Jerzy Dzięciołowski: On tak ma

12.03.2019

Minister Suski to jest men. Najpierw chciał przenieść Okęcie do Radomia. I mu się nie powidło. To ulotnił się z tablicą z „Układem Kaczyńskiego” sprzed lokalu PO w Sejmie. — Wiecie, jaki jest Suski — zauważyła Beata Mazurek, rzeczniczka Klubu PiS, popadając w figlarny uśmiech. Zasługi już policzone. Porzuca kolegę od wywiadówek z narodem. Za sierotę się zostanie. Z kim on się będzie musiał zadawać!?

Impuls Suskim powodował. Temeperamentny gościu. Nie to, co posłanka Krystyna Pawłowicz, która wychynęła z ukrycia i walnęła, że wybrali na prezydenta Warszawy krzewiciela komuny i macania dzieci i wnuków. (Trzaskowski podpisał kartę LGBT plus. – przyp. JD)

Co rusz ktoś narzeka na opozycję, że nie ma nic do zaproponowania. A po co ma się wysilać, jak im obóz rządzący podrzuca propozycje. Tylko że twardy elektorat o tym nie wie. Bo prezes Kurski jest tak zajęty umacnianiem rzeczywistości w TVP, że nie nadąża za informowaniem.

Ludzie zachodzą w głowę, jak to możliwe, żeby nic nie imało się władzy i mniejszość rządziła większością. To proste: dobra ci jest dostatek, to po co pozbywać się igrzysk. Póki co, jak mawiają nasi przyjaciele ze Wschodu.

Był taki facet. Gierek się nazywał. Zadłużał Polskę jak porąbany. Dobrze go pamiętają. W bankach też. Wydobyć się z niebytu pomógł nam Wuj Sam. Nie za frajer. Ameryka to taki dziwny kraj, który niczego nie chce dawać za darmo. 30 lat temu mieliśmy towar na zbyciu: rozwaliliśmy komunizm, żeby krzewić demokracje, którą kocha Ameryka. To pomogło nam zredukować długi. Teraz rozwalamy demokrację i Ameryka jest first, czyli najważniejsza. To raczej nas wydoją, zwłaszcza biznesmen Trump.

Znawcy tematu uważają, że igrzysk nam nie zabraknie. Po obronie Ziobry w Sejmie przed dymisją nikt mu nie wręczył kwiatów. Bo go w partii nie lubią. Nie dziwię się. Kto jak kto, ale prokurator generalny ma na wszystkich argumenty.

Jerzy Dzięciołowski

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com