2016-08-20.
Igrzyska w Rio.
Tym razem odstąpię od tych, którzy dyktują styl i tempo oraz kolekcjonują trofea. Zostanę przy naszej reprezentacji, którą za sprawą kilku gwiazd widać, ale która w sumie gra rolę tła. Nie bujajmy się, że jest inaczej, bo tylko zrobimy sportowi krzywdę – zamiatając co jest pod dywan. Może być nawet perski, ale dobra nauka to jednak nie chowanie, lecz rzetelna analiza i mądre posunięcia z niej wynikające. Nie tylko „be”, nie tylko „cacy”…A osiągnięcia oraz ich autorów ceńmy, jak na to zasługują…
Z tego wezwania wywodzę kolejne brawa dla „Ligi Kobiet”. Gdyby nie panie – ta reprezentacja by miała potężne manko. Medale w wodzie (z wiosłami), przewspaniała pani Anita Włodarczyk i także, co potem. Brąz w zapasach — pani Monika Michalik, rocznik 1980, wiele lat w sporcie i wciąż deklaracja — „gram dalej”. Urocze, godne oklasków jak podzięka za medal.
Oszczepniczka Maria Andrejczyk, rocznik 1996, wielki świat sportowy dopiero otwiera przed nią bramę, a ona już… ledwie 2 cm od brązu. Fakt, można się dziewczęco popłakać, (że tylko centymetry!), ale skwitować trzeba brawami.
Pani Jóźwik już przebiegła (półfinał)800 metrów szybciej niż w dwie minuty. Już bomba, a finał…?
Gdy piszę te zdania pobieram wiadomość, że w pięcioboju prowadzi Oktawia Nowacka… W efekcie będzie brąz.
Czyli — panie górą. I ta świetna feta po powrocie Anity Włodarczyk. Sterta gratulacyjnych adresów, włącznie z tym od PP Stolicy. Ciekawe, czy wcześniej dostała Pani Anita satysfakcjonującą odpowiedź na żarliwy list (do HGW) w obronie sypiącej się „ Skry”… Przeoczyłem kiedyś akcję ratunkową – w odzewie na apel wspaniałej młociarki?
Teraz czas na panów. Słowa ogromnego uznania…
DLA pana Tomka Majewskiego. Na olimpijskie drodze dwa złota i szóste miejsce w Igrzyskach zapowiedzianego finalizowania kariery. 20,72- najlepszy Europejczyk. Weteran lepszy od pary młodziaków, którzy go wcześniej wyprzedzali. Dużo lepszy! Dzięki Panie Tomku! Za ten wynik, bo dla sprawiedliwego podziękowania za karierę- słów nie znajduję…
DLA pana Piotra Małachowskiego. Wystawia swój medal olimpijski na licytację, w wpływ z niej ma wspomóc leczenie ciężko chorego chłopca. 135 kg „ żywej wagi” (sam tak mówi w żartach) a serce…
Andrzej Lewandowski


