Andrzej Lewandowski: BAŁWANEK OLIMPIJSKI (6)2 min czytania

()
2018-02-17.
ECHA WYDARZEŃ: !!!!!!!! JEST, JEST! ZŁOTY MEDAL KAMILA STOCHA!
Na dużej skoczni. Wziął prowadzenie w pierwszej kolejce – prymat podkreślił w drugiej. Gdy wielki rywal tak ostro kontratakował, że nie wystarczało odpowiedzieć dobrym skokiem – musiał być znakomity.
Nie uwierzę, że serce w Panu Kamilu nie przyspieszyło, gdy Niemiec skoczył tak daleko i w tak dobrym stylu, że zrobił się groźny. Stres jest przecież czymś naturalnym, a człowiek jest człowiekiem, więc… Więc Pan Kamil najpierw pokonać musiał własne nerwy, a „dopiero potem” skoczyć po złoty medal. Już trzeci w igrzyskach olimpijskich, a pierwszy dopiero zaszczyt dla reprezentacji Polski w obecnych.
Szybki na rozbiegu – tym razem na poziomie szybkości rywali – na średniej skoczni wydawał się chwilami ciut wolniejszy od niektórych. Impet oswojony. Jakże elegancki w locie, i jeszcze pewne lądowania. Solówka w koncercie.
A wcześniej imponujące budowanie – cegiełka po cegiełce muru pewności, jak sam mówił o dalekich skokach treningowych. Taki osobisty proces przygotowawczy – nie tylko oswoić skocznię, ale też może wprowadzić w konsternację konkurentów; no i w sobie umocnić przekonanie – możesz, więc musisz. 

Jeszcze konkurs drużynowy – Stoch plus koledzy – mocny zespół i z aspiracjami, czyli jeszcze jedna szansa radości. W Igrzyskach, które bez skakania wyglądają dla nas blado. Jak buziak po ciężkiej grypie…

A tacy – też przytatrzańscy sąsiedzi z południa zdobywają, znienacka dla faworytów, złoto w… konkurencji alpejskiej. Czeska snowboardzistka Ester Ledecka zdobyła medal w… innej specjalności. w supergigancie! Wyprzedziła austriacką faworytkę o 0, 25 sekundy, gdy Austriaczka już odbierała gratulacje…

***

Panu Kamilowi raz jeszcze cześć i chwała. Obejrzałem jego koncertowanie – na żywo i w powtórkach –  w kilku przekazach telewizyjnych. Tam, gdzie skoczkowie jakby przeszkadzali komentatorom, i tam – gdzie pozwalają mi w milczeniu rozkoszować się popisem. Dobrze, że doczekałem prawa wyboru… Ale to zdanie na marginesie; najważniejsze, że mamy bohatera, nie tylko dnia.
[responsivevoice_button voice=”Polish Female” buttontext=”Czytaj na głos”]
 Andrzej Lewandowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. dawniej_kuba 17.02.2018