Andrzej Lewandowski: Dwie solówki – jeden medal3 min czytania

()

Kamila-LicwinkoECHA WYDARZEŃ: Justyna Kowalczyk wespół z Sylwią Jaśkowiec na podium mistrzostw świata.

Razem trenują, pod okiem tego samego trenera – reprezentanta grona „twardej ręki”, Aleksandra Wieretielnego, razem sięgnęły po brąz w próbie sztafetowej.

Dla Pani Sylwii to pierwsze trofeum o takim ciężarze, dla Pani Justyny medal – nie pierwszyzna, ale w pewnym sensie ma dla niej ten brąz wartość złota. Bo przekonała się, ze jednak dołek ma za sobą, a droga do zaszczytów ma furtkę otwartą. Mówiła, że aż chce się pobeczeć, że sprint – za przyczyną błędy – dał czwarte miejsce dziś też może łezkę uronić. Ale z radości.

Nie był to koncert solistki w zespole, dwie solistki zgodnie utworzyły drużynę. Brawo dla Obu!

Kamil Stoch do nas, na Facebooku, po sobotnim konkursie ( 17 miejsce): „Wyjątkowo pokornie stwierdzam, że na tej skoczni zrobiłem wszystko, co mogłem. Najbliższy czas poświęcę na przywrócenie świeżości ciała i umysłu (jak mądrze to brzmi), bo Mistrzostwa trwają nadal a ja jestem zdrowy, mam dwie narty i nie zawaham się ich użyć”

Ja do Pana Kamila:

„Niech sobie Pan za bardzo nie bierze do serca przeróżnych opinii o kompromitacji, blamażu itp. To idiotyzmy, za bardzo przez świat medialny ulubione. Podobnie jak czasem przesłodzone zachwyty, gdy się coś uda. Łaska kibica i komentatora na pstrym koniu jeździ… Jestem pewien, że jeśli tylko – a mocno w to wierzę oraz Panu i nam życzę – na dużej skoczni będzie podium – znów media będą Pana nosiły na ramionach komplementów. Ja pamiętam, że nawet gdyby Pan te mistrzostwa odpuścił – też słowa zawodu nie byłyby na miejscu. Operacja stopy, to więcej niż przerwa w treningach, a Pan sobie na żadną pauzę nie pozwolił… Cieszę się, że trzyma Pan głowę wysoko w górze…”

W Toruniu były lekkoatletyczne mistrzostwa Polski po dachem. Szkoda, że – tu cytat fejsowej wypowiedzi jednego z ważnych uczestników: „ Niestety, Mistrzostw Polski nie będzie można obejrzeć w polskiej telewizji, TVP w tym czasie będzie pokazywać… mecz tenisa w Dubaju. Cóż, co kraj to obyczaj…” Nie komentuję, zostanę przy cytowaniu…

A było co pokazać. Panna Ewa Swoboda (chyba czerwonowłosa) znów pobiła rekord kraju na 60 metrów. Ba, 7,21 to juniorski rekord Europy. Pani Kamila Lićwinko skoczyła rekordowo wysoko – 202 cm; wciąż przewodzi na tegorocznej światowej liście. Piotr Lisek pokonał 5,80 w skoku o tyczce. A młodzi kulomioci! Najlepszym kulomiotem pod nieobecność Tomasza Majewskiego, został Jakub Szyszkowski (ur.21 sierpnia 1991) – zawodnik Śląska Wrocław; w najlepszej próbie 20.55m. Srebro przypadło Rafałowi Kownatke (ur. 24 marca 1985) – 20.07m, a brąz rekordziście świata juniorów – Konradowi Bukowieckiemu – 20.02m.Ostatni –17 (!!!) lat, pierwszy w życiu start w mistrzostwach seniorów.

Medale wręczał sam Tomasz Majewski – dwa złota olimpijskie (po operacji wciąż przerwa w startach), czyli nie tylko konkurs – marzenie. Także w składzie zespołu, na podium i przed nim – teza, że takiej czołówki ludzi mocnych jeszcze nie mieliśmy… Kula made in Poland.

…Legia w rozgrywkach europejskich przegrała z holenderskim Ajaksem – 0:1. Tam, przy wypełnionych i namiętnych trybunach; rewanż będzie przy pustych, za karę, za iluś tam swoich „wielbicieli”. Ale – nie bez szans.

Kiedyś żartowano z mało wymownego sprawozdawcy, że zrecenzował: „ mecz miał dwa oblicza; do przerwy, i – po przerwie”. Teraz – tak to było. Jakby dwie Legie – do pauzy w obronie, po przerwie w natarciu. Bez pełni szczęścia, ale… było co oglądać… I żałować, że w rewanżu trybuny nie poniosą… Sam chciałeś Grzegorzu Dyndało…

Andrzej Lewandowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.