Stanisław Obirek: ECS to dobry adres w Gdańsku5 min czytania

()

31.08.2021

Na zaproszenie Europejskiego Centrum Solidarności w Stoczni Gdańskiej przeżyłem trzy ciekawe dni pod koniec sierpnia. Od 27 do 29 odbywał się tam Festiwal Solidarity of Arts, w ramach którego wziąłem udział w jednym z paneli dyskusyjnych, wysłuchałem dwóch innych, obejrzałem sztukę teatralną i zobaczyłem film. Na koniec razem z żoną byliśmy też przez organizatorów zaproszeni na kolację, której współgospodarzami byli dyrektor ECS Basil Kerski i prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Przez te trzy dni znaleźliśmy się w Polsce, do której PiS nie miał wstępu, a ściślej mówiąc miejsce, w którym ludzie reprezentujący tę formację nie bardzo mogliby się odnaleźć. Rozmarzyłem się, bo nagle poczułem się tak, jakbym wsiadł do cudownego wehikułu czasu i cofnął się do sierpnia roku 1980. Przeżywałem go w Krakowie, ale wtedy przestrzeń nie odgrywała żadnej roli; wszyscy wtedy byliśmy w Stoczni Gdańskiej…

A gdyby tak to doświadczenie rozszerzyć na całą Polskę? Czy to możliwe: Polska wolna od destrukcyjnej obecności tej formacji? A może to nie tylko marzenie, tylko rzeczywistość, która powoli staje się ciałem? Kuratorka festiwalu Magdalena Sroka tak nakreśliła główną ideę Solitarity of Arts:

W trosce o przyszłość musimy przeciwstawić się temu, co złego przynosi teraźniejszość. Pandemia uwypukliła deficyty cywilizacji. Jednym z większych wyzwań współczesności jest wykluczenie. Jesteśmy świadkami i uczestnikami różnych segregacji – płeć, orientacja seksualna, pochodzenie, wiara, status materialny … SOLIDARITY OF ARTS 2021 pod hasłem PRZYSZŁOŚĆ jest artystycznym komentarzem do tej rzeczywistości, ale też niesie nadzieję na lepszą przyszłość. Jednoczy ludzi, którzy mają siłę i determinację, aby zamanifestować swoją wolność, solidarność i zaangażowanie na rzecz wspólnego dobra. Diagnoza, której dokonują autorzy spektaklu „Śnieg” mówi o tym, że niezależnie od szerokości geograficznej dążymy do wolności, do niezależności, do ochrony tego, co jest dla nas najważniejsze – do ochrony nas, takimi, jakimi jesteśmy i jakimi chcemy być..

I właśnie w debacie na temat powieści Pamuka uczestniczyłem. Całość wyglądała, w wielkim skrócie, następująco:

Moja debata i jej uczestnicy: ORHAN PAMUK „ŚNIEG” – MARZENIE O LEPSZEJ PRZYSZŁOŚCI: Bartosz Szydłowski, reżyser spektaklu „Śnieg”,

Ewa Majewska, feministyczna filozofka, działaczka, Stanisław Obirek, teolog, historyk, antropolog kultury. Tę debatę prowadziła Olga Brzezińska, która przed debatą napisała do nas taki oto e-mail: „Już jutro spotkamy się w ramach festiwalu Solidarity of Arts w debacie pt. »Marzenie o lepszej przyszłości«, którą będę miała przyjemność poprowadzić. Inspiracją do naszej rozmowy będzie powieść Orhana Pamuka „Śnieg”. Nie ograniczymy się do rozmowy o książce, lecz wywiedziemy z niej refleksję na temat współczesnych napięć, rodzenia się autorytaryzmów, kwestii wolności: wolności od i wolności do, systemu i jednostki. Poproszę również Państwa o sugestie wyjścia z opresji i katastrof, które sami na siebie ściągamy, o marzenia o dobrym świecie i wyobrażenie lepszej przyszłości, obejmujące dobrostan nie tylko ludzi, ale także innych gatunków i całość życia na Ziemi”.

W istocie było tak, że powieść tureckiego pisarza była pretekstem do rozmowy przede wszystkim o Polsce.

Inne dwie debaty, którym się przysłuchiwałem to: CZY MOŻE NAM BYĆ JESZCZE DOBRZE…RAZEM? i ARTYŚCI. ANIMATORZY WOLNOŚCI.

W tej pierwszej wzięły udział: Sylwia Chutnik, kulturoznawczyni, pisarka, działaczka społeczna, Olga Kisseleva, artystka nurtu art and science, profesorka na Uniwersytecie Sorbony i Jana Szostak, polsko-białoruska aktywistka, artystka intermedialna. Tę debatę prowadziła również Olga Brzezińska. Natomiast w tej drugiej dyskutowali Jacek Poniedziałek, aktor i reżyser, Tomek Lipiński, gitarzysta, Antoni Komasa-Łazarkiewicz, kompozytor i aktor — a moderowała ją Magdalena Sroka, kuratorka festiwalu.

Bartosz Szydłowski tak napisał o swojej adaptacji „Śniegu”, który zobaczyłem w niezwykłym wnętrzu Teatru Szekspirowskiego:

„Śnieg” — to powieść polityczna i poetycka zarazem. To marzenie wręcz dystopijne o przyszłości, lepszym życiu, wyrwaniu się z piekła politycznych i obyczajowych uzależnień. Małe prowincjonale miasteczko Kars jest zwierciadlanym odbiciem polskiego pejzażu, w którym ścierają się potrzeba wolności, fundamentalistyczne dążenia, autorytarne narzucanie wizji świata i zwykłe życie, które pogrąża się w niespełnieniu i szybko topnieje jak płatek śniegu na dłoni. Gdzie może przetrwać, to co jest dla nas najważniejsze, to kim jesteśmy, to o czym marzymy — skoro nie realizuje się w konkretnym życiu, to może tylko w poezji?

No i jeszcze słów kilka o filmie NOMADLAND w reż. Chloe Zhao. Zdaniem Magdy Sroki to nowa propozycja mitu założycielskiego USA. Nie jestem pewien czy tak jest, ale film mimo depresyjnej treści, jest uwodząco piękny. Zasługa w tym zarówno świetnej gry głównej bohaterki granej przez Frances McDormand, jak i pięknych zdjęć — oraz muzyki Lodovica Einaudiego.

Czy świat bez PiS-u jest możliwy? Okazuje się, że tak. Przynajmniej na trzy dni w ECS. Mam nadzieję, że przynajmniej tego PiS nie zniszczy, jak to się mu oddało z innymi instytucjami i to nie tylko w Gdańsku.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.