1.09.2021
Kolega historyk zwrócił mi uwagę na ciekawe nazwisko; to Aleksander Apuchtin (1822-1903).

Pomyślałem, że warto go przypomnieć, bo zaczyna się rok szkolny. Wszelkie analogie z dzisiejszą rzeczywistością pozostawiam wyobraźni historycznej czytelników Studia Opinii.
Oto co o nim znalazłem w Wikipedii. Otóż Apuchtin to:
Twórca zrusyfikowanego systemu szkolnictwa w Królestwie Polskim, opartego na reformie programów szkolnych, wprowadzeniu nowych podręczników (m.in. osławiony podręcznik do historii Dmitrija Iłowajskiego), systemu donosów i szpiclowania uczniów, będącego podstawą systemu policyjnego w szkołach.
Apuchtinowski system oświatowy miał stworzyć człowieka lękliwego wobec władzy i identyfikującego się z carską Rosją i jej kulturą. Od 1885 w języku polskim wykładana była wyłącznie religia. Apuchtin przyczynił się do spadku liczby szkół, upadku kultury polskiej w Kongresówce i wzrostu analfabetyzmu. Od jego nazwiska wywodzi się określenie noc apuchtinowska. Do jego ulubionych powiedzeń należało zdanie, że dzięki jego rządom szkolnym „matka Polka zawodzić będzie nad kołyską dziecka rosyjską piosenką.
Najsłynniejszy protest przeciwko polityce Apuchtina wyrażony został przez rosyjskiego studenta Uniwersytetu Warszawskiego Jewgienija Żukowicza. 16 kwietnia 1883 roku Żukowicz wszedł do gabinetu Apuchtina i spoliczkował kuratora. Żukowicza aresztowano, ale stał się bohaterem Warszawy i wywołał demonstracje na uczelni, tzw. schodki Apuchtinowskiej. Wkrótce jednak zamieszki studenckie stłumiono, a Żukowicza skazano na 6 miesięcy więzienia.
Wrogi stosunek Polaków do osoby Apuchtina wyraził m.in. Stefan Żeromski w swoich Dziennikach; pod datą 11 listopada 1887 młody pisarz, pisząc o swojej wyobrażonej „tęgiej awanturze narodowej”, zanotował m.in. „Apuchtina powiesiłbym na pomniku Paskiewicza”.
Ciekawe, co się będzie kiedyś pisało o dzisiejszym ministrze edukacji. Mój znajomy zachęca do napisania tekstu na temat „Apuchtina PiS-owskiego”. Myślę, że to ciekawy pomysł.


My się pośmiejemy po takim tekście ale czy cokolwiek dotrze do suwerena? Może trzeba nam pisowskiego studenta Uniwersytetu JPII, który publicznie spoliczkuje Czarnka?