Czarne chmury1 min czytania

()

Chciałoby się, aby powiało optymizmem. Wiele jednak wskazuje, że 2019 nie będzie lepszy od  bieżącego. A nawet będzie gorszy; i to nie dlatego, że wypadnie tragiczna rocznica – 80 lat od wybuchu II wojny światowej — lecz  dlatego, że w 2018 w świecie nagromadziło się tak wiele nienawiści i  głupoty, że wreszcie dojść może do wielkiego bum-bum.

Pręży muskuły Putin, dorównuje mu Trump, buzuje w krajach arabskich, Izrael jest gotowy na wszystko, aby nie dać się wrogim sąsiadom, a w  Europie również przestało być sielsko-anielsko, z naszą ukochaną Ojczyzną włącznie.

Jeszcze trochę, a znowu, jak 80 lat temu, pozostaniemy osamotnieni, w  dużym stopniu na własne życzenie. Na Węgra Orbána nie ma co liczyć. To  nie Stefan Batory – książę Siedmiogrodu, który jako król Rzeczpospolitej, choć po polsku nie mówił, dał jedynego w naszych rodzimych dziejach łupnia Ruskim. Oczywiście nie licząc piłsudczykowskiego „cudu nad Wisłą”.

Nie wystarczy grzmieć, że nad Wisłą bije serce Europy. Guzik prawda. Bije całkiem co innego.

Czarno widać – piękne Panie i mości Panowie! Chmur coraz więcej. Do siego Roku!

Jerzy Klechta

Dziennikarz


Ur. 14 sierpnia 1939 w Łodzi.
Czytaj więcej w Wikipedii

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.