Stanisław Obirek: Mądrze z Ukraina6 min czytania

()


11.08.2026

Wzrastająca brunatna fala w Polsce to nie jest retoryczna przesada. Najpierw dotknęła niedobitki Żydów, a teraz ogarnia Ukraińców. Ci pierwsi przez stulecia wzbogacali Polska kulturę, o czym tak przejmująco przed Laty pisał przyjaciel Czesława Miłosza Aleksander Hertz w wielokrotnie wznawianej książce Żydzi w kulturze polskiej. Ci drudzy również przez stulecia dzielą z nami bratobójcze konflikty, których jedynym beneficjentem była i jest imperialna Rosja. Dzisiaj Polska prawica solidarnie kontynuuje tradycje Romana Dmowskiego, który nie widział miejsca dla Żydów w wolnej Polsce, ale znakomicie wyobrażał sobie zgodne współdziałanie z carską Rosją. Mimo, że carów zastąpili bolszewicy, słabość do Rosji pozostała. Dziś te tradycje najpełniej wyraża Grzegorz Braun, ale dzielnie sekundują mu inni. Ofiarą ich ideologicznego zaślepienia padają dziś zmagający się od 24.02.2022 z inwazją Putina Ukraińcy. Ale przecież tak jak o Żydach nie pisali tylko antysemici, tak i o Ukraińcach można znaleźć sporo dobrej literatury i głosów publicystycznych. Jednym z nich była rozmowa przeprowadzona przez Sławomira Sierakowskiego z historykami Jarosławem Hrycakiem i Grzegorzem Motyką (Zatruta polityka pamięci. Polsko-ukraiński dwugłos nie tylko o UPA, Newsweek 27 VII – 2 VIII 2026 nr 31).

Jasnym punktem w tej ponurej rzeczywistości była niedziela 9.08.2026 roku, gdy na Placu Zamkowym w Warszawie (i wielu innych miejscach w Polsce) zebrała się manifestacja solidarności z Ukraińcami. Byłem tam. Media o wydarzeniu informowały oszczędnie, choć wiele uwagi poświęcają „napadom Ukraińców” na Polaków. Szkoda, bo to obraz fałszywy. Większość Polaków cieszy się z obecności Ukraińców i czerpie z tego wymierne korzyści. Są one zresztą o obopólne. Szkoda, że obecny rząd jest w tej sprawie dość dyskretny. Powinien zarzucać nas informacjami jak bardzo po 24.02.2022 wzrosła współpraca, przyjaźń i serdeczne relacje między naszymi narodami.

Na manifestacji, zorganizowanej przez Otwartą Rzeczpospolitą i Komitet Obrony Demokracji było o tym sporo. Mówili Polacy i Ukraińcy, a najdobitniej wyraził to członek zarządu Otwartej Rzeczpospolitej. Za jego zgodą załączam jego głos pod tym felietonem. Szczególnego kolorytu tej manifestacji w Warszawie nadała obecność artysty i aktywisty społecznego Bartłomieja Kiełbowicza (pisałem o nim wielokrotnie na łamach SO). Jego skrótowa kreska powielana w setkach egzemplarzy była chętnie pokazywana przez manifestujących. Może więc brunatną falę uda nam się wspólnie zatrzymać?

ODEZWA DO POLAKÓW wygłoszona na wspomnianej wyżej manifestacji:


Rodacy! Bracia i Siostry! Druhowie wspólnego losu wolnej Rzeczypospolitej!

Stajemy dziś na historycznym zakręcie, gdzie ważą się losy naszej niepodległości, naszego bezpieczeństwa i przyszłości naszych dzieci. Jako młoda demokracja, która z ogromnym trudem wyrwała się z kleszczy totalitaryzmu, doskonale pamiętamy mroczne czasy PRL

Pamiętamy, jak nasza ojczyzna była bezwzględnie łupiona przez Sowiety, a polski suwerenny głos duszony w zarodku. Dziś, pod płaszczykiem fałszywego patriotyzmu, polska prawica próbuje cofnąć wskazówki zegara i wepchnąć nas z powrotem w łapy Kremla, systematycznie wypychając Polskę z Unii Europejskiej. 

Nie pozwólmy, byśmy ponownie stali się państwem satelickim faszystowskiej, imperialnej Rosji!

Politycy dzisiejszej prawicowej opozycji – Karol Nawrocki, Przemysław Czarnek, Robert Bąkiewicz, Krzysztof Bosak, Sławomir Mentzen czy Grzegorz Braun – w sposób mniej lub bardziej zawoalowany prowadzą politykę jawnie prorosyjską. 

Z przerażeniem patrzymy, jak chętnie powtarzają oni moskiewską propagandę antyunijną, antydemokratyczną i antyukraińską. Najbardziej widocznym i niebezpiecznym trendem jest celowe pobudzanie nastrojów antyukraińskich oraz budowanie wrogości pod pretekstem historycznych zaszłości. Podczas gdy ta sama prawica milczy o zbrodni katyńskiej i potwornych zbrodniach stalinowskich, ochoczo – ramię w ramię z narracją Putina – bezustannie eksploatuje temat Wołynia, by skłócić nasze narody. 

Według kremlowskiej propagandy to nie Rosja ma być największym zagrożeniem dla Polski, lecz Ukraina. To cyniczne kłamstwo jest tak niedorzeczne, że aż trudno pojąć, jak część polskiej opinii publicznej może mu ulegać!

Musimy to głośno i wyraźnie wykrzyczeć: wojna Ukrainy z Rosją jest naszą wspólną wojną przeciwko bezwzględnemu agresorowi! Kreml to nasz wspólny wróg, a silny sojusz polsko-ukraiński stanowi fundament polskiej racji stanu i absolutny gwarant naszego bezpieczeństwa. Polska musi się zbroić przeciwko imperialnym zakusom Putina. 

Tymczasem politycy tacy jak Karol Nawrocki, który przebywał w Rosji w czasie, gdy ta napadała na Krym – i do dziś nikt nie wyjaśnił celu tej wizyty – torują drogę do Polexitu. Jego puste gesty mające rzekomo świadczyć o zrozumieniu wojennych realiów to zwykłe mydlenie oczu. Co więcej, tacy pożyteczni idioci Kremla potrafią wykonać tak wrogie i skandaliczne gesty, jak postulowanie odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu. Cała prawica, w tym PiS i obie Konfederacje, pcha nas prosto w paszczę ruskich ciemiężców.

Polacy! Nie bądźmy stadem baranów prowadzonych na rzeź!

Nie popierajcie prorosyjskiej i antyukraińskiej prawicy, bo ich droga prowadzi naszą ojczyznę do absolutnej zguby. Naszym świętym, patriotycznym obowiązkiem jest godziwe, rzeczowe i moralne wspieranie armii ukraińskiej w jej heroicznym, bojowym wysiłku ujarzmienia rosyjskiego potwora. Nasz sojusz wojskowy i polityczny z Ukrainą to jedyna tarcza chroniąca nas przed pożogą.

Jednocześnie apelujemy do obecnej demokratycznej władzy w Polsce na czele z premierem Donaldem Tuskiem: musicie ostro, bezkompromisowo i stanowczo przeciwstawić się tej rosyjskiej i prawicowej propagandzie! Nie wolno wchodzić w buty populistów i łasić się do elektoratu chorego z nienawiści tylko po to, by zaskarbić sobie chwilowe poparcie. Od liderów demokratycznej Polski żądamy odwagi i jasnego kierunku!

Polacy to naród mądry, szlachetny, odważny i niezwykle gościnny. Pojedyncze, haniebne ataki zwyrodnialców na Ukraińców mieszkających w naszym kraju nie mogą i nie zepsują naszej międzynarodowej reputacji ani braterskich, przyjacielskich relacji z Ukrainą.

Stańmy razem do protestu przeciwko niszczycielskiej polityce prawicy! Obrońmy naszą obecność w Europie! Obrońmy nasze bezpieczeństwo!

Nie chcemy wojny w Polsce!

Precz z Putinem!

Precz z Nawrockim, Czarnkiem, Bąkiewiczem, Bosakiem i innymi politykami działającymi wbrew interesom Rzeczypospolitej!

Niech żyje wolna, demokratyczna i europejska Polska!

Sława Ukrainie i jej bohaterom!

Przemysław Wiszniewski


<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo