2013-01-03. Niech będzie słodki ten 2013 . Choć, oczywiście, nie za bardzo, tyle, ile lubimy. Aby rok rozpocząć słodko na pierwszy dzień w roku przygotowałam sernik. Jego wykonanie jest bardzo łatwe, przygotowywałam go często w smętne zimy lat 80. minionego wieku. Mieszkaliśmy na warszawskim Ursynowie. Sklepy puste, kolejki długie, ale mimo wszystko każdy trzymał fason. No i musiał jeść. Czasem lubił sobie dosłodzić PRL-owski żywot. Ser, jaja, cukier (kartki na niego zwykle nam zostawały) – szło dostać.
Przepis na ten sernik wzięłam, zdaje się, z książki kucharskiej mojej teściowej. Albo czyjejś innej. Wystarczy do niego mieć biały ser. I to lepiej taki solidny, jak dawniej, nie za miękki, nie trzy razy roztarty. Do jego zestalenia nie potrzeba dodawać żelatyny.
Sernik bez pieczenia
pół kilograma sera białego
12 dag masła
2 żółtka z umytych jaj
25 dag cukru (daję mniej, biorę cukier puder)
Masło utrzeć z cukrem i żółtkami, dodać ser. Wszystko dobrze rozetrzeć (zmiksować). Masę serową włożyć do tortownicy wyłożonej herbatnikami. Trzymać w lodówce.

Kiedyś ten ser przepuszczałam przez ręcznie kręconą maszynkę i wszystko rozcierałam drewnianą pałką. Dziś sernik robi za mnie mikser. Błyskawicznie. Można do niego dodać bakalie, np. rodzynki lub suszone żurawiny namoczone w rumie lub herbacie, orzechy, migdały, skórkę pomarańczową i inne owoce lub… kosteczki czekolady. Można sernik posmarować kolorowym lukrem, polewą czekoladową lub tężejącą galaretką. Można dodać świeże owoce same lub pod tę galaretkę. Zamiast herbatników na spód dałam kawowe bezy. Można je pokruszyć i dodać do masy serowej. Zastosowałam cukier puder kakaowy, może być cytrynowy lub inny smakowy, a i zmieniający kolor masy. Ilość dodanego cukru można zresztą regulować, a zamiast masła wziąć margarynę z tych obniżających (?) poziom cholesterolu.
Wielką zaletą tego sernika jest to – oprócz bezpretensjonalności i prostoty wykonania – że można go wykonać pod swój gust, smak i wskazania zdrowotne. By rok był nie tylko słodki, ale i zdrowy!
Alina Kwapisz-Kulińska

