Stanisław Obirek: Dzień prawdy dla Watykanu i polskiego katolicyzmu

07.04.2019

Pisząc o spotkaniu z Frédérikiem Martelem i o jego książce Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie wspomniałem, że to wydarzenie bezprecedensowe. W istocie zainteresowanie książką jest olbrzymie i od razu trafiła na listy internetowych bestsellerów. O ile wiem, również księgarnie odnotowały znaczącą sprzedaż już w pierwszych dniach. Jednak w tym samym czasie pojawiła się inna książka, którą również określiłbym jako bezprecedensową, choć z innych względów. Zresztą najlepiej czytać obie książki razem, gdyż znakomicie się dopełniają.

Tym razem chodzi o Dzień sądu. Nadużycia, skandale, walka o władzę. Co naprawdę dzieje się w Kościele? autorstwa dwóch najwybitniejszych bodajże dzisiejszych watykanistów Andrea Tornielliego i Gianniego Valente. Ich książka jest dostępna w języku polskim dzięki jezuickiemu Wydawnictwu WAM.

Czytam ją z ogromnym zaciekawieniem, gdyż rzuca sporo światła na awanturę wywołaną listami byłego nuncjusza w USA, abpa Vigano, który domagał się dymisji papieża Franciszka. Mimo długiego tytułu, którego każdy z członów został dokładnie i szczegółowo uzasadniony na 320 stronach, wydawca dodał też na okładce zachętę: „Niepublikowane dotąd dokumenty i świadectwa, które ukazują prawdziwe intencje antypapieskiej opozycji”.

I to też jest prawda, a nie tylko zabieg marketingowy. Książka odsłania bowiem niezmiernie ciekawe powiązania głównych opozycjonistów (kardynałów, teologów, konserwatywnych dziennikarzy i tzw. mediów katolickich) z potężnymi ośrodkami finansowymi w USA. To właśnie dzięki tym ośrodkom machina opozycyjna działa sprawnie, a jej echa dochodzą również do Polski, która wyjątkowo chętnie nastawia ucha (tzn. polscy konserwatyści i fundamentaliści religijni) na podszepty takich luminarzy jak kardynał Burke czy Muller. No ale to sprawy powszechnie znane, więc nie będę się nimi zajmował.

Jednym z głównych bohaterów książki Tornielliego i Valente jest abp Theodore McCarrick, który zrobił nadzwyczajną karierę dzięki poparciu, jak to nazywają autorzy „apartamentów”, czyli dzięki papieżowi Janowi Pawłowi II i jego najbliższym współpracownikom, a zwłaszcza kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi.

Tornielli i Valente piszą o tym, jak bardzo Jan Paweł II był pod wrażeniem McCarricka w czasie swojej wizyty w 1995 w USA, która zaczęła się w Newark, gdzie McCarrick był wówczas biskupem. Znał trochę język polski, gdyż dwa lata pracował z imigrantami z Polski. Jego doktryna nie budziła żadnych wątpliwości, natomiast jego moralność i owszem. Jednak dla polskiego papieża — jak wiadomo — liczyła się przede wszystkim ortodoksja, a nie praktyka, którą powierzał miłosierdziu Bożemu. W każdym razie ówczesny bp McCarrick umiał się koło papieża zakręcić i on też był razem z papieżem na spotkaniu z ówczesnym prezydentem Billem Clintonem.

Jak się okazuje, wątpliwości istniejące co do moralności McCarricka (chodziło o oskarżenia molestowanie seminarzystów) nie wzbudziły żadnych zastrzeżeń w Watykanie. Głównie dzięki, jak się wydaje, wyjątkowo entuzjastycznym opiniom Dziwisza, ale też życzliwości samego Jana Pawła II.

Warto przypomnieć, że Franciszek nie skomentował ówczesnych rewelacji Vigano i zachęcił dziennikarzy do badania sprawy. Ta książka to właśnie wynik dziennikarskiego śledztwa. Zdaniem Franciszka „prawda jest pokorna i milcząca, prawda nie robi zgiełku”. A ludzie szukający skandalu, to ludzie wprowadzający podziały.

Jednak nie tylko o nadużycia, skandale i walkę o władze chodzi. Najważniejsze jest odzyskanie wiarygodności instytucji, która tę wiarygodność w oczach wielu (w tym i moich) nieodwołalnie straciła. Owszem działania Franciszka budzą sympatię, ale ich powierzchowność jest niepokojąca. Ale pozostawmy Watykan i jego wiarygodność papieżowi, zatrzymajmy się chwile przy polskim Kościele.

Tutaj sprawy nie budzą wątpliwości. Tu nie ma walki o władzę, ale jest dominująca i wszechogarniająca zmowa milczenia wokół roli, jaką w powyżej wspomnianych problemach odegrał Jan Paweł II i jego wierny sekretarz. A one muszą być wyjaśnione, jeśli chcemy zrozumieć, dlaczego w polskim katolicyzmie nadal dominuje imperium medialne Rydzyka, dlaczego żaden z biskupów nie jest w stanie jasno i zdecydowanie napiętnować skandalicznych zachowań niektórych hierarchów, a przede wszystkim nie jest w stanie wejść w otwarty i spokojny dialog z demokratycznym i pluralistycznym społeczeństwem.

Książka Tornielliego i Valente stawia pytanie o cenę, jaką płaci Watykan za każdą próbę zamiatania pod dywan, a w najlepszym wypadku lekceważenia zachowań niestosownych, a czasem wręcz zbrodniczych. Jest też mowa o frustracji kardynałów odsuniętych od władzy, którzy wykorzystują swój autorytet i władzę, by polaryzować i jątrzyć. Aż się prosi, by napisać jej polski odpowiednik, uwzględniając przy tym wyjątkowe wzmożenie moralne polskiego kleru wobec możliwego równouprawnienia grup LGBT czy wobec studiów kulturowych nad ludzką seksualnością (osławiony gender, który jest z wyjątkową pasją atakowany).

Główni bohaterowie tej opowieści nie schodzą od dwóch lat z pierwszych stron gazet i portali internetowych, prowokują konflikty i stroją się w szaty zatroskanych pasterzy Kościoła. Ich zdaniem Kościół, przez „nieodpowiedzialną” strategię papieża Franciszka, znalazł się na krawędzi herezji. Nie muszę dodawać, że w Polsce ta retoryka również święci triumfy i to nie tylko wśród prawicowych dziennikarzy, ale również u większości kleru, w tym również biskupów. Dobrze się stało, że polski wydawca dołączył do tekstu głównego biogramy głównych bohaterów, gdyż od chwili włoskiej premiery w 2018 roku wiele zdążyło się wydarzyć i jak na razie Franciszkowa opozycja została zmarginalizowana. Pytanie oczywiście pozostaje otwarte — czy na długo.

Nawiasem mówiąc Dzień sądu. Nadużycia, skandale, walka o władzę. Co naprawdę dzieje się w Kościele? jeszcze przed ukazaniem się polskiej edycji był przedmiotem sporu, w który niechcący i ja i mój kolega Artur Nowak zostaliśmy wciągnięci za sprawą opublikowanego w Gazecie Wyborczej artykułu „Połajanki zamiast przeprosin. Gniewny głos biskupów”. Zdaniem naszych krytyków (w Rzeczpospolitej i na portalu jezuitów deon.pl) autorom omawianej książki przypisywaliśmy intencje „dewojtylizacji” i „dekanonizacji” Kościoła, mimo że twierdziliśmy coś wręcz przeciwnego. Przykład takich pseudopolemicznych głosów pokazuje, jak bardzo polscy dziennikarze uwielbiają zajmować się nieistotnymi szczegółami po to, by przemilczać rzeczy naprawdę istotne!

W każdym razie Tornelli i Valente na pewno stawiają ważne pytania, dotyczące stylu rządzenia polskiego papieża, a zwłaszcza zastanawiają się nad błyskawicznymi karierami niektórych hierarchów bliskich polskiego papieża, wobec których już współcześnie mieli poważne zastrzeżenia natury moralnej. Te pytania nie mogą pozostać bez odpowiedzi. Bez tych odpowiedzi polski katolicyzm będzie zafałszowaną ideologią przypominającą inne, które na szczęście już odeszły do lamusa historii.

Jeśli polscy katolicy chcą być wiarygodnymi uczestnikami demokratycznej debaty – nie mogą ograniczać się do przypisywania krytykom Kościoła niecnych intencji, tylko muszą z tą krytyką się rzetelnie skonfrontować.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com