20.06.2019

„Wielki Renesans – chińska transformacja i jej konsekwencje” to najnowsza (wydana w 2018 roku przez Wydawnictwo Akademickie Dialog) książka Bogdana Góralczyka – politologa, sinologa, dyplomatę i publicystę.
Profesor Góralczyk napisał tę książkę po czterdziestu latach systematycznych obserwacji i studiów tego, co działo się w Chinach. Jak sam podkreślał na spotkaniu, w którym miałem okazje uczestniczyć — w Chinach bywa bardzo często, średnio dwa razy w roku, a jego biegła znajomość chińskiego pozwala mu na analizowanie również chińskich dokumentów i materiałów. To nie jest częsty przypadek — nawet wśród ludzi zajmujących się Chinami.
Słuchając co i jak o Chinach mówi profesor Góralczyk, jakiej dokonuje wykładni procesu wielkiej transformacji, która uczyniła z Chin potęgę gospodarczą i polityczną współczesnego świata, zrozumiałem, że to nie jest esej, to nie jest standardowa akademicka prezentacja wyników badań nad złożonymi procesami społeczno-gospodarczymi. To coś znacznie większego.
Książka profesora Góralczyka to swoista summa jego przemyśleń i wiedzy zgromadzonej przez dziesięciolecia stałego uczestnictwa i stałej obserwacji zachodzących zmian — i procesów warunkujących te zmiany. Chiny dla profesora Góralczyka to nie tylko państwo. To cywilizacja, to kultura o tak starym i złożonym rodowodzie, że wszystkie inne kultury (w tym nasza) wydają się mniejsze i młodsze.
O książce piszą: Jan Rowiński – emerytowany profesor UW, absolwent Uniwersytetu Pekińskiego i Instytutu Dyplomatycznego ChRL, doktor Marcin Jacoby – sinolog, autor „Chin bez makijażu” i doktor Michał Lubina z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu, autor „Niedźwiedź w cieniu smoka. Rosja-Chiny 1991 – 2014”. I są to noty pełne najwyższych ocen.
Niech za książką przemówi jej zawartość.
Po krótkim wstępie – Dlaczego Chiny? – mamy szanse na zapoznanie się z dwiema podstawowymi częściami dzieła:
Część I. Transformacja obejmująca sześć rozdziałów: Rozdział Pierwszy — Źródła modernizacji i reform obejmujące spuściznę epoki Mao, interregnum Hua Guofenga, wizjoner Deng Xiaoping, od czterech modernizacji do Gaige, Kaifang. Rozdział Drugi – Pierwszy etap reform: rolnictwo i rynek obejmujący kontrakty w miejsce komun ludowych, bój o liberalizację kulturalną, rynek w klatce, trauma Tienanmen. Rozdział Trzeci – Drugi etap reform: Chiny zglobalizowane, obejmujący Taoguang Yanghui, czyli budowa potęgi po cichu, Zhu Rongji – rzutki reformator, ku merytokracji. Rozdział czwarty: Trzeci etap reform: globalna taśma produkcyjna, obejmujący: Chiny wchodzą w globalizację, próbę harmonizacji – interesów i sprzeczności, konsensus z Pekinu. Rozdział piąty: Druga Reforma, obejmujący kryzys 2008 – cezura także dla Chin, wielka debata o chińskim modelu rozwojowym, trzy szkoły myślenia. Rozdział szósty: Asertywne rządy Xi Jinpinga obejmujący „Chińskie marzenie” i „Wielki renesans”, fundamenty nowej asertywności, „dwa cele na stulecie” i powrót pragmatyków, dwa jedwabne szlaki, czyli geostrategia.
Część II. Konsekwencje — obejmująca trzy rozdziały: Rozdział siódmy — Inwentarz transformacji: scena wewnętrzna, technologiczne wyzwanie, jeden kraj, dwa systemy. Rozdział ósmy – Inwentarz transformacji: Chiny na scenie globalnej. Tianxia i stosunki bilateralne, nowy ład globalny? Zielona przyszłość? Rozdział dziewiąty – Chiny a Zachód: wymiar praktyczny, wymiar ideowy i teoretyczny.
Zakończenie: Świat chiński czy świat z Chinami.
Podałem ten spis rozdziałów po to, aby każdy, kto zapozna się z ich tytułami wiedział, co może stracić, jeżeli nie zapozna się z ich treścią. Profesor Góralczyk pisze o najbardziej skomplikowanych sprawach z pasją publicysty; kogoś, kto ma osobisty stosunek do opisywanych spraw i procesów, kto zna dogłębnie kulturę i język chiński (to właściwie to samo). Tego nie da się wywnioskować z suchych analiz politologów z Polski i świata – to zupełnie inna, wyższa jakość.
Jedyna krytyczna refleksja, jaka nasuwa się socjologowi to ta, że zbyt mało, moim zdaniem, pokazano mechanizmów i narzędzi sprawowania władzy, które w tak wielkich zbiorowościach, tak wielkim społeczeństwie/narodzie muszą opierać się o procedury; o narzędzia, niezbędne by wola przywódcy, nawet takiego jak zbiorowy cesarz – określenie profesora Góralczyka na kolegialne ciała kierownicze w KPCh – stawały się rzeczywistością, były wdrażane w życie. Ale to tylko takie socjologiczne marudzenie – dzieło profesora Góralczyka broni się samo.
Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę, zwłaszcza jeżeli przeczytało się książeczkę Grzegorza Kołodki „Czy Chiny zbawią świat”, w której zaproponował on nowy termin „chinizm”.
Po lekturze dzieła Góralczyka wiem na pewno – Chiny nie zbawią świata!

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.
