Jerzy Klechta: Żabojady1 min czytania

()

2017-05-04.

Żabojady nie raz dawali nam w kość.

Dziwnym trafem przodkowie nasi od wieków sunęli nad Sekwanę, pobierając tam nauki i znajdując schronienie oraz zdobywając sławę.

Wśród nich wielcy: Chopin, Mickiewicz, Słowacki, Norwid, Maria Skłodowska-Curie, Miłosz, Giedroyć, ale i zwykła emigracja – wojenna, powojenna i solidarnościowa.

Nekropolie paryskie: Pere-Lachaise, Montmarte, Montparnasse i podparyski Montmorency – są jednym wielkim cmentarzem wielkich naszych rodaków.

Na potwierdzenie tego, że żabojady nieustannie patrzą wrogo nam na ręce, bardzo dawny fragment z prasy francuskiej:

Cudzoziemiec musi tu zrezygnować z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny to kraj , w którym z kelnerem można porozumieć się po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku, a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy! Jak wy to robicie?

 

Jerzy Klechta

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.