2016-04-03. KOD, jak pamiętamy, odniósł w ciągu niewielu dni kolosalny sukces – zgromadził około 50000 sympatyków. Jak się wkurzone antyaborcyjnymi pomysłami ePiSkopatu i kaczystów kobiety zirytowały – ta liczba zwolenników osiągnięta została w półtorej doby. Panie ruszyły na ostro, całą Polskę objęła fala gwałtownych demonstracji. Panie nie zamierzają przy tym być łagodne ani uprzejme. Padają propozycję bardzo daleko idące – strajku powszechnego kobiet, zablokowania pracy banków przez pracujące w nich panie… Żeby wymienić tylko te bardziej cenzuralne i najmniej drastyczne. Któraś z pań zauważyła, że jeśli każda z nich weźmie kamień i w odpowiednim miejscu rzuci – to powstanie górka wielkości Everestu, spod której różnych budynków nie będzie widać…
Przytaczam te wszystkie skrajności po to jedynie, by zwrócić uwagę na skalę determinacji społecznej kobiet. Można brać za twarz inteligencję, można paraliżować sądy; udaje się rządzącym to nawet dość długo i nadspodziewanie dobrze. Ale wejście do walki kobiet oznaczać może początek końca „lepszego sortu”. A co najmniej kłopoty na skalę dla tych mało skomplikowanych intelektualnie ludzi nie do przewidzenia. Z kobietami – o ile się nie mylę – nikt jeszcze nie wygrał.
Dla nas oczywiście to dobra nowina.
A oto zdjęcia… z warszawskiego kościoła św. Anny. Chyba jednak pewien próg został definitywnie przekroczony:


Gdyby istniał Związek Zawodowy Gospodyn Księzy, to mogłby zobowiązac swoje członkinie (i członkow, bo niektorzy księza wolą gospodarzy), aby odmowiły swiadczenia usług takich jak pranie i gotowanie (na przykład). To mogłaba byc skuteczna forma presji.
.
A własciwie, to dlaczego nie istnieje taki związek zawodowy? Przeciez tych gospodyn (i gospodarzy) są tysiące.
proponuje zglosc wniosek o kastracje wszytkich sukienkowych, od biskupa az do wikarego! Jak oni nam w majtki zagladaja my im tez bedziemy!
„…Chyba jednak pewien próg został definitywnie przekroczony…”
Muszę Cię powiadomić, że u nas już od dawna wierzący (a mam bardzo pobożną siostrę) uprawiają tzw. „churching” czyli poszukiwania kościołów, w których na kazaniach nie pieprzy się o polityce i nie zagląda ludziom w majtki, no może poza dobrowolną spowiedzią.
Są parafie, w których w niedzielę wieje pustką, a są i takie, które mają „komplet widzów” na każdym przedstawie… znaczy – nabożeństwie.
O wychodzących z kościoła w czasie kazania słyszę już od dawna, zdarzyło się to nawet mojej pobożnej siostrze.
Dodam – starszej ode mnie.
Jest więc nadzieja 🙂
Mój kolega powiadał że niektórym facetom to sperma do łba fontanną trysnęła dlatego zaplanowali brak własnego potomstwa.
Panie w pewnym wieku też potępiają aborcję bo już mogą do syta i bez grzechu.
Dziwię się, że dopiero teraz kobiety poszły po rozum do głowy i zaczynają hałasować – oby skutecznie.
Z racji wieku nie dotyczy mnie ten problem, ale wspieram młode kobiety, którym odbiera się godność wolną wolę, którą podobno sam Bóg dał człowiekowi… no, ale kobieta nie człowiek.
Kobiety powinny się mocno palnąć we wspólną głowę i zacząć się skutecznie upominać o swoje miejsce w społeczeństwie.
Bo jak na razie to równouprawnienie niektórzy uważają za prawo nieustępowania kobietom w tramwaju, czy też autobusie.
Co do dopuszczalności przerywania ciąży i edukacji seksualnej, nic się od czasów Boya Żeleńskiego nie zmieniło. I czas na dobrą zmianę.
Kazda rozroba jest na rękę Kaczynskiemu. On nic innego nie potrafi poza zarządzaniem kryzysem przy pomocy inwektyw. Kiedys przeczytałem, ze Kaczynski wszedł do pustego pokoju i po paru minutach krzesła sie pokłociły. Teraz zajęło mu raptem kilka miesięcy i mamy w Polsce kolejną rozpierduchę. Teraz mozna będzie napuscic starsze panie na młodsze, kiboli na inteligentow z KODu, po kilku ulicznych naparzankach ograniczyc prawo do demonstracji, wsadzic kilku niewinnych, wyrzucic kilka tysięcy urzędnikow i policjanow, przyjąc kiboli na ich miejsce, zamknąc granice, i rządzic przy pomocy specustaw i dekretow.
.
Episkopat sie pięknie wypłacił za mozliwosc kupowania ziemi. W restauracji to się nazywa napiwek.
Ciekawe, czy uda się tę kołtuńską okupację przerwać bez kryterium ulicznego.
Mam co do tego coraz więcej wątpliwości…
Akacja z kościoła św.Anny bardzo „słaba”. Zaplanowana, relacjonowana na żywo na portalach(portalu) internetowych. Potem oczywiście trafiła na nagłówki (na czerwono!).
To była pierwsza dostępna relacja, rzeczywiście dość marnie sfilmowana (co zresztą dowodzi, że nie była „ustawką”). Potem w ciągu dnia pokazały się zdjęcia z Gdańska i Krakowa, dużo bardziej profesjonalne i pokazujące masowość akcji. Ale… naprawdę, nie trzeba było geniusza redaktorskiego, by przewidzieć, że takie wydarzenia nastąpią – panie to zresztą publicznie zapowiadały. Demonstracje były na bank; żadnej potrzeby ustawki. No i w tej sytuacji tylko osioł nie wyśle do wszystkich większych kościołów, zwłaszcza tych „inteligenckich” paru ekip z kamerami by sobie spokojnie poczekały… To elementarz zawodu. Oczywiście, szmaty konfesyjne i media prawoskrętne tego nie zrobią, bo ich parszywiutcy mocodawcy nie mają w tym interesu.
@BM
Chyba jednak nie. Tutaj fragment relacji na żywo z portalu gazeta.pl
„12:17
Na podczas mszy o godz. 12 zapowiedziana jest . Część osób ma wyjść ze świątyni na znak protestu przeciwko poparciu episkopatu dla całkowitego zakazu aborcji. ”
.
A więc już o 12:17 w relacji „na żywo” przeczytać można było, że akcja jest „zapowiedziana”
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114871,19858865.html
Ach, gdyby tak, te ekipy ponagrywały msze w niedziele wyborcze, byłyby podstawy do zaskarżenia prawomocności aktu wyborczego. Gdyby.
.
Może ten precedens będzie skutkował takimi relacjami w przyszłości.
Skala protestów nie była wcale wielka, ale nareszcie kobiety się zezłościły na kabotyństwo w czarnych sukienkach. Mam nadzieję, że to początek szerszego ruchu, który sprowadzi problemy wiary do właściwego wymiaru, tj. moralnego. KK wykonuje zamach na władzę świecką we wszystkich aspektach życia. Pora aby go cofnąć do świątyń. Już widać, że PiSowi nie jest do śmiechu.
https://www.facebook.com/BeataSzydlo/posts/971099719643425?comment_id=971440932942637&comment_tracking
Fajne to 🙂
„Agata Miklas
Agata Miklas Beata (skoro jesteśmy już na tyle blisko, że zaglądamy sobie w bieliznę to pozwolę sobie po imieniu). Jestem pod ogromnym wrażeniem kolekcji Twoich broszek, skądinąd wiem, że dzisiaj do kolekcji trafi następna jako podarek od moich krajanek ze Szczecina. Mam jednak ogromną prośbę – proszę,aby każda kobieta w Polsce miała prawo do decydowania co robi ze swoją broszką. Moja brocha, moja sprawa!”