Azrael: Czas smoleńskiej rocznicy4 min czytania

()

Russia Poland President Plane Crash2015-01-22.

Za kilka tygodni będziemy mieli kolejną rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Ostatnio, kiedy pojawiły się w mediach nowe informacje o tragedii Tu154M, samolotu pilotowanego przez polską załogę pod Smoleńskiem – rezonans był nadspodziewanie nieduży. Dyskusji na temat katastrofy była już w polskich mediach wprawdzie obfitość, ale dotyczyły one głównie polityki. W tym roku było inaczej – nawet po stronie zespołu Antoniego Macierewicza. Jego poglądy i  przedstawiane przez jego zespół „dowody” straciły bowiem wyraźnie znaczenie

Niedawno odczytano ważne informacje na temat wysokości lotu i zezwoleń na manewry załogi tupolewa. Okazało się – głównie na podstawie analizy nagrań i badania taśm – że samolot schodził poniżej zalecanej wysokości. Warto również wspomnieć, o czym dotychczas nie mówiono i pisano w czasie publikacji raportu, w jaki sposób odczytano najważniejsze dane. Dlaczego? Może te informacje będą w następnym raporcie?

Raport komisji Jerzego Millera wykluczył dwie sprawy. Nie było zamachu i związanej z tym destrukcji samolotu przed upadkiem na ziemię, nie było również nacisków bezpośrednich na załogę Tu 154M, choć była zapewne presja dotycząca podjęcia próby lądowania. Skończyły swój żywot wszelkie teorie spiskowe, lansowane wprost przez środowiska „Gazety Polskiej”, Radia Maryja, będące podstawą i paliwem działalności zespołu Antoniego Macierewicza. Nie oznacza to jednak, że te teorie nie będą funkcjonować dalej, tak jak sobie tego życzy sam  Macierewicz i politycy PiS-u.

Przypomnę – wynik pracy komisji Millera nie był dokumentem śledczym, lecz zapisem badania. Nie określał winnych i nie był wstępem do aktu oskarżenia. Stał się jednak cennym źródłem dla polskiej prokuratury. Komisja Jerzego Millera wskazała przyczyny katastrofy po stronie polskiej i rosyjskiej, skupiając się na organizacji lotu, jego przygotowaniu i przebiegu, aż do momentu upadku samolotu. Nie zajmowała się odpowiedzialnością polityczną, nie zajmowała się również tym, co działo się później. Braki w wyszkoleniu, skutkujące tragicznymi błędami załogi, lekceważenie procedur, skandaliczny stan infrastruktury lotniska smoleńskiego, który był podstawą błędów kontrolerów rosyjskich – wszystko to przy zaistnieniu ekstremalnych warunków pogodowych musiało doprowadzić do katastrofy. Raport, bardzo merytoryczny, ekspercki, ma jednak wymiar polityczny, ponieważ jest polemiką z raportem MAK Tatiany Anodiny. Wykorzystując te same materiały i dane, zespół Millera doszedł do podobnych wniosków co do winy po stronie polskiej, ale zgoła inaczej przedstawił sprawę współodpowiedzialności Rosjan.

Polityczne kłótnie jednak trwają, domysły, sugestie i insynuacje są w dalszym ciągu w obiegu politycznym; oskarżenia o grę polityczną będą się nadal zderzały z innymi pytaniami. Dziś mamy w naszych kontaktach z Rosją i Władimirem Putinem diametralnie inne relacje niż przed paru laty. Trwa cicha „wojna”, mająca dla Polski wielkie znaczenie. Czy daje to wszystko prawdziwy obraz sytuacji? Niestety, raczej nie. Szczególnie na tle stanowiska Unii Europejskiej jako całości; ba, nawet na tle polityki byłego premiera Donalda Tuska.

Komisja Badania Wypadków Lotniczych, pracująca w rozszerzonym składzie pod kierownictwem Jerzego Millera, przekazała przyczyny katastrofy smoleńskiej opinii publicznej bardzo precyzyjnie i wiarygodnie. Jednak nie ma już to znaczenia – aż do ostatecznego  zakończenia badań wszystkich okoliczności czyli dopóty, dopóki wrak tupolewa nie wróci do Polski. Może wreszcie w tym roku?

Katastrofa smoleńska podzieliła Polaków. Nasi politycy nie odrobili jednak dotychczas lekcji nowoczesnego rozumienia interesu społecznego i patriotyzmu. Cynicznie wykorzystując tragedię dla celów doraźnej polityki. Jarosław Kaczyński robi wszystko, wykorzystując przy tym Antoniego Macierewicza, aby na budowie mitu katastrofy i swojego brata zbić kapitał polityczny, jednocześnie próbując zdeprecjonować demokratycznie uzyskane mandaty Bronisława Komorowskiego i Donalda Tuska.

Polskie państwo się obroniło, Polacy jeszcze nie. Zatracono możliwość porozumienia, dialogu, znalezienia wspólnej platformy. Z jednej strony mit Lecha Kaczyńskiego, jego  „męczeńskiej” śmierci, z drugiej coraz większe zdenerwowanie i brak zrozumienia dla celów politycznych opozycji. Pośrodku rytuały; z jednej strony oficjalne dęte obchody rocznicy, z drugiej sztucznie kreowane i inspirowane przez „Gazetę Polską” „obywatelskie” manifestacje w Warszawie i Krakowie. I brak czyjejkolwiek odpowiedzialności moralnej za to, że w ogóle doszło do katastrofy, w której zginęło 96 osób.

Azrael Kubacki

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

6 komentarzy

  1. Stanisław Stupkiewicz sr 22.01.2015
  2. andrzej Pokonos 22.01.2015
  3. Magog 22.01.2015
  4. W. Bujak 23.01.2015
  5. narciarz2 23.01.2015
  6. W. Bujak 24.01.2015