem korekty językowej. Nie wprowadzono przy tym żadnych danych wrażliwych pacjenta” — zapewnia dr n. med. Danuta Kurylak, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy. „

To zaczyna być groźne. Póki co mogę podśmiewać się z interlokutorów, z którymi wymieniam uwagi na tematy polityczne, a którzy tłumaczą mi, że Trump zakończył już osiem wojen, a niejaki nawrocki dobrze zrobił, że obronił nas przed niemiecką pułapką SAFE.
Sęk w tym, że wielu w to wierzy i nie ma jak tego zmienić.
– Paaanie, pan to ogląda tylko jedną telewizję, a ja wszystkie, to wiem – zaargumentował mi ostatnio jeden z rozmówców.

Przykłady można mnożyć bez końca.

Wiem jedno. Czas dziś pędzi szybciej, niż kiedyś, pojawiają się nowe wyzwania i reagować trzeba szybciej. Tylko kto i jak ma to robić?
To nie jest, jak już powiedziałem, nowe zjawisko w dziejach. Problem w tym coraz szybszym biegu czasu i wynikająca z tego potrzeba szybkiego reagowania.
Póki co nie zauważam w polityce oświatowej, by ktoś się w ogóle problemem zajmował. I to właśnie jest najbardziej niebezpieczne, bo politycy we własnym, dobrze pojętym interesie powinni się za to wziąć. Wszak to oni najczęściej padają ofiarami pseudoinformacji.

Jerzy Łukaszewski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

4 komentarze

  1. WaszeR Londyński 20.03.2026 Odpowiedz
  2. j.Luk 20.03.2026 Odpowiedz
  3. j.Luk 20.03.2026 Odpowiedz
    • WaszeR Londyński 20.03.2026 Odpowiedz

Skomentuj j.Luk Anuluj pisanie odpowiedzi

wp-puzzle.com logo