2017-07-13.

Niemiecki sąd rejonowy uznał, że patrole religijnej policji są nielegalne i nakazał dalsze dochodzenie, ale sąd wyższej instancji w Wuppertal uchylił całą sprawę. (maj 2016)
Mosul zdobyty. Nikt nie pyta przez kogo (tak naprawdę dowiemy się tego za rok lub dwa). Podobno Abu Bakr al-Baghdadi nie żyje. Samozwańczy kalif miał zginąć na pograniczu syryjsko-irackim. Czy likwidacja Państwa Islamskiego będzie oznaczać pokój na Bliskim Wschodzie i koniec islamskiego terroryzmu w Europie? Wyznawcy Proroka zapewniają, że wręcz odwrotnie, że podobnie jak śmierć Bin Ladena, śmierć samozwańczego kalifa będzie prowadzić do wyłonienia się kolejnego przywódcy (nawiasem mówiąc istnieją poszlaki, że wszyscy kalifowie byli samozwańczy).
Sztandar światowej rewolucji islamskiej powiewa wysoko, chociaż oddziały rewolucjonistów częściej walczą ze sobą niż z państwami, które pragną podbić. Główny nurt muzułmańskiego ekstremizmu to nie Państwo Islamskie, a Teheran, Ankara, Rijad. Z 65 milionów uchodźców dzisiejszego świata lwia część to ofiary morderczych walk o to, kto ma przewodzić światowej rewolucji islamskiej.
Światowa rewolucja islamska podcieka do nas od piwnic, wywołując mieszane uczucia. Niepokoją sporadyczne zamachy terrorystyczne, ale w zasadzie nie ma powodów do niepokoju. Bin Laden zabity. Oczywiście jest pewien problem z resocjalizacją powracających bojowców ISIS, więc trzeba zadbać, żeby mieli gdzie mieszkać i żeby mieli dobrą pracę. W Kanadzie awantura, bo rząd przyznał byłemu bojowcowi Al-Kaidy ponad dziesięć milionów dolarów odszkodowania za pobyt w Guantanamo. Najmłodszy więzień Guantanamo Omar_Khadr przyznał się do mordu i kilku zbrodni wojennych, ale potem stwierdził, że skłamał, bo chciał wrócić do Kanady, w której się urodził i z której tatuś zabrał go na wojnę w Afganistanie. Ofiary tego chłopca uważają, że premier kraju powinien zostać postawiony przed sądem za zdradę kraju. Ciekawa sprawa, pytanie na ile symptomatyczna? W Stanach Zjednoczonych poruszenie, bo czołowa amerykańska feministka, Linda Sarsour wezwała do dżihadu przecie Trumpowi. Zaczęły się gorące spory o znaczenie słowa dżihad, które, jak twierdzi ta zwolenniczka szariatu, może również oznaczać pokojową walkę. Incydent, na który nie warto zwracać uwagi, czy kolejny znak czasu? W Nowym Jorku ktoś powiesił na płocie przy meczecie wizerunek Chrystusa, policja bada, czy to nie jest zbrodnia nienawiści. W Berlinie religijna policja terroryzuje w muzułmańskich dzielnicach kobiety, które „są nieskromnie ubrane”. Policja odmawia interwencji.
Lista intrygujących wydarzeń jest długa, jednak czytając na polskiej wsi spokojnej doniesienia o chronieniu przez policję gwałcicieli trudno się oprzeć wrażeniu, że te prawicowe media chyba przesadzają. Czytam doniesienie z New Hampshire, że człowiek sześciokrotnie ciężko pobił żonę, a prokurator odmówił wszczęcia sprawy motywując to stwierdzeniem, że obywatel „nie ma kulturowych kompetencji do uczestnictwa w amerykańskim systemie sprawiedliwości”. Rozumowanie wydaje się być proste jak kij bejsbolowy – to, co ten pan robi, jest akceptowalne w jego kulturze, więc nie może być ścigane przez naszą kulturę. Mamy zatem propozycję wielokulturowości paralelnej z tolerancją dla tego, co jest niby przestępstwem w naszej kulturze, ale powinno być akceptowane, jeśli jest motywowane inną kulturą, w szczególności jeśli ta kultura ma podkładkę religijną. Tak więc małżeństwa z dziećmi – musimy to zaakceptować; wielożeństwo – trudno, mają taką kulturę; zabójstwa honorowe – no tak, to jest pewien problem, ale nie histeryzujmy. Musimy się przystosować do takiej właśnie wielokulturowości.
Trudno w to uwierzyć i jest zupełnie zrozumiałe, że czasem odmawiamy przyjęcia jakiejś wiadomości nawet bez sprawdzania, a czasem sprawdzamy i nadal nie chcemy wierzyć.
Kilka dni temu dostaliśmy wiadomość, że film, do którego Małgorzata podłożyła ponad 3 lata temu polskie napisy został zdjęty z jej kanału. Zawiadomienie brzmiało tak:
Witaj Malgorzata Koraszewska,
Jak pewnie wiesz, nasze Wytyczne dla społeczności
<https://www.youtube.com/attribution_link?a=G4-0l7ASXgCs4vPF&;u=/t/community_guidelines>
opisują, jakie treści są dozwolone w YouTube, a jakie nie. Twój film „Czteroletni wojownik Allaha” <https://youtu.be/kExouWFz7Xk> został zgłoszony do sprawdzenia. Po jego sprawdzeniu stwierdziliśmy, że narusza on nasze wytyczne. Usunęliśmy go z YouTube i wysłaliśmy ostrzeżenie dotyczące naruszenia Wytycznych dla społeczności nałożyliśmy tymczasową karę na Twoje konto.
Zastanawialiśmy się w czym mogliśmy naruszyć Wytyczne dla społeczności, a ponieważ film był już niedostępny, sięgnęliśmy do pliku z polskimi napisami:
Film z angielskimi napisami jest nadal dostępny na stronie MEMRI TV https://www.memri.org/tv/four-year-old-mujahid-syria-vows-slaughter-infidels
Abu Bakr Al-Baghdadi 4-letni „mudżahedin” w Syrii Internet 21 stycznia 2014 r.
-Niech cię Bóg błogosławi, Abu Bakr. Islamskie państwo…. – w Iraku i Lewancie.
– Jak się masz, bracie?
– Dziękować Bogu.
– Jak się nazywasz?
– Abu Bakr.
– Jaki Abu Bakr?
– Al-Baghdadi.
– Niech cię Bóg błogosławi. Skąd jesteś, Abu Bakr Al-Baghdadi?
– Z Uzbekistanu.
– Niech cię Bóg błogosławi. Jesteś z Dżabhat Al-Nusra, ISIS czy FSA?
– Jestem z Islamskim Państwem w Iraku i Lewancie.
– Niech cię Bóg błogosławi. Bracie, co chciałbyś powiedzieć wszystkim muzułmanom?
– Muzułmanie, przybywajcie i prowadźcie operacje.
– Jakie operacje? Walkę?
– Tak.
– Co chciałbyś powiedzieć niewiernym?
– O, niewierni…
– Nie dosłyszałem cię.
– O niewierni, zmasakrujemy was. Z wolą Allaha.
– Bracie, jak się nazywa nasz emir?
– Abu Bakr Karrar.
– Czy przysiągłeś wierność Abu Bakrowi Karrarowi?
– Tak.
– Niech cię Bóg błogosławi. Kocham cię jak brata w islamie.
– Ja też.
Polskie napisy: Małgorzata Koraszewska
Nie mogąc pojąć w jaki sposób postanowienia Wytycznych dla społeczności zostały przez publikację tego filmu naruszone Małgorzata złożyła odwołanie, na które niemal natychmiast otrzymała następującą odpowiedź:
Cześć Malgorzata Koraszewska,
Dziękujemy za przesłanie do YouTube odwołania dotyczącego filmu. Po
dokładniejszym sprawdzeniu stwierdziliśmy, że Twój film narusza nasze
Wytyczne dla społeczności. Wszystkie związane z nim kary nałożone na Twoje
konto pozostaną aktywne.
Wniosek wydaje się oczywisty – informowanie o wychowywaniu dzieci do ludobójstwa motywowanego religią jest naruszeniem Wytycznych społeczności YouTube, a kto wie, czy nie społeczności zachodnich tak w ogóle.
Oczywiście możemy się w tym miejscu zastanawiać, jak działa umysł premiera Kanady, prokuratora z New Hampshire, zarządu YouTube i wielu innych. Pomocna w szukaniu odpowiedzi może tu być sztuka „Romulus Wielki” szwajcarskiego dramaturga Friedricha Dürrenmatta, ale próba pokazania jej na YouTube mogłaby zostać uznana za naruszenie Wytycznych społeczności z powodu negatywnego przedstawiana obrazu barbarzyńców.
W młodości zastanawiałem się, jak działa umysł komunistycznych władców, błędnie mniemając, że demokratyczny Zachód to królestwo czystego rozumu. Wychodziłem z tego błędu przy pomocy terapii szokowej. Pierwszym wstrząsem była sprawa duńskiego prawnika, profesora Glistrupa, Mogensa Glistrupa, który w 1971 roku ogłosił z dumą w telewizji, że jest oszustem podatkowym, głosił pochwałę oszustów, nazywając ich „bojownikami o wolność naszych czasów”. W rok później założył Partię Postępu i w wyborach powszechnych w 1973 roku jego partia zyskała poparcie ponad 20 procent duńskiego elektoratu, zdobyła 28 miejsc w parlamencie, stając się największą partią opozycyjną. Glistrup zapowiadał całkowite zniesienie podatków i obniżenie wydatków na obronę narodową do 79 duńskich koron, to jest do zakupu automatycznej sekretarki, która odpowiada po rosyjsku, że Dania poddaje się.
Profesor Glistrup został pozbawiony immunitetu i skazany na karę więzienia za oszustwa dopiero w roku 1983. Był nie tylko oszustem, ale i rasistą oraz prawdziwym islamofobem, ale jego idea ograniczenia wydatków na obronę do automatycznej sekretarki w jakiś sposób pozostała żywa, zmienił się tylko proponowany język informacji, że Zachód poddaje się.
Tymczasem po oblężeniu trwającym dłużej niż bitwa o Stalingrad Mosul został wyzwolony. Chłopczyk z filmu, jeśli żyje, jest o trzy lata starszy i bardziej doświadczony. Teraz zaczynają się próby ustalenia, czy zwycięzcami mają być sunnici, (którzy czasem kooperowali z ISIS), czy szyici, którzy są wierni Iranowi? Czy upadek ISIS zakończy wojnę domową w Iraku?
Jak donoszą z Wielkiej Brytanii nadająca tam w języku arabskim muzułmańska rozgłośnia nadała 25 godzin przemówień Anwara al-Awlakiego, zabitego pięć lat temu Amerykanina pochodzenia jemeńskiego, którego radykalizujący wpływ na tysiące imigrantów muzułmańskich jest doskonale udokumentowany. (Wielu zamachowców było jego wiernymi słuchaczami.)
Automat odpowiadający „Zachód poddaje się barbarzyńcom” jest metaforą, interpretacje Wytycznych dla społeczności i sposób wymuszania poszanowania tych interpretacji rzeczywistością.

Przez wiele lat tkwiłem „w mylnym błędzie” sądząc że przeważająca liczba ludzi jest zdrowa a chorzy stanowią niewielką mniejszość. Potem okazało się że jest na odwrót. Czytając statystyki dziwię się że jeszcze gdzieś są jacyś zdrowi, bo suma chorych przewyższa populację. Być może niektórzy załapują się na kilka chorób i stąd te dziwne wyniki.
Złudzeniem jest także przekonanie że większość ludzi myśli logicznie, jest w miarę poinformowana i stara się przynajmniej nie szkodzić jeśli już nie pomagać. Niestety takich jest mniejszość i aż dziw że jeszcze na Ziemi istnieje ludzkość. Przykład z Partią Postępu to taki „pozytywny negatyw” – pociecha że durnie są wszędzie, nie tylko u nas. A bezmyślność you tube poraża. Gdzie jest trybunał do którego można by się odwołać w takich przypadkach?
„Oczywiście możemy się w tym miejscu zastanawiać, jak działa umysł premiera Kanady, prokuratora z New Hampshire, zarządu YouTube i wielu innych. ”
Ja sie zaczynam raczej zastanawiac, na duzo nizszym poziomie, jak funkcjonuje Panski umysl. I czy naprawde Studiu Opinii, udzielajacemu Panu bardzo hojnie lamow, jest po drodze z Panska islamofobia. Moze by tak raczej pozostawic te fobie PiSowi?
Probuje zwykle wyrobic sobie zdanie z mediow polozonych gdzies blisko srodka. Na mojej scenie np. miesci sie tam Washington Post, gdzie regularnie czytam np. Anne Applebaum i innych publicystow jak George Will czy Charles Krauthammer . Nie zawsze sie z nimi zgadzam (z tym ostatnim bardzo rzadko), ale nie podwazam ich klasy. W sprawie wiec Lindy Sarsour wole pozostac przy opinii WP niz Panskiej albo skrajnej Amerykanskiej prawicy w rodzaju Breitbarta:
https://www.washingtonpost.com/news/morning-mix/wp/2017/07/07/muslim-activist-linda-sarsours-reference-to-jihad-draws-conservative-wrath/
JRK – pana główne pytanie wydaje się być skierowane do redakcji Studia Opinii. Odpowiem zatem tylko na zarzut „islamofobii” Również czytuję WP i również nie ze wszystkim się zgadzam, jeśli idzie o Lindę Sarsour, to bardziej interesuje mnie bardziej, co ona mówi (https://whyevolutionistrue.wordpress.com/2017/07/11/linda-sarsour-lies-again-blames-isis-on-the-west/ ), niż co o niej mówią, a to co ona mówi daje się porównać z rzeczywistością. Powiada pan, że jestem islamofobem? No cóż, jestem ateistą, krytycznym wobec wszystkich religii. Jestem natomiast faktycznie nazifobem, wielu muzułmańskich dydydentów jest zmuszonych do występowania w prawicowych mediach mimo, że stosując tradycyjne wartości zaliczylibyśmy ich do lewicy. Ci muzułmanie akceptujący swobodę wyznania, wyższość prawa stanowionego nad boskim, uznający prawa kobiet i gejów, szanujący Innego nie są tolerowani przez „ludzi postępowych”, oni wolą Lindę Sarsour, pan Żakowski w Warszawie proponował Hamas jako wzór dla KOD-u, muzułmanie tacy jak Maajid Nawaz, czy Qanta Ahmed marzą o islamie pogodzonym z humanizmem. Pan wydaje się akceptować raczej tych z poniższego filmu dokumentującego wystąpienia „lewicy” podczas świeżego „wydarzenia” w Nowym Jorku: https://www.youtube.com/watch?v=m9nZRK9kY_s
@JRK
Bardzo bym prosił aby wysuwając zarzuty zechciał Pan udokumentować je konkretnymi przykładami, najlepiej fragmentami wypowiedzi pana Koraszewskiego które świadczyłyby o tym że jest islamofobem. To pozwoliłoby zarówno panu Koraszewskiemu jak i czytelnikom odnieść się do konkretów i ocenić zarzuty. Może się zdarzyć, że Pan źle zrozumiał jakąś wypowiedź albo przypisał panu Koraszewskiemu niesłuszne intencje. Chętnie też przeczytałbym Pańskie odmienne zdanie na ten ciekawy temat jakim jest islam i nasz stosunek do niego. W przeciwnym przypadku dojdziemy do wymiany epitetów i tzw. ogólnych sądów.
@ PIRS:
Mnie ta sprawa przypomina problem pod nazwa „antysyjonizm vs. antysemitym”, tylko na odwyrtke. Ci wszyscy antysemici, ktorzy wywnetrzniaja sie z najrozmaitszych przyczyn przeciw Izraelowi, uchwalaja kolejne anti-izraelskie rezolucje ONZ, rownaja syjonizm z rasizmem etc. etc., skonfrontowani z terminem „antysemitym” nie wiedziec dlaczego strasznie sie oburzaja.
Blizej tematu: mozna zrobic search na termin „islamofaszyzm”. Jest to idiotyczna zbitka slow, ktora po pierwsze trywializuje faszyzm, a po drugie przypisuje islamowi cechy, ktorych ten nie wykazuje, a w kazdym razie nie wykazuje ich „mainstream” islamu. „Islamofaszym” to odbicie lustrzane „Syjonizmu jako rasizmu”. O ile pamietam, p. Koraszewski uzywal ten termin w przeszlosci, a jesli nawet moja pamiec mnie myli, to wystarczy przejrzec Jego coraz bardziej obfita felietonistyke w SO, aby zrozumiec o czym pisze. Wyciaganie najbardziej ekstremistycznych przypadkow, aby uzasadnic swoje uogolnienia, te wszystkie rzekome „strefy szariatu” w Szwecji czy gdzie indziej, rzekome proby ustanawiania szariatu w USA, prawdziwe ale mimo to jednostkowe akty terroru popelniane przez islamistow, wszystko to ma uzasadnic teze, w ktora najwyrazniej p. Koraszewski gleboko wierzy i probuje nas do niej przekonac: islam chce opanowac swiat. Otoz ja w te teze nie wierze, tak samo jak nie wierze, ze Zydzi chca opanowac swiat. Tzn. na pewno niektorym na Bliskim Wschodzie moze sie to marzyc, ale mozliwosci takich ten ktos nie ma i nie bedzie mial jeszcze dlugo, bardzo dlugo. (Duzo wczesniej swiat opanuja Chiny, bo te mozliwosci juz maja.) Natomiast napuszczanie jednych na drugich, w tym wypadku na muzulmanow, trwa juz w najlepsze i jest uzywane i naduzywane w celach politycznych, zarowno w Polsce jak i na moim podworku w USA. I przeciw temu protestuje, bo ci, ktorzy to czynia, nie sa bohaterami mojej bajki, ktorej na imie demokracja liberalna i wole sie trzymac od nich jak najdalej. Przypominaja sie gorzkie slowa pastora Niemoellera: „Najpierw przyszli po socjalistow…” Jak sie raz te karuzele rozkreci, trudno bedzie ja zatrzymac.
@PIRS
Skoro p. Koraszewski z wlasciwa Mu kurtuazja zwolnil mnie od odpowiedzi („dyskusje z panem sa strata czasu”), sprobuje odpowiedziec Panu jako Jego dobrowolnemu adwokatowi:
O jakie chodzi uogolnienia? Ot chocby to pierwsze z felietonu, ktory skomentowalem „Zachod poddaje sie ekstremistom” Jaki Zachod? Co to jest Zachod? Czy Japonia jest Zachodem; czy jest nim Australia a moze Kanada? Kazdy z tych krajow ma inna polityke wgledem imigrantow i uchodzcow. Japonia np. nie przyjmuje ich w ogole, Australia przyjela duza liczbe, choc ostatnio zaostrzyla polityke, a Kanada jest calkiem liberalna. Byc moze chodzilo tu o kraje, ktorych ustrojem jest demokracja liberalna. Czyli teza pana K. byc moze brzmi: „Demokracja liberalna poddaje sie ekstremistom”.
Otoz, jesli to naprawde trzeba tlumaczyc, demokracja jest zawsze w pozycji slabszego wobec wszelkich totalitaryzmow i ekstremizmow. Za czasow komuny pamietam, zzymalismy sie na tolerancje, jaka kraje demokratyczne darzyly agentury sowieckie, jakimi byly lokalne partie komunistyczne. Sam Solzenicyn, juz na emigracji w Stanach, grzmial, ze Zachod upadnie, jesli sie aktywnie temu nie przeciwstawi. Tymczasem kto upadl, „Zachod” czy ZSRR?
Podobnie z terroryzmem muzulmanskim. Az kusi, aby zakazac muzulmanom imigracji i ograniczyc (albo pozbawic) praw muzulmanow juz osiadlych w krajach, o ktorych mowimy. Ale demokracja liberalna, ktora arbitralnie ogranicza albo likwiduje prawa czlowieka, przestaje nia byc. Swiatli politycy (jak Trudeau, u ktorego pan K. zastanawia sie, jak dziala umysl) dobrze o tym wiedza. Mniej swiatli wiedza mniej, jak Trump, ktory w ogole nie wie co to jest. Co ciekawe, nawet ogol wyborcow w krajach takich jak Francja, ciezko doswiadczona przez terroryzm, to rozumie i nie poddaje sie demagogom jak Marine Le Pen.
Dlatego wiec nie potrzebuje czytac SO, ktorego profil uwazam za demokratyczno-liberalny, aby byc skonfrontowanym z demagogia propagowana przez grupy takie tak te opisane w tym artykule ze Spiegla:
http://www.spiegel.de/international/world/the-alt-right-movement-behind-trump-s-presidency-a-1155901.html
W powyzszym artykule przewija sie Linda Sarsour, ktora zechcial sie zajac pan K. Najwyrazniej sluzy ona za czarnego luda. Widac jak na dloni, skad pobierane sa Jego informacje.
Pewne wartosci sa uniwersalne, a nie do wyboru, jak nam dyktuja nasze sympatie albo antypatie. I dlatego napisalem i podtrzymuje, ze SO nie po drodze z taka felietonistyka.
@JRK
Nie odniosłem wrażenia aby pan Koraszewski uogólniał. Zwraca uwagę na pewnych ludzi i ich zachowania czy wypowiedzi. Oczekiwałbym polemiki w odniesieniu do tych konkretnych spraw, ewentualnie z podaniem przykładów które przeczą tezom Autora. Nie odniosłem też wrażenia aby pan Koraszewski judził przeciwko islamowi, przeciwnie – podawał informacje o ludziach islamu którzy odznaczają się humanizmem i występują – często bardzo odważnie – przeciw skrajnym fundamentalistom.
A co do „Żydzi rządzą światem”. Wiele lat temu, około 1970 r., byliśmy na wczasach, gdzie spędzaliśmy czas gronie rówieśników i nieco młodszych ludzi. Kiedyś rozmowa zeszła na ówczesne rządy. Pewna przemiła dziewczyna, lat wówczas 17, nagle powiedziała, że w polskim rządzie jest pełno Żydów. Zatkało nas. Jeden z kolegów zaperzony zawołał, aby podała jakieś nazwiska, bo on nie zna takich. Zapadło milczenie. Wtedy drugi kolega, niesłychanie dowcipny człowiek, powiedział: – A stary Rozenkranc to co?!
Nie bardzo zrozumiałem czy jest pan tylko wierzącym, czy również znawcą? Jeśli znawcą, to pozwolę sobie zadać pytanie, co jest mainstreamem islamu? Czy Najwyższy Prawodawca ajatollah Chamenei to mainstream, czy jakiś Kazio, który się kompletnie nie liczy? A Al-Azhar to mainstream? Prezydent Sisi podejrzewa, że tak i żąda zmiany nauczania religii. Wygląda na to, że ma pan wątpliwości. Zapoznał się pan może z wypowiedziami Jusufa Karadawiego? Niektórzy uznają go za jeden z najpoważniejszych autorytetów sunnickiego islamu, (neguje Holocaust i chciałby zarazem, aby go przeprowadzili ponownie muzułmanie). Czy Erdogan i dzisiejsza Turcja to islamski mainstream, czy jakaś dziura, o której nie warto wspominać? A Pakistan? Rozumiem, że jako wybitny znawca muzułmańskiego mainstreamu nie rozumie pan zupełnie jak można mówić o islamofaszyzmie. No cóż Hitler wzorował się na Ataturku i ludobójstwie Ormian i Greków. Ale oddajmy głos filozofowi. Abdennour Bidar pisał:
„Skąd pochodzą zbrodnie tego tak zwanego „Państwa Islamskiego”? Powiem ci, przyjacielu. Nie ucieszy cię to, ale jest to mój obowiązek jako filozofa. Korzeń tego zła, które dzisiaj kradnie twoją twarz, znajduje się w tobie; Potwór wyłonił się z twojego brzucha. I wyłonią się z niego inne potwory, jeszcze gorsze, jak długo będziesz odmawiał przyznania się do choroby i nie zabierzesz się wreszcie za zniszczenie korzeni tego zła!”
To fragment „Listu do moich braci muzułmanów” mieszkającego we Francji filozofa jednego z licznych, ale jedynego, którego tekst za moją namowa opublikowała „Gazeta Wyborcza” (byli dysydenci komunistycznego świata jakoś niechętnie publikują dysydentów z muzułmańskiego świata, wzorują się na takich pismach jak Washington Post).
W zakończeniu tego listu autor pisze: „Błagam cię więc, nie udawaj, że jesteś zdumiony, iż demony tak zwanego ‘Państwa Islamskiego’ przyjęły twoją twarz. Potwory i demony kradną tylko te twarze, które już są zniekształcone. A jeśli chcesz wiedzieć, jak nie rodzić takich potworów, powiem ci. Jest to proste, ale trudne: Musisz zacząć od zreformowania całej edukacji, jaką dajesz swoim dzieciom, we wszystkich twoich szkołach, we wszystkich siedzibach wiedzy i władzy. Musisz zreformować je zgodnie z następującymi zasadami uniwersalnymi – choć nie jesteś jedyny, który je narusza lub lekceważy: wolność sumienia, demokracja, tolerancja, prawa obywatelskie dla ludzi wszystkich światopoglądów i wyznań, równość płci, emancypacja kobiet spod władzy mężczyzn i kultura refleksji i krytycyzmu religii na uniwersytetach, w literaturze i w mediach. Nie możesz się cofnąć i nie możesz zrobić mniej niż to. Tylko bowiem robiąc to, nie będziesz już dłużej rodzić takich potworów. Jeśli tego nie zrobisz, wkrótce zmiecie cię niszcząca siła tych potworów”.
„Islamscy Übermenschen, islamofaszyści, oto czym oni są. Nowi barbarzyńcy w marszu przeciwko ludzkiej cywilizacji i postępowi w imieniu dżihadu, który podjęli… nie pytając mnie o zdanie”. – To słowa Egipcjanina. Zakaria Fellah, nie jest ateistą, chociaż w pewnym sensie trzeba przyznać, nie należy do mainstreamu.
Nazywa mnie pan islamofobem, fobia to nieuzasadniony lęk. Podzielam uzasadnione lęki dziesiątków dysydentów muzułmańskich, cudownych ludzi, o których pana nie poinformowano, a pan ze strachu przed samym sobą ich nie szukał. Kanadyjski muzułmanin i przewodniczący dużej organizacji muzułmanów, Tarek Fatah niedawno napisał artykuł pod tytułem „Jestem islamofobem, jak mnie ukarzecie”. Towarzystwo tych ludzi jest dla mnie zaszczytem, dyskusje z panem stratą czasu.
JRK
Mnie chodziło nie tyle o obronę pana Koraszewskiego (jego poglądy widzę inaczej niż Pan), ale o pewne zasady polemiki. Wydaje mi się, że Pan – zapewne poruszony jakimś fragmentem artykułu – zbyt ostro zareagował.
W artykule, szczególnie krótkim, nieodzowne są pewne skróty, które oczywiście różni czytelnicy mogą różnie odebrać. Na przykład to co Pan pisze o Zachodzie. Czytając artykuł nie przyszło mi do głowy żeby wziąć pod uwagę Australię czy Japonię, odruchowo myślałem o Europie Zachodnie, USA i Kanadzie.
Myślę że nasze różne podejścia wynikają trochę z nastrojów a trochę z poglądów takich jak w poniższej anegdocie.
Otóż kiedyś trzech naukowców – kosmolog, fizyk i matematyk – podróżowało przez Szkocję. W pewnym momencie zobaczyli łąkę, na której pasła się czarna owca. Kosmolog zawołał: – O, w Szkocji wszystkie owce są czarne!
Na to fizyk: – Trzeba raczej stwierdzić, że niektóre owce w Szkocji są czarne.
Matematyk: – Należy stwierdzić, że w Szkocji jest co najmniej jedna owca, która co najmniej z jednego boku jest czarna.
Niewątpliwie podejście matematyka jest najwłaściwsze, ale zastosowanie tego do artykułu uczyniłoby go nieczytelnym. Pan także użył pewnego skrótu 🙂
@PIRS Ciekawy ten przykład z czarna owcą, czasem pojawiają się trudności z definicją, która owca jest biała, a która czarna. Jak wiadomo, Prezes miłościwie nam panującego PiS-u twierdzi, że „Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe a czarne jest czarne”. Czasem mam wrażenie, że nie jest w tym swoim mocnym postanowieniu odosobniony. Zwolennicy zespołowego myślenia lubią ignorować fakty na rzecz konformizmu. Zastanawiając się nad czarnymi owcami możemy pytać, czy na przykład Nonie Darwish, wychowana w wierze muzułmańskiej Egipcjanka, autorka słynnej książki „Now They Call Me Infidel” jest czarną owcą islamu? Ona już nie walczy o zreformowanie wiary swojego dzieciństwa. W niedawnym artykule pisze o Sarsour jako czarnej owcy amerykańskiego feminizmu. Pisze tak:
„Muzułmańska aktywistka i organizatorka Marszu Kobiet, Linda Sarsour, ujawniła stronę islamu, która skłania ją do opowiadania się za szariatem i za dżihadem:
'Mam nadzieję, że … kiedy przeciwstawiamy się tym, którzy uciskają nasze społeczności, Allah akceptuje, że jest to rodzaj dżihadu, że walczymy przeciwko tyranom i władcom nie tylko za granicą, na Bliskim Wschodzie lub po drugiej stronie świata, ale tutaj, w Stanach Zjednoczonych, gdzie są faszyści i zwolennicy białej supremacji, i islamofobi rządzący w Białym Domu’.
Chociaż Sarsour później twierdziła, że słowo 'dżihad’ znaczy dosłownie 'dążenie’ lub że 'nasz umiłowany prorok… powiedział…
’, nie to znaczy słowo 'dżihad’ w powszechnym rozumieniu każdego, kogo spytalibyście na Bliskim Wschodzie. Ludzie tam wiedzą aż nazbyt dobrze, że gdyby spróbowali powiedzieć 'słowo prawdy’ komuś u władzy, może to być ostatnie słowo, jakie kiedykolwiek wymówią.Słowo 'dżihad’ nie należy do repertuaru lewicy lub prawicy, liberałów lub konserwatystów, poza sytuacjami, kiedy manipuluje się nim, by go ładnie opakować i sprzedać ufnym ludziom Zachodu jako coś ciepłego, puchatego i niegroźnego.
W świecie Sarsour kobiety, które to robią, są nazywane feministkami, ale w rzeczywistości są równie niebezpieczne dla praw kobiet, dla pokoju i stabilności narodu jak męscy dżihadyści.
Na niedawnym kongresie Islamic Society of North America (ISNA) Sarsour w otwarcie rasistowskim przemówieniu wezwała muzułmanów do prowadzenia dżihadu przeciwko 'faszystowskiemu’ i wyznającemu 'białą supremację’ Białemu Domowi, do nieustannego oburzenia i do nieasymilowania się. Wspomniała 9/11 nie jako zamach terrorystyczny dokonany przez muzułmanów przeciwko Amerykanom, ale jako dzień, który wywołał prześladowania i islamofobię wobec muzułmanów przez Amerykę.”
Można uważać się za demokratę i liberała i w kółko powtarzać koronne hasło Prezesa, ale ignorowanie faktów nie zwiększa szansy, że poradzimy sobie z problemami, przed którymi stawia nas świat.
Taki maly przyczynek do artykulu w ktorym p.Koraszewski wykorzystuje przyklad naszego premiera J. Trudeau placacego duza sume pieniedzy terroryscie muzulmanskiemu :
http://www.cbc.ca/news/politics/omar-khadr-settlement-analysis-aaron-wherry-1.4189472
Dla nieznajacych angielskiego – obliczono ze koszt procesu i ew odszkodowanie zasadzone przez sad moze byc zdecydowanie wyzszy, tym bardziej ze Supreme Court of Canada uznal jednoglosnie w roku 2010 ze jego prawa obywatelskie byly naruszone torturami w Guantanamo Bay.
Khadr prowadzi rownolegle procesy przeciwko rzadowi amerykanskiemu i kanadyjskiemu za uwiezienie i tortury bez wyroku sadowego i mozliwosci obrony w momencie gdy byl jeszcze maloletnim.
Bardzo aktualny felieton Ann Applebaum w dzisiejszej ((17.07) GW, bedacy przedrukiem z Washington Post. Wyjatek:
„To, co się dzieje w Polsce, pokazuje, że największym zagrożeniem dla Zachodu nie jest radykalny islam. Największe zagrożenie płynie z wewnątrz.”
Oryginalny tekst w:
https://www.washingtonpost.com/opinions/global-opinions/its-now-clear-the-most-dangerous-threats-to-the-west-are-not-external/2017/07/16/2475e704-68a6-11e7-a1d7-9a32c91c6f40_story.html