Rodacy – od tych wystających z butelką piwa przed tzw. polskimi kościołami w Paryżu i gdzie indziej, po dygnitarzy państwowych i ich klakierów, zmieniających Polskę w zaścianek Europy – wszyscy oni i wielu innych, są niczym innym jak V kolumną rozkładającą kraj ojczysty na cztery łopatki.
Boże! Chroń nas od bratobójców!
*
Polityk nie jest istotą nieomylną. Nawet największe głupstwa można „odpokutować”. Natomiast niszczenie 100-letnich drzew jest zbrodnią nieodwracalną. Kto tego nie pojmuje – stracił rozum.
Albo jest na usługach wroga.
*
Zniknęło słowo „półinteligent”. Inteligencja wymiera. Zaś półinteligenci zmienili szyld i mają się całkiem dobrze.
Skryli się, zasiadając w fotelach ministrów, biznesmenów, dyrektorów, prezesów, cwaniaków, klakierów itp. Są górą.
Polska zaś płynie dołem.
Jerzy Klechta


Cały system do tego doprowadził. Jeśli dopuściło się jednego warchoła z Żoliborza na dywany polskiej polityki, to trudno mieć teraz pretensje, że nagle się zaroiło od tych warchołów. To nie półinteligenci. To najgorsi szkodnicy, którzy wyciągają z narodu jego najgorsze cechy i najgorsze narodowe grzechy główne.
System? Co Pan ma na myśli pisząc „system”?
I co oznacza „dopuściło się” warchoła na dywany polityki?
To jakieś grono dobiera czynnych polityków i wpuszcza ich na salony, bądź nie?
.
@MR E: Oczywiście że to był cały polityczny system. To wina i polityków, w tym Wałęsy, że obydwu braciszków wspierali do czasu i dziennikarzy, którzy spijali cały ten jad JK wraz z tolerowaniem na koniec antydemokratycznej partii. Polityk nie wyrasta sam wśród wyborców. Wyrasta wśród innych polityków, wśród środków masowego przekazu… I do końca rządów PO Kaczyński pozostał bezkarny, choć miał na koncie łamanie prawa awet przed byciem premierem.. Jest tu wielu winnych tego, co się teraz dzieje. Wraz z zaniechaniem wyborczym sfrustrowanych obywateli. Teraz dopiero mają powody do frustracji.
Ale dlaczego zaraz „V kolumna”, „wróg”? Żaden wróg na nas nie czyha. Nie można już być prostym idiotą? Pożądanie forsy skłania ludzi do różnych świństw i pan Szyszko pozostaje w zgodzie z wieloma leśnikami, którzy ciągną z tego zyski. Putin nie jest wrogiem polskich drzew.
Jako typowy półinteligent (może nawet ćwierć) pozwolę sobie sprostować – wcale mi nie jest całkiem dobrze oraz nie widzę szans na nawet najmniejszy fotelik (chyba, że dentystyczny, chociaż będąc bezrobotnym oszczędzam). Natomiast istotnie od dłuższego czasu nie spotkałem nikogo inteligentnego, będąc półinteligentem (może nawet ćwierć) wprawdzie trudno mi sobie wyrobić na ten temat zdanie lecz istotnie mnie to nurtuje, gdzie oni się wszyscy podziali.