Wyjdą, nie wyjdą, głęboki podział na dwie połowy w brytyjskim społeczeństwie zostanie.
Dotychczas, raz wygrywają konserwatyści, raz Labour Party. Wcześniej; raz konserwatyści, raz liberałowie. Ale przekazywanie władzy nie oznaczało przewrotu. Pewne zmiany zawsze były, lecz w zasadzie: business as usual. Teraz jednak grupka wyborców, kilka procent, zdecyduje o przyszłości wielkiego narodu, kontynentu europejskiego i w sporym stopniu — gospodarki światowej.
Ze złej sytuacji na ogół nie ma dobrego wyjścia. Najlepsze w tej sytuacji: Zjednoczone Królestwo zostaje — też ma swoją cenę. Nie tylko w Zjednoczonym Królestwie. .
Już dotąd, za uprzejmość w postaci pozostania w Unii Londyn wytargował liczne przywileje, ulgi, wyjątki od reguł, które obowiązują w UE. Gdy zostanie, będzie się targować o nowe, grożąc ponowieniem referendum w sprawie opuszczenia nas. Inne kraje też będą się domagać jakichś wyjątków dla siebie. UK w jeszcze większym stopniu będzie czynnikiem dezintegrującym Europę.
A jeśli wyjdzie?
Jeśli wyjdzie, jeśli będzie wychodzić, bo to będzie proces na kilka lat, to w Unii będzie dość spore zamieszanie i tendencje do zwierania szeregów. Bułgarii z Irlandią? Raczej historycznego jądra sześciu członków-założycieli; Niemcy, Francja, Holandia, Belgia, Italia i Luksemburg. Być może znajdą się w tym gronie Dania i Norwegia. Wprawdzie ze swymi koronami, nie euro — lecz są to kraje nowoczesne, bogate, z rozwiniętą gospodarką, z ustabilizowaną demokracją. Gdyby nie zagrożenie rządami radykalnej prawicy, można by w tej grupie zobaczyć Austrię. Zachowa też to jądro bliskie stosunki i specjalne regulacje z Norwegią i ze Szwajcarią.
Nas w tym klubie na pewno nie będzie.
Może Niemcy — nie tyle z litości, ile z konieczności zabezpieczenia jakichś interesów ze swoim dużym sąsiadem — zachowają jakieś elementy dotychczasowych związków. Ale żadnego wpływu na to co dzieje się w Unii mieć nie będziemy. Ona na nas – dalszym ciągu decydujący, bo miejsca na mapie nie zmienimy.
Jeśli chodzi o jakikolwiek wpływ na to europejskie jądro, to oczywiście oczywista oczywistość.
Lecz liderem pozostałości też nie będziemy. Nawet Grupy Wyszechradzkiej też, de facto, nie będzie. Czechy, po zakończeniu obskuranckiej prezydentury Zemana, takiego Trumpa na Mitteleuropę, będą aspirowały do unijnego jądra, ograniczając po części związki z Polską.
Nasz suweren, skromny facet ze skromnej willi na Żoliborzu, poczuje się jeszcze bardziej u siebie.
Ale może to cholerne Królestwo jednak zostanie!
Ernest Skalski
Wymiana korespondencji w tej sprawie. Być może, pouczająca.
Dear Judy and Alistair,
How are you?
Write us, visit us again and stay with us in EU, please!
Kisses – A & E
From: Jude […]
Sent: Tuesday, June 21, 2016 5:58 AM
To: Ernest Skalski
Subject: Re: exit?
Dear Ernest and Anna
We are currently in the Arctic, kayaking, cycling and walking.
Exit? Yes, we have already cast our votes to Leave. In simple terms we no longer wish to be part of a 'Union’ or empire.
Unions, like the Soviet Union or the Third Reich control but don’t offer democracy. We love Europe but we do not want to be part of a United States of Europe.
We would love to come over for a visit and will sort something out on our return.
Give our love to all the family.
Lots of love.
Judy and Alistair



jestem jak najbardziej aby sobie wyszli, bo to wlasnie brytyjczycy ciagle wkladali klody w tryby UNI, ich swiat neoliberalny nie pasuje do Starej Europy, bo to oni cigale nam dyktowali co trzeba zrobic. UNIA aby przetrwac ta burze musi kompletnie sie zreformowac, integrowac, i stac sie bastionem socialnym i humanistycznym. Czy da rade?
Wyjdą.. bo coś sie kroi na skalę światową.
Sami sobie wydziela kawałek należnego im tortu.
Szwecja straciła dziewictwo, odstępuje od neutralności, przyczyna?
dania może tak, jeżeli powtórzy referendum w sprawie przyjęcia euro, które i tak ma status obiegowej, choć nieoficjalnej waluty – ale norwegia?
to, co brytyjczycy moga teraz zrobić a posteriori, norwegowie zrobili a priori i to dwukrotnie w 1972 i 1984.
kiedy przed tym powtórnym referendum leciałem z kopenhagi do oslo, duński kapitan samolotu SAS zapowiadał przez mikrofon lot z europy do norwegii.
historia załopotała skrzydłami, przyznając mu rację, gdy po kilku dniach przeszłość norwegii stała się jej przyszłością.
Autorowi zapewne chodziło o Danię i Szwecję, a nie Danię i Norwegię.
Msznurawa, oczywiście – Szwecję. Dziękuje za uwagę
Wyszli..
Nie będzie Stanów Zjednoczonych Europy .
Każdy wróci do narodowych interesów ale bez suflerstwa USA.
Czy to dobrze czy źle jeszcze się okaże.
Ostatecznie każde państwo europejskie ma własną historię, przy której ta amerykańska jest zabawna bo krótka..
Obudzili się Anglicy, inni tez pójdą w ich ślady.