natan gurfinkiel: żydźmy dłużej!
26.05.2022 w ostatnią środę maja, sejm przegłosował reformę SN, głównym punktem której było zlikwidowanie Izby Dyscyplinarnej i zastąpienie jej Izbą Odpowiedzialności Zawodowej. Zlikwidowana Izba była wymysłem i ukochanym dzieckiem ministra sprawiedliwości. pobrzękiwał wiec on szabelką i groził zablokowaniem reformy, przez co cały Polski Ład nie tylko zbrzydłby, ale całkiem przestałby istnieć. polski nr1 odbył więc rozmowę z ministrem i uzmysłowił mu sytuację. minister powiedział: dobrze, moi ludzie będą głosowali za ale bez radości w sercu. cały ten gambit na politycznej szachownicy cofa mnie w świat dzieciństwa. mój pradziadek, który umarł w wielu lat stu i czterech, i na dwa lata przed śmiercią uczył mnie hebrajskiego, był w swoich młodszych latach rabinem. pewnego razu przyszedł do niego cały roztrzęsiony członek kongregacji. – rabbi, biorą mnie do wojska – no trudno – tak,
natan gurfinkiel: samograj
22.05.2022 słowo użyte tutaj jako tytuł tekstu pochodzi z zapomnianego już żargonu dziennikarskiego. w latach poprzedzających przewrót bolszewicki (bardziej znany pod pompatyczną nazwą wielka socjalistyczna rewolucja październikowa), słynny rosyjski humorysta arkadiusz awerczenko opublikował w satyrycznym tygodniku rozwlekły tekst aktu abdykacji mało znanego monarchy egzotycznego państewka. na samym dole widniały słowa: przeczytałem z przyjemnością, arkadiusz awerczenko i to był jedyny twórczy wkład słynnego humorysty… tym razem ja jestem beneficjentem samograja. moja znakomita śląska przyjaciółka dostrzegła hasło: wierzymy w życie i natychmiast zapragnęła ułożyć odpowiedź: wierzmy w pszenicy. Przypuszczam, że autor(ka) apelu wywodzi się ze środowiska pro life i uważa, że takie nawoływania mogą być skuteczne, co niemal przed chwilą zaobserwowaliśmy w USA, nie wspominając o tym, co od lat dzieje się w kraju. rozumiem świetnie
natan gurfinkiel: § 32 (nie będzie afgan itd)
22.08.2021 to, co oglądamy w tych dniach w usnarzu górnym, na małym skrawku ziemi przy granicy z białorusią, mogłoby być surrealistycznym filmem, gdyby nie rozgrywało się na jawie. państwo polskie poczuło się zagrożone obecnością trzydzieściorga dwojga (32!) afgańskich uchodźców — mężczyzn, kobiet i dzieci. granica uszczelniana jest drutem kolczastym i potężną formacją straży granicznej. minister państwa z ambicjami odgrywania roli regionalnego mocarstwa z całkowitą powagą i bez zająknięcia mówi, że polska obroni się przed napływem uchodźców z afganistanu. co tam konwencja ONZ w sprawie uchodźców, ratyfikowana przez polskę przed dziesiątkami lat. nie będzie afgan itd. – jak można dośpiewać sobie z patriotycznej pieśni znanej autorki… takie zachowanie się państwa ma w przypadku polski szczególną wymowę. oglądałem na własne oczy jak w podobnej sytuacji zachowuje się cywilizowane i szanujące się
natan gurfinkiel: czekając na disco(polo)covery
10.07.2021 nie martwmy się tak bardzo pomysłem przejęcia kanału TVN przez właściciela sprzyjającego obecnym sternikom nawy państwowej. od dawna widać gołym okiem, że wszystko niemal, co zostało upitraszone w kuchni na nowogrodzkiej jest niejadalne, jeżeli nie wręcz trujące. tak jest również z pomysłem legislacyjnym, mającym doprowadzić do przejęcia kanału TVN przez posiadacza bardziej sprzyjającego obecnej władzy. trzeba jednak zachowywać pozory fair play, bo wymaga tego członkostwo w UE, przez które są same kłopoty. dlaczego więc tkwimy w tym opanowanym przez lewaków obrzydlistwie? odpowiedz jest prosta. gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. stratedzy z obozu władzy wymyślili więc rozwiązanie, które na pozór nie zakłóca porządku prawnego. właścicielem krnąbrnego kanału ma zostać konsorcjum działające w europejskiej przestrzeni gospodarczej, a nie z krajów zamorskich. obecny posiadacz kanału będzie więc musiał wystawić swą własność na sprzedaż. ten
natan gurfinkiel: polska ładność
19.05.2021 od kilku dni usiłuję zgłębić, co może kryć się za lansowanym z impetem terminem polski ład. premier morawiecki trzyma w ręku masywny róg obfitości, z którego sypią się prosto na głowy potencjalnych wyborców niewyobrażalne dobra. gdy nie bardzo wiadomo co chodzi, chodzi o pieniądze. może nawet obiecanki pozostawiają wiele domysłów co do ich wykonalności, ale są. bo opozycja jest zbyt zajęta wzajemnym zwalczaniem się, żeby cokolwiek obiecywać. jeżeli jakimś zrządzeniem losu wygra następne wybory, to będzie mogła, jak pono gomułka, powiedzieć: niczego (klasie robotniczej) nie obiecywaliśmy, i przyrzeczenia dotrzymaliśmy. zwłaszcza że już nie ma klasy robotniczej, tylko zatrudnieni. i to oni właśnie lubią słuchać obietnic, więc pomyślą być może: PiS da i zagłosują – tylko bez nieprzyzwoitych domysłów, bo rozdawcy, to nie jacyś tam lewacy, ino bez mała zjednoczona prawiczka. tyle mógłbym, moi drodzy, powiedzieć wam
natan gurfinkiel: żyd z podkarpacia pilnie potrzebny
11.05.2021 „Jeżeli dwóch kłóci się, a jeden ma rzetelnych 55 procent racji, to bardzo dobrze i nie ma co się szarpać. A kto ma 60 procent racji? To ślicznie, to wielkie szczęście i niech Panu Bogu dziękuje! A co by powiedzieć o 75 procent racji? Mądrzy ludzie powiadają, że to bardzo podejrzane. No, a co o 100 procent? Taki, co mówi, że ma 100 procent racji, to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak”. słowa te figurują jako motto „zniewolonego umysłu” czesława miłosza. ta wydana w 1953 roku książka, tłumaczona na wiele języków, uchodzi po dziś dzień za jedno z najważniejszych dzieł z dziedziny badań nad komunizmem. osią książki są cztery eseje z kluczem. ich bohaterowie występują pod kryptonimami alfa, beta, gama i delta. obyty polski czytelnik łatwo rozpoznaje czterech znanych pisarzy, uwikłanych w kolaborację z komunistyczną dyktaturą. eseje miłosza (drukowane w paryskiej
natan gurfinkiel: monachium w polskim grajdole
28.04.2021 na pierwszy rzut oka porozumienie między PiS–em a lewicą przypomina powrót chamberlaina z monachium. brytyjski premier głosił, że przywozi pokój dla całego pokolenia. winston churchill wygłosił wówczas pamiętne słowa: „nasz rząd miał do wyboru hańbę lub wojnę. wybrał hańbę, ale wojny nie uniknie”. układ monachijski oddający sudety w ręce hitlera został zawarty we wrześniu 1938 roku. w marcu 1939 toku dokonał się rozbiór czechosłowacji. hańby nie uniknęła wówczas również polska, anektując zaolzie. miałem wówczas dziesięć lat. po wojnie już jako człowiek dorosły, a w każdym razie pełnoletni, zetknąłem się z damą, która była sekretarką ambasadora czechosłowacji w warszawie, josefa hejreta. dzięki niej dowiedziałem się o przebiegu pożegnalnej audiencji ambasadora u prezydenta mościckiego: – panie prezydencie, zostaliśmy ogoleni, ale niech pan
natan gurfinkiel: michnik, władza, kościół
07.04.2021 wywiad dominiki wielowieyskiej z adamem michnikiem w internetowym wydaniu GW wprawił mnie w zdumienie. jego bohater wyznaje, że wierzy w tajemnice, nie potrafiłby przeto zadeklarować, że jest ateistą. już sama potrzeba wystąpienia z takim oświadczeniem jest zdumiewająca. wydaje mi się bowiem, że wiara, czy też jej brak, jest sprawą intymną i publiczne deklaracje na ten temat nie są w najlepszym guście. później następuje długa tyrada na temat aliansu laickich intelektualistów z kościołem, dzięki któremu można było obalić komunizm. to, co rzuciło mi się w oczy, to oziębły stosunek michnika do największego wzlotu w polskiego kościoła w całych jego powojennych dziejach – listu biskupów polskich do biskupów niemieckich, kluczowe przesłanie tego dokumentu: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” zostało napiętnowane przez gomułkę. pierwszy sekretarz PZPR grzmiał, że nigdy nie przebaczymy ludobójcom hitlerowskim ich
natan gurfinkiel: głowa z certyfikatem mądrości
25.03.2021 już w niedalekiej przyszłości polska może stać się krajem, w którym prezydent otrzyma sądowy certyfikat na to, że nie jest debilem. sytuacja taka może zaistnieć dzięki zapisom w kodeksie karnym, które zaspokajałyby ambicje niejednego dyktatorskiego reżimu. sprawa zaczęła się w listopadzie, po amerykańskich wyborach prezydenckich. andrzej duda długo ociągał się z wysłaniem gratulacji zwycięskiemu kandydatowi, a kiedy już zdobył się na ten gest, pogratulował joemu bidenowi udanej kampanii wyborczej, mając być może nadzieję, że trump zaskarży wynik do sądu i wybory zostaną unieważnione. pisarz jakub żulczyk rozpowszechnił w internecie opinię, że polski prezydent zachował się jak debil. prokuratura otrzymała w tej sprawie donos od prywatnej osoby i wszczęła postępowanie. delikwent został przesłuchany w charakterze podejrzanego o znieważenie głowy państwa. czyn taki zagrożony
natan gurfinkiel: dyplomatoły
13.03.2021 gdy ostatnimi czasy obserwuję polską scenę polityczną, czuje się coraz bardziej jak chorąży na etacie konia. w zamierzchłej przeszłości bylem bowiem studentem szkolonym wojskowo i jeden z moich kolegów miał aferę miłosną z sekretarką dowódcy studium wojskowego. dzięki temu mieliśmy wgląd w to, o czym obofice (obywatele oficerowie) mówią na naradach. pewnego dnia zwierzchnik naszych dowódców, ppłk. P-k wystąpił z mową: musimy rozwiązać sprawę chorążego mosia. jest on dobrym i bardzo nam potrzebnym oficerem, ale nie ma dla niego etatu i załatwianie sprawy może zająć długie miesiące, bo, między nami mówiąc, w ministerstwie panuje dość duża biurokracja. ale! – mamy niewykorzystany etat konia i koszt jego utrzymania w zupełności pokryłby pobory chorążego. proponuje wiec wystąpić z wnioskiem o tymczasowe zatrudnienie wzmiankowanego
natan gurfinkiel: marcowa dygresja
08.03.2021 memu oponentowi, PK drogi mój adwersarzu, nie wątpię ani przez chwilę w twe najlepsze intencje, choć w twoim komentarzu wyczuwam żal, że wiodąc spokojną egzystencję i klepiąc dobrobyt za granicą, podpowiadam ludziom w kraju jak mają żyć. fakt, od wielu lat siedzę na innej półce i mam w pamięci, do czego może doprowadzić pouczanie kogokolwiek. już z samego imienia i nazwiska, w parze ze swobodnym posługiwaniem się polszczyzną mogłeś łatwo odczytać, że urodziłem się w fatalnym miejscu na globie, w nieodpowiednim czasie, a na domiar złego, pochodzenie moich rodziców mogło pozostawiać niejedno do życzenia. te właśnie szczegóły biografii zostały mi w 68 r. skwapliwie wypomniane w marcu, miesiącu mego pojawienia się na świecie. był to zatem spóźniony o wiele lat, perwersyjny prezent urodzinowy. zadziwił mnie on nieco, przyznaję, bo nie podejrzewałem tej ociężałej na rozumku władzy o taki aż rodzaj
natan gurfinkiel: tchórzliwiej, bo do pierdla
Dziennik roku korony (2) 06.03.2021 PFN (Polska Fundacja Narodowa) puściła w obieg film, który stał się hitem internetu. głównym bohaterem jest (póki co jeszcze) premier mateusz morawiecki. swoja heroiczna walkę z komunizmem podjął on jeszcze w podziemiu, mając zaledwie 11 lat. moja śląska przyjaciółka, obejrzawszy dzieło, umieściła w sieci lapidarne podsumowanie: rodzice zamknęli małego mateuszka w piwnicy za konfabulacje, podjął wiec on heroiczną walkę, by wydostać się na wolność i to bohaterzenie przeszło mu w nawyk. komunizmu nie ma już w polsce od lat ponad trzydziestu, a mały mateuszek wciąż stacza z nim boje. nie bardzo wiem, na jaką broń, musi co na broń boże… jego wicenadpremier jarek był w dzieciństwie gwiazdorem filmowym. to gwiazdorzenie nigdy nie wyparowało mu z głowy. efemeryczna kariera filmowa ukształtowała na trwale jego charakter. głosi on,

