W sobotę, 31 stycznia, ulicami Gdańska przeszedł marsz w obronie Pałacu Młodzieży.
Pałac Młodzieży w Gdańsku jest placówką wychowania pozaszkolnego założoną w 1978 roku. Prowadzi zajęcia artystyczne, edukacyjne i sportowe w przeszło 210 pracowniach, klubach i zespołach dla blisko 1800 uczestników stałych w wieku 2–25 lat.
Urząd Miejski w Gdańsku chce zreorganizować pracę Pałacu Młodzieży. Wiceprezydent Piotr Kowalczuk wystosował list [PDF], w którym przedstawił punkt widzenia magistratu.
[…] Obecna formuła organizacyjna – placówki oświatowej – jest bardzo kosztowna. Zależy nam na tym, by 3,8 mln zł, jakie w tej chwili przeznaczamy z subwencji na utrzymanie Pałacu Młodzieży nie działało z pożytkiem jedynie dla 2 tys. uczestników zajęć w Pałacu, ale także dla pozostałych kilkudziesięciu tysięcy gdańskich uczniów, którzy dziś składają się na te zajęcia.
Reorganizacja oznacza zmiany w zatrudnieniu. Aktualnie w Pałacu Młodzieży zatrudnionych jest 52 nauczycieli, których obejmuje Karta Nauczyciela. Nie wiadomo, co stałoby się z nimi po reorganizacji, może przeszliby na zwykłe etaty, a może na umowy cywilnoprawne.
Protestujący przekonują, że osiągnięcia oświatowe Pałacu Młodzieży (chętnych do udziału w zajęciach jest więcej, niż placówka może przyjąć) to zasługa kompetentnego i zgranego zespołu pedagogów. Obawiają się, iż skutkiem zmian kadrowych będzie rozbicie tego zespołu i zmarnowanie efektów wieloletniej pracy. Do deklaracji urzędników podchodzą nieufnie, przypominając, że przed listopadowymi wyborami samorządowymi nie było mowy o reorganizacji.
Brakuje dokładnych planów co do przyszłości Pałacu Młodzieży w Gdańsku. W początkowej fazie sporu oficjalne komunikaty z Urzędu Miejskiego bywały sprzeczne. Podczas spotkania urzędników z mieszkańcami (28 stycznia) padło wiele obraźliwych wypowiedzi z obu stron. Po prawie trzech godzinach burzliwej dyskusji mieszkańcy demonstracyjnie opuścili salę. Konsultacje społeczne skończyły się fiaskiem, doprowadzając do zaognienia konfliktu.
Na Facebooku powstało wydarzenie pn. „Nie zamykajcie Pałacu Młodzieży!”. Internetowe poparcie dla protestujących wyraziło 12 tys. użytkowników.
W sobotnim marszu ulicami Gdańska wzięło udział ok. tysiąca ludzi. Byli wśród nich, między innymi, wychowankowie Pałacu Młodzieży oraz związkowcy. Demonstracja potrwała dwie godziny i przebiegła spokojnie. Żaden przedstawiciel Urzędu Miejskiego w Gdańsku nie wyszedł do manifestantów.
[metaslider id=109752]


Skandal to jest, zwłaszcza w wykonaniu Budynia, który lekką ręką oddawał warte kilkanaście razy więcej, niż budżet PM działki w śródmieściu Kościołowi za 1% wartości.
A może iść za radą @PIRS-a i wprowadzić w Pałacu Młodzieży katechezę? Wtedy nie zamkną.
staje się regułą że pierwszą ofiara gospodarnych samorządowców staje sie edukacja i kultura. Wprawdzie buduja w kazdej psiej wolce filharmonie- ale na ich utrzymanie łożyc nie beda. Cóż- teraz zaczyna wyłazic słóma z butów potomkom wygnanych że wsi pańszczyznianych chłopów – dumnych z piastowanych miastowych godności. Jaka kultura ? o co chodzi ? a taniec z gwiazdami i kabaret w TV nie wystarczy ?
Smiesznie pomysleć że chodzi o pięćdziesięciu kilku nauczhycieli – wobec lepiej uposażonych dziesiątków urzędników samorządowych
@bogda35, jedna działka oddana któremuś z zakonów na zabytkowej starówce za 1% wartości to niemal 10 letni budżet tego Pałacu Młodzieży. A działka dla Głódzia na takich samych warunkach, żeby miał gdzie daniele hodować? Można się zeźlić? No można.
http://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/prezydent-gdanska-zdecydowal-zmiany-w-palacu-mlodziezy-dopiero-za-rok/m4p98