Jerzy Łukaszewski: Tyłem do przodu9 min czytania

()

Czy ten krok w tył to incydent, czy trend? Zapytajmy o współczesną obsadę stanowisk biskupich, a zwłaszcza o obowiązującą przed wojną przysięgę: „Przed Bogiem i na Świętą Ewangelię przysięgam i obiecuję, jak przystoi biskupowi, wierność Rzeczpospolitej Polskiej. Przysięgam i obiecuję, iż z zupełną lojalnością szanować będę rząd ustanowiony Konstytucją i że sprawię, by szanowało go moje duchowieństwo. Przysięgam i obiecuję poza tym, że nie będę uczestniczył w żadnym porozumieniu ani nie będę obecny przy żadnych naradach, któreby mogły przynieść szkodę państwu polskiemu lub publicznemu porządkowi. Nie pozwolę uczestniczyć memu duchowieństwu w takich poczynaniach. Dbały o dobro i interes państwa, będę się starał o uchylanie od niego wszelkich niebezpieczeństw, o których wiedziałbym, że mu grożą”.

Może warto to od czasu do czasu przypomnieć? Razem z art. 1320 prawa kanonicznego mówiącym o tym, że papież władny jest zwolnić każdego – w tym biskupa – od wszelkiej przysięgi. Tak na wszelki wypadek.

Zacząłem od sprawy nauczania religii, przejdźmy więc do regulacji tego obszaru dotyczących w konkordacie z 1925 roku.

Art. 13 mówi, że nauczycieli religii mianuje władza szkolna. Ona ocenia przygotowanie kandydata i dopuszcza go do pracy z dziećmi. Nauczyciel taki wskazywany jest (zwykle kilku do wyboru) przez biskupa, ale decyzję podejmuje wyłącznie władza szkolna. Mało tego – biskup obowiązany jest do przedstawienia kandydatur, których kwalifikacje są identyczne z obowiązującymi nauczycieli innych przedmiotów.

Jeszcze ciekawiej brzmi rozporządzenie Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z dn. 9 grudnia 1926 (K. Bartel) dotyczące nauki religii w szkołach. Czytamy tam: „Nauka religii udzielana będzie na podstawie podręczników posiadających prócz aprobaty Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego aprobatę kościelną …”

To sprawa dość istotna i warta porównania ze stanem dzisiejszym. Wszelkie dyskusje o stopniach z religii na świadectwach, o religii na maturze itp., pomijały dość istotny fakt, że nie było jednolitego programu nauczania we wszystkich diecezjach, co w efekcie sprawiało, że matura z religii przypominałaby totolotka. Uczeń albo trafi na pytanie o rzeczy, których go uczono, albo nie. O równości szans w takim przypadku trudno mówić.

Czy dziś władza szkolna ma w ogóle wgląd w tworzenie podręczników do religii, nie mówiąc już o wpływie na ich zawartość?

Dziś katecheci w szkołach to rodzaj świętych krów, nie do ruszenia przez dyrektora. Mam w rodzinie emerytowaną dyrektorkę szkoły, która na początku lat 90 wyrzuciła katechetkę zdradzającą objawy sadyzmu, co zaowocowało wyklinaniem jej z ambony i nagonką parafialną.

Co ciekawe – nikt z rodziców zgłaszających uprzednio zastrzeżenia do katechetki nie wziął dyrektorki w obronę. Obroniła się sama, ale ile znajdziemy takich wojowniczek? Nie lepiej mieć święty spokój?

Sprawą, która najszybciej potrafi rozognić rodaków, są pieniądze. Może więc warto przypomnieć wywiady telewizyjne z 1990 roku udzielanych przez ówczesnego prymasa Glempa, który zapewniał, że nauczyciele religii nie będą pobierali pensji „bo to przecież misja”. Ten sam prymas kilka miesięcy później głosem nieznoszącym sprzeciwu grzmiał, że „za pracę należy się płaca”. Kilka miesięcy i misja zmieniła się w pracę. Gdybym zapytał, kiedy kłamał, czy doczekałbym się rzeczowej odpowiedzi?

Itd., itd.

Jeśli na serio mówimy o rozdziale (przyjaznym, dlaczego nie?) Kościoła od państwa to, aby móc zaproponować jakieś sensowne rozwiązanie, powinniśmy historię tych stosunków co nieco poznać. Gołym okiem bowiem widać, że w naszych czasach niekoniecznie posunęliśmy się w tej sprawie naprzód. Wiele rozwiązań z 1993 roku jest wręcz cofnięciem się na tej drodze.

Dlaczego? Może za odpowiedź posłuży taki drobny (?) fakt. Nie wińmy polityków za wszystko.

https://kobieta.wp.pl/polka-stulecia-zostala-zakonnica-o-sklodowskiej-curie-i-szymborskiej-zapomniano-6342324801349761a

Jerzy Łukaszewski


Poniżej plakat spektaklu kabaretowego, w którym mocno maczał palce Autor. Rekomendujemy!


How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.