nathan gurfinkiel: pupa radwańska – czyli jak agnieszkę ubrano w pupę

natan sepia2013-07-23.

Agnieszka Radwańska pokazała pupę! Odważny ów akt (choć zdjęcie akurat dość zachowawcze) tradycyjnie podzielił polską sferę publiczną, tym razem na tych, którym pupa i sesja bardzo się podobały, na tych, którzy pupę chwalą, acz jej otoczenie – basen, piłki, plastikowe krzesełko – uważają za dość tandetne, oraz na tych, którzy do meritum (czyli pupy) się nie odnoszą, za to bardzo, ale to bardzo nie podoba im się fakt, że zadeklarowana (pisownia oryginalna – n.g.) katoliczka epatuje nagim ciałem.

Stowarzyszenie Krucjata Młodych tak się na przykład zawstydziło, że wykluczyło tenisistkę z akcji “Nie wstydzę się Jezusa”, a Tomasz Terlikowski zapowiedział, że sesji oglądać nie zamierza, ale Radwańska powinna się wstydzić. Internet z kolei zakwitł memami, z których najpopularniejsze było zestawienie nagiej Radwańskiej z piłeczkami w basenie z Radwańską ubraną i stojącą obok piłeczek ułożonych w napis: Jezus…

(GW – Magazyn Świąteczny, 19.07.2013)

wyraz pupa nie został wykreowany na okoliczność wimbledonu z udziałem naszej narodowej ikony. został on szturmem zaflancowany w polszczyźnie jeszcze przed drugą wojną światową (uwaga maturzyści: wrzesień 1939- maj 1945)przez witolda gombrowicza. ponieważ każdy polak (zwłaszcza) wie kim jest agnieszka radwańska, a mało który zetknął się z nazwiskiem gombrowicz, śpieszę uzupełnić swoją bezinteresowną informację dla maturzystów wyjaśnieniem, że gombrowicz był pisarzem. wielkim – jak boga kocham! właściwie, to powinniście, moi drodzy sami o tym wiedzieć, bo możecie zderzyć się z pytaniem o “ferdydurke” (to taka książka – jakby ktoś pytał i w niej właśnie schowana jest PUPA, więc dobrze ją (książkę znaczy) znać choćby pobieżnie, żeby móc przeczytać ze zrozumieniem fragment tekstu w przypadku dobrnięcia do matury. po to właśnie wynaleziono bryki, takie jak ten na przykład:

„Pupa” to szczególny symboliczny znak dziecięcości, zawierający w sobie niewinność, prostoduszność, łatwowierność, sentyment do malucha, potrzebę czuwania nad nim. Kojarzy się jednoznacznie z dzieckiem, jego uzależnieniem od dorosłych. Określenie to jest charakterystyczne dla mowy dziecięcej lub ewentualnie dla leksyki opiekunów dzieci. Gombrowicz skontrastował je z wulgarnym słowem na literę „d”.

„Pupa” od początku utworu łączy się ze wszystkimi zdarzeniami, jakie wiążą głównego bohatera z profesorem Pimką. Główny bohater powieści, trzydziestoletni pisarz Józio, zostaje uwięziony przez profesora i wizytatora Pimkę w formie ucznia gimnazjum, nastoletniego chłopca. Przebiegły belfer pojawia się nagle w mieszkaniu dorosłego (choć niedojrzałego) mężczyzny pod pretekstem złożenia kondolencji po śmierci ciotki, by nagle zacząć go przepytywać z historii, łaciny i innych dziedzin nauki (Józio czuje, że coś go: „z tyłu chwyciło jak w kleszcze i przygwoździło na miejscu – dziecięca, infantylna pupa”)….

pupa, zdawałoby się skutecznie ośmieszona przez wielkiego gombra i wyrugowana ze słownictwa w dobrym towarzystwie rozkwitła na nowo w niepodległej polsce. zalewa ona media i pada gęsto z ust polityków dowolnej orientacji. droga agnieszko radwańska, dałaś sobie przyprawić to obrzydlistwo, w dodatku przez gazetę, która najmniej ze wszystkiego powinna ją mieć w swoim wokabularium, PUPA jest zaprzeczeniem wszystkiego, co gazeta chciałaby propagować , a więc otwartości, braku pruderii i zwyczajnego dobrego gustu. jest po stokroć wulgarniejsza od dupy, przed którą ma chronić niewinne polskie duszyczki.

adamie (michniku), kiedy wiele lat temu przemierzaliśmy kopenhaskie ulice, byłem pełen podziwu dla ciebie. wzruszyłeś mnie szczególnie tym że nie starałeś się odgrywać bohatera. powiedziałeś mi wówczas: boję się, że mnie zamkną jak wrócę, ale nie mam wyścia. dali mi paszport w nadziei, że zostanę na zachodzie. nie mogę sprawić im tej przyjemności. jeżeli istnieje prawdziwa odwaga, to jest ona właśnie taka, jaką mi wówczas zademosntrowałeś, a nie bezmyślna brawura, która rzadko bywa czymś innym niż głupotą…

adamie, tolerując PUPĘ w swojej gazecie sprawiasz po latach przyjemność swoim adwersarzom, tę samą, której odmawiałeś swym niegdysiejszym prześladowcom. niech się nią napawają publicyści z prawej strony spektrum politycznego (jeżeli przychodzą ci do głowy jakieś nazwiska, to pamiętaj proszę, że nie wymieniłem żadnego, bo nie o to w całej tej zabawie chodzi). nie daj się upupić, adamie. zawsze byłeś antypupistą (cokolwiek to znaczy), więc wytrwaj w tej roli…

nathan gurfinkiel

Weź udział w naszej ankiecie

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. Luciano 2013-07-23
  2. Jerzy Łukaszewski 2013-07-24
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com