Andrzej Lewandowski: Szwajcarska precyzja, czy – ser z dziurami?

euro 20162016-06-24.

ECHA WYDARZEŃ: Za dobę mecz Polska – Szwajcaria. W fazie pucharowej EURO 2016. Kto wygrywa – gra dalej, kto przegrywa pakuje walizki, a do nich to, co już zarobił. 90 minut regulaminowego grania (zazwyczaj ciut więcej, bo przerwy, dysputy), dwuczęściowa dogrywka; jeśli nie da rozstrzygnięcia – loteria szczęścia w strzelaniu „jedenastek”

Dlaczego dopiero teraz wracam do tematu, a nie, gdy awans stał się faktem dokonanym i wielka część bliźnich zapiała z zachwytu? Dlatego, że ja nie pieję, i choć dzielę nastrój uznania dla sposobu grania drużyny, od początku uważałem, że tylko awans będzie świadectwem postępu. Teraz potwierdzam. Jeśli z czterech drużyn w grupie trzy awansują, znaczy, że „jesteśmy w normie”, ale jeszcze nie ponad nią. Panabońkowy program „wyjścia z grupy” stał się ciałem, czyli… Czyli stało się, co miało i powinno się stać, a prawdziwe schody zaczynają się dopiero w strefie pucharowej.

Chwaliłem drużynę i pochwały podtrzymuję. Dobrze, spokojnie programowana dowodzona była na boiskach zdyscyplinowana, konsekwentna i… wiedziała, czego chce. Strategia oraz taktyka twardości w obronie (czasem za cenę „żółci”) dała skutek w postaci awansu. A że gorzej było z żądleniem rywali własnymi atakami? Też prawda, ale przecież nie uchodzi bardzo krytykować, wobec dorobku punktowego. „Wynik idzie w świat, nie, kto miewał tzw. optyczną przewagę” – jak standardowo od pokoleń mawiają komentatorzy… Tyle, że „w pucharze” żądlenie ma już inny wymiar, niż aktywne uczestnictwo w destrukcji. I mam nadzieję TO zobaczyć w lepszym wykonaniu… Bo też zapewne przed startem układana taktyka będzie inna.

Nie rozbieram przeszłości na inne detale. Nie uczestniczę w dyspucie, czy mistrz Robert wciąż jest znakomity, czy też zmęczony zgodził się na rolę tła. Więcej – nie rozumiem tej dyskusji. Bo widzę, jak pan Robert angażuje się w akcje, także na własnej połowie; widzę jak stara się spełniać rolę kapitańską i pomaga kręcić sterem; zauważam, jak pomaga kolegom m.in. w ten sposób, że pilnuje go na boisku kilku rywali, a przez to już partnerom łatwiej…

Przyznam się do błędu. Kiedyś wydawało mi się, że Robert „ familijnik”, (ale – nic z rodziny oraz kumoterstwa) jest wspaniałym egzekutorem, ale nie dyrygentem. Że jest tam, gdzie trzeba by strzelić gola, ale nadawanie tonu drużynie jest poza jego możliwościami. Byłem w błędzie. Jest aktywnym kapitano – sternikiem. I wierzę, że sobie jeszcze postrzela… Może w sobotę, może będą następne okazje…

Sobota, czyli Szwajcarzy. Już wyobraźnia podpowiada określenia, które tak kochają koledzy sprawozdawcy. Jaki to rywal? Na miarę szwajcarskiej solidności bankowej? Precyzyjni jak szwajcarskie zegarki, toż to tradycja pokoleń? Smaczni jak ser szwajcarski? Ten „z dziurami”, oby w grze obronnej…

A w graniu dotychczasowym to po prostu drużyna stylowo podobna do naszej! I też pierwszy raz z taką szansą. I… w pełni szwajcarska tylko częściowo. „…Bo tworzą ją głównie piłkarze o obcych korzeniach. Gdzie się nie spojrzy, tam gracze, w których żyłach płynie inna niż szwajcarska krew – a to bośniacka (Haris Seferović), a to hiszpańska (Ricardo Rodriguez) albo z Republiki Zielonego Przylądka (Gelson Fernanades). Najbardziej nietypowo wygląda linia pomocy, gdzie wszyscy zawodnicy są pochodzenia albańskiego. To Valon Behrami, Blerim Dżemaili, Granit Xhaka, Admir Mehmedi oraz największa gwiazda Xherdan Shaqiri. Jakby tego było mało, tą egzotyczną mieszanką dowodzi urodzony w Sarajewie Vladimir Petković. W podstawowym składzie Helwetów występuje zaledwie trzech rodzimych Szwajcarów… Poczekamy – obejrzymy – zobaczymy…

Modny jest w dotychczasowych analizach motyw kasowy, Nie dziwota. Już PZPN dostał 8 milionów euro za zakwalifikowanie się drużyny do francuskiego turnieju, mecze grupowe dorzuciły (UEFA ma, więc UEFA da) cztery miliony… I jeszcze kasa stoi otworem.

Materialnie wciąż futbol jest wciąż tak uprzywilejowany, że inni mogą tylko podziwiać i pozazdrościć. Nie tylko uczestniczy w dzieleniu fortuny, lecz jeszcze nie buduje stadionów zostawiając to podatnikom, a u nas chyba raczej ani jednego „orlika” nie spłodził, zaś ze szkolenia i selekcji na tych boiskach korzysta. Tu pytanie z marginesu. Czytam, ze „Orliki” mają kłopoty natury finansowej i przez to system się wali. Prawda to, Panie Ministrze Sportu, czy przesadne dmuchanie na zimne?

A w ogóle, jeśli piszę o wielkich pieniądzach, to nie dla sensacji, ani nie w formie wyrzutu. Interes, to przecież interes A i fiskus się pewnie raduje. Choć zawsze możliwe, że możni naszego świata, którzy się kochają pogrzać przy kominku popularności futbolu i futbolistów jakąś ulgą podatkową się odwdzięczają… Kiedyś bywało, więc…

Zamykam temat EURO – decyzją sądu francuskiego. Kilku awanturników mających się za kibiców reprezentacji Polski dostało wyroki – ze zawieszenia, do odbycia za kratkami. Tam się jednak nie patyczkują…

 … Kącik związany z dopingiem oraz jego skutkami.

  • Dzisiejszy prezes związku ciężarowców został mistrzem olimpijskim! „Międzynarodowa Federacja Podnoszenia Ciężarów IWF poinformowała, że powtórne badania próbek pobranych od sztangistów podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 7 przypadkach dały wynik pozytywny. Na „niechlubnej liście” znalazł się m.in. Ilia Ilin z Kazachstanu. Pozytywny wynik próbki B dotychczasowego mistrza olimpijskiego, w praktyce oznacza, że złoty medal w kat. 94 kg przypadnie Szymonowi Kołeckiemu.”
  • „Mistrz olimpijski z Pekinu w chodzie Włoch Alex Schwazer został po raz drugi złapany na dopingu. Według „La Gazzetta dello Sport” w organizmie 31-letniego lekkoatlety, który w maju wrócił do rywalizacji po poprzedniej dyskwalifikacji, wykryto sterydy anaboliczne”.
  • MKOl zrobił – przewidywałem, pisałem – krok do tyłu. Słusznie i mądrze. Rosyjscy lekkoatleci będą mogli startować w Rio nie pod flagą olimpijską (federacja została „dopingowo” zawieszona), lecz pod narodową. Jedyny warunek, poza oczywiście wynikiem kwalifikującym, certyfikat czystości dopingowej. Wydany poza Rosją…

Andrzej Lewandowski

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com