2016-08-19. W dzisiejszych dziwnych czasach, w których — w każdym razie, w naszej najbliższej okolicy — przynależność do elity intelektualnej stała się czymś podejrzanym, zaś o uczonych niektórzy, pożal się boże, politycy, mawiali (zanim odrobinę otrzeźwieli) per „wykształciuchy”, sama zaś owa elita nie jest w prasie rządowej nad Wisłą pisana przez „i” tylko przez pogardliwe „y” — otóż w tych czasach uprawianie nauki, tej czystej, służącej wyłącznie poszerzaniu horyzontów ludzkiego poznania, nie jest zajęciem ani przynoszącym profity czy sławę. ani mile widzianym. Dlatego najwyższą radością napawa fakt, że jeszcze nie wszyscy zgłupieli i schamieli doszczętnie — i jednak dokonują odkryć. Czasem ważnych, czasem mniej ważnych — czasem mających jakieś zastosowania praktyczne i dających się „zmonetyzować” (jak słyszę to słowo, dostaję drgawek…), częściej nie…
Nie dam się przekonać, że te ostatnie nie są najważniejsze. A co najmniej najciekawsze.
Z przyjemnością tedy donoszę Czytelnikom, że nasi polscy uczeni dokonali ostatnio własnie jednego z takich odkryć, z których — jak to się niegdyś mawiało, i które to podejście powraca dziś ze zdwojoną siłą, choć nie w tym sformułowaniu — proletariat miast i wsi oraz jego przodująca siła, miłościwie nam rządząca Partia (której nazwy nie lubię nawet wymawiać) — nie wyciągną najmniejszego pożytku. Ot, odkryto nieznaną dotychczas prawidłowość Przyrody. Doniosłą, jakby kto pytał. Oto szczegóły.
Przebudzenie gwiazdy nowej | Uniwersytet Warszawski
Nasze odkrycie to kolejny dowód na to, że wieloletnie obserwacje projektu OGLE umożliwiają badanie unikalnych zjawisk – mówi profesor Andrzej Udalski, dyrektor Obserwatorium Astronomicznego UW i kierownik zespołu OGLE. – Kilka lat temu zaobserwowaliśmy proces łączenia się dwóch gwiazd, który doprowadził do innego typu wielkiego wybuchu – tzw. gwiazdy czerwonej nowej.

Najciekawsze jest to, że kiedy uczymy się o tytanach umysłu z dawnych wieków, na ogół nie zastanawiamy się nad praktycznym wykorzystaniem ich odkryć (w czasach im współczesnych) tylko z podziwu otwieramy gębusie. Współczesność jest jakby pozbawiona wyobraźni, dopiero przyszłość pokazuje co naprawdę odkryto.