Marek Jastrząb: Demokracja1 min czytania

()

2018-07-21.

Pod względem geograficznym rozeznaję się dobrze. Natomiast pod względem umiejscowienia w czasie, kłopotów mam sporo. Zwłaszcza z określeniem epoki, trudności mam niewyobrażalne.

Niby orientuję się, że mamy XXI wiek, trefny czas bicia piany i krótkich kołder. Bezradnego rozkładania rąk i słomianych deklaracji. Postępujących ograniczeń i politycznych drgawek. Błazeńskich profesjonalistów od dłubania w nosie. Że trapi nas obsesja zażartych rozmów o niczym i mamy okres przejściowy od przeszło dwustu lat, a demagogiczna mysz wciąż rodzi nam górę.

Gdy mnie zapytać o datę, to „posiadam wiedzę” o tym, że jest środa, mamy efekt cieplarniany, godzinę piątą wieczorem, że słońce wzeszło o którejś tam, a ciśnienie znowu jest niskie i opadów nadmierny brak.

Ale kiedy mam odpowiedzieć, jaki jest teraz okres historyczny, z mety czuję się niemrawo i zaczynam dukać emocjonalne zdania z dużą ilością niecenzuralnych słów. Sądząc po tym, co się z nami dzieje, w czym uczestniczymy, jestem we wczesnym średniowieczu. Albo w późnej starożytności.

Ale nie w Grecji!

Raczej w Barbarii; starożytność, w której żyję, lokalizuje się nie tam, gdzie powstawała Demokracja.

Jesteśmy zapewniani przez ludzi pokroju profesor Pawłowicz, że gdyby nie było demokracji, nie moglibyśmy stawać okoniem.

Jednak czy istotnie i bez przeszkód możemy? Czy potrafimy otwarcie i bez ponoszenia konsekwencji wyrażać swoje zdanie? Twierdzić, że każdy obywatel ma zagwarantowaną swobodę głosu i dostęp do sejmu? Że nie jest to wolność wypowiedzi okrojona do parusekundowych wystąpień? Droga do zastraszania opozycji, czyli do ubezwłasnowolnienia większości niesubordynowanego społeczeństwa?

 

Marek Jastrząb

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM

One Response

  1. Poltiser 21.07.2018