Zbigniew Szczypiński: Będzie, nie będzie…5 min czytania

()


10.08.2026

Kilka lat temu miałem okazję zapoznać się z treścią materiału (i tekst i film) pokazujący sierpień 39 roku, tu w Polsce takiej jaka była w tamtym czasie. To było wstrząsające przeżycie patrzeć na tych ludzi jadących na urlop, planujących jakieś podróże, umawiających się na spotkanie w przyszłym roku… W sierpniu 39 roku była piękna pogoda i urlopujący ludzie nie wykazywali żadnych, ale to żadnych obaw o przyszłość…

Przypomnę – to wszystko działo się w sierpniu 1939 roku a we wrześniu zaczęła się II Wojna Światowa, zaczęła od napaści hitlerowskich Niemiec, do których dwa tygodnie później dołączył Związek Radziecki Józefa Stalina. Napaścią na Polskę rozpoczęła się wojna, która ogarnęła cały świat, wojna w której zginęły setki milionów ludzi, wojna która doprowadziła do użycia bomby atomowej…

Minęło już 85 lat od tamtych wydarzeń, wyrosły już dwa pokolenia ludzi, dla których ta wojna to tylko historia, a tych, którzy mają ją w swojej pamięci jest, co naturalne, coraz mniej.

Jestem z pokolenia, które pamięta tamtą wojnę pamięcią kilkuletniego dziecka. Przeżyłem ją, wyrzucony wraz z rodziną z Gdyni, tej Gdyni, która właśnie została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO za modernistyczne wartości w architekturze, Gdyni, którą Niemcy przemianowali na Gottenhafen – Port Gotów, a więc Niemców. Całą okupację przeżyłem we wiosce Kokanin będącej teraz przedmieściem Kalisza, pamiętam tylko strzępy tamtego czasu, tego czasu niemieckiej dominacji na terenach Kraju Warty – bo tak nazywano te ziemie wcielone do Trzeciej Rzeszy. Pamiętam też rok 45, rok wkroczenia Armii Czerwonej wyzwalającej te polskie ziemie. Pamiętam te lata powojenne, te wszystkie polskie miesiące, Październiki, Grudnie, Sierpnie, te wszystkie zmiany czasem krwawe, a czasem bezkrwawe, które doprowadziły nas do tego co mamy…

Przypomniałem swoje życie po to, by powiedzieć następującą rzecz – jestem jak puszka rezonansowa i kamerton, który drga gdy nadchodzi czas kolejnego przesilenia, kolejnej wojny.

Mamy sierpień 2026, czas urlopów, upałów i pogłębiającej się suszy hydrologicznej, czas narastającej kłótni w polskim politycznym grajdołku, ale i czas narastających napięć w światowej polityce – wojny w Zatoce Perskiej, w Strefie Gazy, narastającego napięcia wokół Tajwanu. Ilość takich zdarzeń i tempo ich pojawiania się jest tak duża, że wybuch kolejnej wielkiej wojny wydaje się tylko kwestią czasu.

Pytanie jest tylko kiedy to nastąpi, bo pytanie czy to nastąpi jest oczywiste – tak, nastąpi, według mnie niebawem.

Słowo „niebawem” jest tu kluczowe, to klasycznie nieostry termin, może być jutro, może być za kilka dni, tygodni, ale już nie miesięcy. Czas na gorącą, nie hybrydową wojnę jest teraz, gdy nadejdzie jesień albo zima planowanie takich działań gorącej wojny jest znacznie trudniejsze.

Przyjmijmy, tak dla ćwiczenia umysłu, że to są dni, a nie tygodnie, przyjmijmy, że front rosyjski otwiera się w Polsce – mamy przecież granicę z Rosją, to te kilometry ufortyfikowanej granicy z Obwodem Królewieckim, Kaliningradzkim jak chcą Rosjanie. Powodów do konfliktu może być tysiąc, tam nie trzeba tego, co zrobili Niemcy udając polski napad na radiostację w Gliwicach, granica z obwodem królewieckim, w którym aż kłębi się od rosyjskich sił specjalnych, jest wprost wymarzona do takich prowokacji.

Premier Tusk, i słusznie, powiedział że mamy czas przedwojenny, a nie powojenny, czas w którym być może trzeba będzie stanąć i sprostać wyzwaniu jakie niesie każda wojna. Czas, w którym nie będziemy oglądać wojny na ekranie telewizora, a tuż za oknem własnego domu, zaś informacje o stratach nie będą dotyczyły jakiś anonimowych ludzi, a naszych sąsiadów albo bliskich. Nadejdą czasy, w których bezwzględnemu testowi poddane zostaną wszystkie instytucje polskiego państwa, ale i nasze postawy, postawy obywatelskie i ludzkie.

Patrząc na polską politykę, na tych ludzi którzy ją robią nie jestem optymistą i nie wierzę, że w godzinie próby wszyscy zdadzą egzamin z odwagi, a nawet ze zwykłego człowieczeństwa, a to, że możemy sobie przypomnieć z września 39 roku, jak szosą na Zaleszczyki uciekali ludzie tamtego rządu, którzy zamiast zostać i walczyć wybrali ucieczkę z kraju, wzmacnia takie myślenie.

Czy obecne elity polityczne są lepsze?

Czy nie powtórzy się znany z przeszłości film o bohaterstwie żołnierza i tchórzostwie dowódców?

Patrząc na polską scenę polityczną, na tych ludzi, którzy są na niej aktorami nie jestem wielkim optymistą – pewnie będzie różnie, i tak i tak, pytanie czego będzie więcej?

I najważniejsze – jak zachowają się zwykli ludzie, czy powtórzy się spontaniczny zryw Polaków stających do walki w obronie Ojczyzny nawet mimo braku broni, której nie zapewniła władza.

Mój ojciec, marynarz marynarki wojennej, któremu urodził się właśnie syn, zgłosił się do komisji poborowej, by usłyszeć, że to piękna postawa, godna najwyższej pochwały ale nie zostanie skierowany na front bo… nie ma broni. Mój ojciec, wtedy pracownik Poczty Polskiej, wrócił do pracy, zabrał swojemu naczelnikowi taki mały pistolecik jaki mieli pocztowcy i zgłosił się ponownie mówiąc, że broń już ma. Skierowany na front walczył w obronie Oksywia przez trzy tygodnie aż został ranny – szpital wojskowy polski, szpital wojskowy niemiecki i niemiecka niewola a potem roboty przymusowe przy budowaniu dróg alpejskich. I tak aż do końca wojny – potem jako inwalida wojenny praca w spółdzielniach inwalidzkich.

Wojna zmienia wszystko, wszystkie plany i zamiary podlegają bezwzględnej weryfikacji, wojna pokazuje kim naprawdę jest dany człowiek i czy to, co mówi, to jego prawdziwe oblicze, czy tylko maska.

Byłbym ostatni, który chciałby dożyć tego czasu, w którym to będzie można zobaczyć.

Ale chęci, czy ich brak to jedno, a logika czasu to drugie.

Logika obecnego czasu wskazuje raczej na większe prawdopodobieństwo spełnienia czarnego scenariusza niż optymistycznej nadziei …

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo