2018-03-29.
ECHA WYDARZEŃ: Piłkarze grali z Koreą Płd. Wygrali, po bólach, ale wygrali, 3:2, w 92 minucie. „Mecz miał dwa oblicza” – jak mawiał mój ulubiony sprawozdawca. „Do przerwy” – kiedy goście ćwiczyli grę obronną i przegrywali 0:2. „Po przerwie”, gdy spróbowali ataku i w… parę minut doprowadzili do remisu. Dla obu drużyn była to „gra szkolna” przed finałami mistrzostw świata. W niej, na mój gust, to Koreańczycy wyraźniej odbębnili „ klasówki” – mieli wyraźniejszy podział zadań. Rodacy raczej grali cały czas według jednego szablonu, upierdliwie – uparcie, ale fantazji nie widziałem. A czegośmy się nauczyli (albo nie nauczyli – odpukuję!) wyjdzie na murawie w grach eliminacyjnych. W tej fazie – grania próbne, i powrót Stadionu Śląskiego. Trochę złośliwie – powrót lepiej wypadł od aktorów…
Odnotowuję, co zauważyłem. Ja oraz fachowcy.
Ja zanotowałem lekką zmianę ekipy TVP – sprawozdawczej. Ten „sparring” nie zrobił na mnie wrażenia. Znów powódź słów. Być może wkrótce wpadnie przed mikrofon kolega…. Zmilczę, bo człowieka lubię, a ostatnio głosem ćwiczy mnie we wszystkich sportach, ale póki co… Spoko, jak mówią na moim podwórku…
Uwaga druga, od komentatorów. Wciąż mi mówili o nowatorskim ćwiczeniu jakiegoś „wahadła”. Widzieli, czego nie dostrzegłem mało bystrym okiem. Zacytuję na ich odpowiedzialność: „Obiecujące testy z trzema obrońcami (w fazie ofensywnej) oraz z pięcioma, gdy trzeba się bronić, to największy plus ostatnich meczów polskiej reprezentacji. I jasne potwierdzenie, że Adam Nawałka nie zmarnował czasu od momentu awansu na mundial”.
Liczą Kamilowi Stochowi kasę i liczą. Coraz głębiej do kieszeni zaglądając. „Sukcesy odniesione przez 30-letniego zawodnika tej zimy wyliczyły m.in. czeska agencja CTK i niemiecka DPA Stoch zdobył Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej PŚ i zarobił prawie 650 tysięcy złotych..
„…Dzięki wygranej w kończącym sezon skoków konkursie w Planicy Kamil Stoch wzbogacił się o kolejne 10 tysięcy franków i umocnił się na pierwszym miejscu na liście płac Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS). Łącznie zarobił 178 800 franków (ok. 647 tys. zł).
„…Oficjalne nagrody nie są jedynymi dochodami skoczków narciarskich. Zawodnicy ze światowej czołówki mają podpisane prywatne kontrakty sponsorskie i reklamowe, których wysokość jest objęta tajemnicą handlową”.
I tak dalej i tak dalej. W tym jeszcze przypomnienie, że „Stoch jest najstarszym skoczkiem, który triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.” Bo ma 30 lat! Jak ten czas leci, ile wody w Wiśle upłynęło, gdy Kamil – dzieciak opowiadał o swoich sportowych celach i marzeniach? A zarobione pieniądze? Bardzo wielkie, gdybym miał porównywać do swoich wpływów, ale „żadne” gdyby np. do piłkarskich. Nie mówiąc już o premiach dla rzekomo zasłużonych funkcjonariuszy administracji rządowej (rzekomo, bo także ocenionych, że do wymiany; czyli zdegradowanych). I forsa nie uznaniowa, ale zarobek za dokonania. W skali światowej. Wymierne tysiącami godzin treningu, setkami skoków, z których każdy jest wprawdzie kolejną szansą, ale też rzuceniem wyzwania losowi. Ryzykuje się sobą…
Jeszcze dwa echa:
- Joanna Łochowska zdobyła złoty medal mistrzostw Europy w podnoszeniu ciężarów. Polka obroniła tytuł w kategorii do 53 kg zdobyty przed rokiem, a na pomoście w stolicy Rumunii w dwuboju osiągnęła 196 kg, Raduje się też UKS Zielona Góra!
- Prezesem Aeroklubu wybrano Jerzego Makulę. Rekomendacją – własna kariera. Podniebna: „Jerzy Makula to siedmiokrotny indywidualny mistrz świata w akrobacji szybowcowej, czterokrotny srebrny medalista, ośmiokrotny drużynowy mistrz świata, trzykrotny indywidualny mistrz Europy, czternastokrotny mistrz Polski” Mało?
Andrzej Lewandowski
