Zbigniew Szczypiński: Albo, albo…4 min czytania

()


21.08.2026

No to po całości, nic o jakiś tam rozłamach, groźbach czy innych takich, z których na co dzień składa się polska polityka.

Jeżeli taki wstęp to co w rozwinięciu?

Odpowiedź jest prosta – stawiam proste pytanie – jaki jest poziom zabobonu, głupoty i ciemnoty w polskim społeczeństwie, tu i teraz, w 2026 roku, w którym prawie wszyscy żyją wirtualnie a nie realnie, w którym treści generowane przez algorytmy zastępuję te, które pochodzą od ludzi, a nie od AI. Patrząc na polską scenę polityczną, na tych polityków, którzy są na niej głównymi aktorami wiem jedno – poziom tej głupoty dawno przekroczył polską normę, bo smutną prawdą jest to, że głupota zawsze była na tej scenie.

Po takim historycznym wstępie może przejdźmy do konkretu. Właśnie dowiedzieliśmy się, że Karol Nawrocki, lokator Pałacu Prezydenckiego, odesłał do nieistniejącego Trybunału Konstytucyjnego przesłany, zgodnie z procedurą, tekst ustawy walczącej z szarlatanami i zwykłymi oszustami podającymi się za lekarzy i oferującym ciężko chorym ludziom nadzieję na cudowne uzdrowienie, oczywiście za wielkie pieniądze. Ciężko chorzy ludzie lub ich bliscy, na przykład rodzice chorych na nowotwory dzieci, płacą te pieniądze kupując nadzieję, nadzieję na cudowne uzdrowienie, nadzieja umiera ostatnia

Znamy takie przypadki, znamy nawet nazwisko posła, pisowskiego posła, który wszedł do Sejmu jako właściciel takiej kliniki uzdrawiającej chore dzieci. To, że był zwykłym oszustem i złodziejem nie przeszkodziło mu w walce o mandat poselski. Proceder tego oszustwa był i jest bardzo prosty, sprzedajemy zrozpaczonym ludziom nadzieję, a za nadzieję ludzie gotowi są zapłacić nawet wielkie pieniądze. Proceder tego oszustwa nasilał się, powstawało coraz więcej takich placówek w których jacyś oszuści, czasem nawet z dyplomami lekarskimi, oferowali terapię mającą cudowne właściwości i leczące nawet zaawansowane nowotwory terapią witaminową czy piciem dużych ilości zwykłej wody.

I ludzie to kupowali, kupowali za wielkie pieniądze.

Ustawa skierowana do podpisu miała dać instrumenty prawne Izbom Lekarskim w walce z tym strasznym oszustwem.

I co się z nią stało?

Karol Nawrocki nie podpisał jej a skierował do nieistniejącego TK – to znaczy, że ją zawetował mówiąc, że takie prawo zniszczyłoby wszystkie firmy oferujące produkty zielarskie a ziołolecznictwo to ważna dziedzina rynku medycznego, że państwo powinno walczyć z oszustami ale dopiero wtedy gdy ich praktyki doprowadzą do śmierci ich pacjenta – to bardzo dziwne rozumienie prawa.

Nie wiem, czy na decyzje o zawetowaniu ustawy wpłynęła obecność czołowego szarlatana medycyny alternatywnej w Pałacu Prezydenckim na kilka dni przed decyzją o wecie, ale koincydencja czasowa jest wyraźna. Bez względu na to jakie były przesłanki decyzji o niepodpisaniu ustawy znanej jako Lex-szarlatan pozostaje faktem, że prawa zabraniającego dalszej ich bezkarnej działalności nie ma i jak na razie nie będzie.

Ten kolejny krok Karola Nawrockiego pokazuje jasno z kim mamy do czynienia – to nie jest żaden prezydent, to jest osoba zamieszkująca Pałac Prezydencki realizująca jeden cel – celem tym jest szkodzenie państwu polskiemu tylko dlatego, że rządzi nim najgorszy, zdaniem Nawrockiego, premier w całej historii po 89 roku jakim jest, jego zdaniem, Donald Tusk. Karol Nawrocki zrobi wszystko aby taką Polskę zniszczyć a to, że przy okazji wiele ludzi umrze „leczone” przez oszustów i szarlatanów, którzy zbiją na tym wielkie pieniądze to „małe piwo” przy tak wielkich celach jak obalenie rządu Tuska.

Dlatego też, wsłuchując się w cały ten jazgot prawników na temat tego co ma zrobić odwołany z rządu minister Berek wiem jedno – skończył się czas na subtelności (moim zdaniem już dawno się skończył, ale lepiej późno niż nigdy). Teraz trzeba działać, działać tak, aby odsunąć tego lokatora Pałacu Prezydenckiego od władzy – a są takie procedury, przywrócić praworządność i Trybunał Konstytucyjny, rozliczyć tych którzy do tego doprowadzili i dać Polakom nadzieję, że zło, które Polską rządziło przez osiem lat, już nie wróci. Słowa premiera, że nie będzie taką „ciotuleńką”, która nie oddaje ciosów budzą we mnie nadzieję.

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo