Na szczęcie zdarzają się wśród nich odstępstwa od przygnębiającej reguły: niedobitki prawdziwych intelektualistów przebywające w psychicznych kazamatach. Bytują w nieustannym zatroskaniu o nieprywatny los. Na marginesie wydarzeń, które dla nich coraz częściej kojarzą się z bezsilnością i ospałym przebywaniem na mentalnym wycugu.
Pędzą żywot skromny, wyświechtany, prawie że skurczony i umierają ze strachu przed konsekwencjami pomysłów nowej socjety. Pomysłów bardzo kosztownych i wybitnie populistycznym, którym nie są w stanie przeciwstawić lepszych.
Osiki te i mimozy, zagdakane i zdominowane przez chamskie masy ciemnogrodów, odchodzą; pokornie z pieśnią na rozdeptanych wargach ustępują nowym drużynom elit.
To dzięki nim zostało wszystko to, co miało zniknąć i jest, jak było. Dlatego szkoda czasu na dyskusję z chamem; jak logika podpowiada, należy się z tym stwierdzeniem zgodzić. A kto nie chce, tego za pusty łeb i w dyby. Albowiem ponieważ innej metody poza „dialogiem na cztery nogi” – nie ma! Ponieważ albowiem narzędzia do międzyludzkiego porozumienia odeszły razem z rozsądkiem w siną dal.
Marek Jastrząb
źródła obrazu
- jastrzab: BM


Zapachnialo niewolnictwem. Jednak wierze ze te mimozy i osiki nie pozostana w tym niebycie, nie pozwola sie zagdakac….zaprotestuja przeciw wszechmocnej sily nowej society.
Mysle ze nalzymy do tych osik ijest nas wielu….a wiec predzej czy pozniej – damy odpor i to wspolnie.
„Dlatego szkoda czasu na dyskusję z chamem; jak logika podpowiada, należy się z tym stwierdzeniem zgodzić.”
Słusznie, z chamami się nie dyskutuje, chamów się batoży.
Aquinusie szanowny, znam ludzi, którzy pańską zasadę zastosują chętnie… zarówno do mojego, jak i pańskiego grzbietu…
Chyba nie zrozumieliśmy się, może ja nieprecyzyjnie się wyraziłem. Podejmowanie dyskusji/debaty w obronie tezy, że 2 x 2 = 4, jest równoznaczne z przyznaniem, że tę tezę MOŻNA poddać w wątpliwość. Zatem, podejmowanie dyskusji z chamem w obronie czegokolwiek mija się z celem, bo jest równoznaczne z przyznaniem, że teza np. o trójpodziale władzy* jest możliwa do podważenia.
*Zamiast tego można wstawić cokolwiek.
W związku z powyższym z chamami z PiSu dyskutować nie ma sensu. Trzeba ich tylko metodą kawaleryjską: za uzdę i w mordę. Albo wybatożyć.
„… chamskie kpy z profesorskimi cenzusami.. Sami znawcy, eksperci, doradcy i patrioci własnych interesów mylnie nazywani elitą …” tak to wygląda i się rozszerza niestety. Jak z tego uciec? cóż da protest, krytyka, o dialogu zapomnijmy, bo prowadzi tylko do uznania tego koszmaru za zwycięski kompromis zwykłego łajdactwa. Czy ktoś znajdzie odpowiedni fortel?
„Czy ktoś znajdzie odpowiedni fortel?”
Nie fortelem, lecz siłą. Proszę zauważyć, że wszelkie argumenty wzięte od szacownych skądinąd postaci: prof prof Łętowskiej, Rzeplińskiego, Strzembosza tracą jakiekolwiek znaczenie w warunkach, gdy prawo przestaje działać. Działa za to SIŁA. Tych osobników trzeba niestety obalić siłą i poddać eksterminacji/utylizacji.